Kobieta bez mężczyzny - gorsza?

07 Grudnia 2012

Niektórzy twierdzą, że każda kobieta do pełni szczęścia potrzebuje mężczyzny. Ile jest w tym prawdy?

singielka

Co łączy Kate Hudson, Vanessę Hudgens i Taylor Swift? Wszystkie na pewnym etapie swojego życia przyznały, że lubią być singielkami. „Z wielką radością wykorzystuję tę chwilę. Czuję się teraz taka szczęśliwa i mam tyle rzeczy do zrobienia. Nie potrzebuję koniecznie chłopaka” – powiedziała w jednym z wywiadów gwiazdka Disneya Vanessa Hudgens. Z kolei jej starsza koleżanka po fachu Kate Hudson stwierdziła, że „bycie samą to nowe doświadczenie, dzięki któremu można popatrzeć na wszystko z innej perspektywy”.

Strony

Komentarze (85)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 22:57:11

re: Kobieta bez mężczyzny - gorsza?

Ode mnie odszedł po 4 latach. Na pożegnanie powiedział jedynie że jestem wspaniałą kobietą, ale nie możemy być razem. Ale ja nie wyobrazałam sobie życie bez niego. Powiedziałam sobie ze albo on albo żaden. Próbowałam wszystkiego, aż natrafiłam na stronę z rytuałami urok-milosny.pl. Nie zastanawiałam się długo i zamówiłam rytuał na jego powrót. Czekałam, aż w końcu odezwał się do mnie że nie może beze mnie żyć i musimy być razem. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
juliett
(Ocena: 5)
2012-12-31 17:19:19

no pewnie juz sie rozpedzam i zaczynam wierzyc,ze bez faceta jestem mniej wartosciowa... a niby od kiedy to-czy oni sa wyznacznikiem mojej wartosci itp nie sadze... napisze wrecz wiecej bez faceta czuje sie bardziej wolna i niezalezna i napisze jeszcze wiecej mimo,ze jestem w ciazy sie tak czuje:)... mam kumpla,z ktorym mieszkam i,ktory wie,ze po za przyjaznia nic nie bedzie,bo rzecz jasna nie jest ojcem dziecka i do tego sam szuka innej dziewczyny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-09 17:34:41

Kobieta bez mężczyzny jest nie czystym powietrzem , a mężczyzna bez kobiety jest toksyczny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
juliett
(Ocena: 5)
2012-12-31 20:07:45

ty i te twoje ludowe madrosci... to omijaj z daleka wszystkich singli,bo sie strujesz tym "powietrzem"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 20:37:35

Ja od miesiąca jestem singielką i cieszę się niesamowicie... związek z niewłaściwą osobą to stres, nerwy, smutek i nic więcej :D teraz mam czas dla siebie, jestem na diecie, cieszę się z każdego dnia i otworzyłam się na ludzi ^^ same +! ale nie twierdzę, że związek jest zły, trzeba tylko trafić na odpowiednią osobę. Może kiedyś też mi się uda... :) buziaki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 23:53:15

:))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 19:11:39

Większość wychodzi z założenia, że muszę mieć faceta, dziecko , rodzinę bla bla bla. Nie każdy tego oczekuje tak od razu lub w ogóle. Nie jest to koniecznością .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
juliett
(Ocena: 5)
2012-12-31 20:10:34

to ty mów tym co maja dziecko i sa w zwiazku" ze niepotrzebnie sie z tym wszystkim spieszyli" to najlepiej skutkuje,a jeszcze podaj argumenty np,ze nie moga chodzic na imprezy,skonczyc studiow itp

