Wyznania facetów: Jaki podryw na mnie działa?

28 Lipca 2016

Nie wszystkie chwyty są dozwolone. Mężczyźni wyznają, jak powinnaś z nimi flirtować.

flirt z facetem

Faceci, podobnie jak kobiety, uwielbiają flirtować. Niektórzy nie mają również nic przeciwko, aby to płeć piękna była bardziej aktywną stroną. Wszystko zależy oczywiście od umiejętności, wyczucia i seksapilu kobiety. Niektóre kokietują mężczyzn w sposób wulgarny i bardzo się narzucąją. Są też osoby wyjątkowo nieśmiałe. Nie bez powodu mówi się, że flirt to rodzaj sztuki. Jak powinnyśmy to robić?

Mężczyźni postanowili przyjść z pomocą kobietom. Na portalu thoughtcatalog.com zostały opublikowane wyznania łamaczy damskich serc. Zapoznanie się z ich zwierzeniami sprawi, że być może role się odwrócą.

Jak flirtować z facetami? Co działa na nich najbardziej?

James, 26 lat

`Zaoferuj mi kupno drinka, mówię poważnie. Czułbym się bardzo zaszczycony i natychmiast zainteresowałbym się Tobą`.

Zobacz także: MĘSKIM OKIEM: W czym światowa Dżesika jest gorsza od zwykłej Magdy?

Strony

Komentarze (7)
ocena
1.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

asdasdasd
(Ocena: 5)
2016-07-28 14:45:33

Co robić? Od roku koresponduję z facetem. Prowadzimy często dyskusje na trudne i ciężkie tematy, na zamianę z lekkimi pogawędkami okraszonymi sporą dawką poczucia humoru. Chyba mu się podobam, on mi też. Przywiązałam sie do niego. Poznaliśmy się dobrze przez ten czas, wspieraliśmy się w gorszych momentach i ogólnie ta relacja opiera się na uprzyjemnianiu sobie wolnego czasu - bez erotycznego kontekstu. Dzieli nas pół Polski, jednak jasno mu komunikowałam, że dla mnie to nie problem umówić się na kawę, czy piwo. Ale on jeszcze ani razu nie dał mi do zrozumienia, że mu zależy na czymś więcej niż tylko na pisaniu online :( Nie ma dziewczyny, nie ma żadnych przeciwwskazań. To się ciągnie, a ja nie mam odwagi, by wprost mu napisać, że chciałabym zrobić krok dalej. Boję się, ze go wystraszę, czy coś...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-28 16:24:36

Piszesz, że boisz się że go wystraszysz, ale z drugiej strony, chcesz z nim pisać w nieskończoność przez internet? To trochę dziwne, bo przecież zwykła kawa, czy spędzenie wspolnego czasu w realu to nic złego. Ciężko jest na dłuższą metę utrzymać kontakt tylko online, rok to wystarczajączy czas, aby poznać się na żywo. Nawet bez nastawienia na "coś więcej" . Choć skoro delikatne sugestie nie dają rady, to chyba powinnaś postawić kawę na ławę. W sumie skoro to dojrzały i normalny facet, nie powinien się niczego bać, przecież ślubu mu nie proponujesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-28 16:28:19

Nie chcesz go wystraszyć, ale z drugiej strony chcesz pisać z nim przez internet w nieskończoność? Rok to wystarczający czas, aby spotkać się na żywo, nawet bez oczekiwania na coś więcej - po prostu na pogadanie w realnym świecie, bo to zupełnie inna jakość Nie da się pisać non stop online, ciezko na dłuzszą metę podtrzymać taką znajomość i być w zażyłych stosunkach. Z drugiej strony, czego ma się wystraszyć? Slubu mu nie proponujesz, ja bym postawiła sprawę jasno, bo bycie w niepewności jest gorsze niż prawda. Ale dziwne gdyby się nie zgodził, w koncu co złego jestw spotkaniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-28 21:30:57

gdyby i on chciał sie z tobą spotkać - zrobiłby to już dawno. pół roku temu, po 3 miesiącach pisania czy nawet po miesiącu... różni ludzie - różne tempo. ale rok ?! to jasny znak że on nie chce się spotkać z tobą, chce cię trzymać w online friendzonie i tyle, a randkuje pewnie z innymi dziewczynami (a może i jest w związku o którym ty nie wiesz?). a pół Polski to powiedzmy 300km? to co to jest w dzisiejszych czasach? wsiadam w samochód i jadę, czy pociąg nawet. parę godzin i na miejscu, nawet się nie zmęczysz Ty czy on w taką drogę, zwłaszcza że możecie się umówić gdzieś w połowie drogi. ja poznałam 3 lata temu chłopaka i mieszkał totalnie na drugim końcu Polski, dokładnie 650km ode mnie - 9h jazdy samochodem. przyjechał do mnie po 2 miesiącach pisania i telefonowania i przez jakiś czas byliśmy razem w związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asadssadd
(Ocena: )
2016-07-29 00:18:06

dziękuję za odpowiedzi - potrzebowałam usłyszeć od kogoś innego, co sama myślę :) A z drugiej strony, jeśli on przez rok się nie zainteresował spotkaniem, to moze nie jest człowiekiem, z którym powinnam chcieć się spotkać? ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-29 08:41:50

zdecydowanie nie jest. jeśli on nawet w żartach nie powiedział "no to kiedy zapraszasz mnie na kawe? / no mam nadzieję że kiedyś zaprosisz mnie na tę zapiekankę co mówisz że robisz ją po mistrzowsku? (spotkania koleżeńskie)" albo "będziesz kiedyś wybierała się w okolice X (jego miasto), to daj znać, zapraszam na kawę! (koleżeńskie) / jest tu u mnie w mieście fajna knajpka, chciałbym kiedyś cie tam zabrać na kolację (randka alert!!!)" no to serio nie ma co się łudzić że on chce i przynajmniej rozważa możliwość spotkania nawet na gruncie koleżenskim. to raz. a dwa, tymbardziej nie chce czegoś więcej - jeśli przez rok nic nawet lekko erotycznego nie wyrwało mu się nawet w żartach - to tymbrdziej nie ma szans na kolejny etap, jakieś randki etc. faceci żartują w ten sposób, jeśli dziewczyna im się podoba jako ktoś więcej niż koleżanka, jeśli myślą o niej że chcieliby z nią randkować, całować się czy uprawiać sex (nie mówię że od razu na pierwszym spotkaniu takie rzeczy - to raczej kiepski pomysł). jak wspominałam, ludzie mają różne tempo, ale jeśli myślą że chcą się spotkać to prędzej czy później to zrobią, nieważne czy to połowa Polski, drugi koniec czy zagranica. a rok to wystarczający czas nawet na namyślenie się i zorganizowanie spotkania z kimś zza granicy, a co dopiero z kimś kto mieszka wręcz.. w okolicy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1