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 18:26:12

całe życie byłam singielką, chodziłam na imprezy na randki i czułam się sama naprawdę dobrze :) teraz w związku i trochę mi brakuje wolności :) ale i tak jest fajnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 17:44:09

to jest chore.moze mam na sile szukac faceta? to wszystko bedzie wymuszone,a ta relacja nieprawdziwa.prawdziwej milosci nie da sie od tak znalezc.ona sama przyjdzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 16:11:07

tak..kiedyś myślałam,że kluczem do szcześcia jest posiadanie mężczyzny.W efekcie tkwiłam w zw. z których nie miałam nic.Żadnego wsparcia,poczucia bezpieczeństwa,nie mówiąc o wierności..Więc w końcu pow. dość,nikogo nie szukam,nawet nie mam potrzeby by z kims się spotykać..i co???i w końcu jestem szczęśliwa.Otworzyło się przede mną tyle nowych drzwi,jest tyle nowych mozliwości....nie mam nic przeciwko zw. ale tylko wtedy jesli faktycznie sa oparte na miłości,jęsli kobieta jest z facetem tylko po to,bo uważa,że samej bdz gorzej..to po prostu nie ma racji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 15:58:46

Ten artykuł jest pocieszający dla niektórych singielek, ale jestem pewna, że nie na długo. Tak czy siak większość kobiet zabraknie w końcu kogoś kto przytuli, pocałuje albo po prostu będzie obok, tylko nie wszystkie chcą się do tego przyznać, żeby nie urazić swojej dumy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 16:17:57

tak masz troche racji..też tak kiedyś myślałam.to są plusy bycia w zw. ale ile jest minusów??jesli jest sie kobieta taką jak ja-lubiącą wolnosc i swobodę,uparta,niezależną to nie ma szans na to by stworzyć związek,bo mało który facet nie jest zazdrosny itp. więc mi tego nie brakuje,bo wiem,że z tym wiążą się inne rzeczy.poczucie wolności jest dla mnie wazniejsze od tego by mieć sie do kogo przytulic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 22:00:25

O ludzie, dlaczego wszystkie "szczęśliwe" singielki odbierają związek dwojga ludzi jako koniec wolności? na prawdę myslicie, że będąc z kimś w zdrowym związku tracicie waszą niezależność, że nie można już nic fascynującego przeżyć, że to już koniec waszego zwariowanego życia? jeśli jesteś z kimś kto jest podobny do ciebie, to nie znaczy, że nie możecie koni kraść. Ja nie chcę polemizować z tym, że singielki oczywiście mogą być szczęśliwe i zadowolone, ale dlaczego odbieracie związek jako kajdany na szyję i koniec młodości koniec kurde wszystkiego. Bez jaj. Zaraz się wykręcacie jakąs niezależnością

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-08 11:34:06

Wolność, którą mamy będąc w związku różni się od tek kiedy w nim nie jesteśmy. Po prostu niektóre z nas wolą opcje drugą i tyle nikt nie mówi o kajdanach;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-07 15:39:36

Ja mam 22 lata, jestem juz w trzecim powaznym zwiazku, jak na razie najbardziej dojrzalym. Mysle, ze dobry zwiazek to taki, w ktorym nikt nie jest od nikogo zalezny emocjonalnie czy finansowo, partnerzy sie uzupelniaja, kazdy cos wnosi w zwiazek cos dobrego, mamy czas dla siebie nawzajem, ale tez na nasze studia, prace, znajomych i rodzine. To jest mozliwe. Wiadomo, ze czasem trzeba cos poswiecic, ale to jest kwestia priorytetow, nie da sie miec wszystkiego, bo doba ma tylko 24 godziny. Ja sama nigdy nie szukalam chlopaka, po prostu zakochiwalam sie z wzajemnoscia i tak sie ukladalo. Bycie singielka i w zwiazku to zupelnie inne przezycie, ale to i to jest potrzebne, by wiedziec czego chcemy od zycia. Moja mama zwiazala sie z tata juz w liceum, a kiedy mialam 13 lat rozwiedli sie. Tata byl bez pracy, po rozwodzie oddcial sie od nas zupelnie, mama pracowala na dwa etaty, ogarniala dom i wychowywala mnie. Jest dla mnie wzorem i podziwiam ja, ale nikt mi nie powie, ze nie byloby jej lepiej z mezczyzna u boku, ktory ja wspiera i dobrze zarabia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz