Wyznania kobiet, które ODRZUCIŁY oświadczyny. „Padł na kolana z pierścionkiem, a ja odpowiedziałam: NIE!”

16 Marca 2017

Nie uwierzysz, dlaczego niektóre z nas nie chcą się zaręczać...

odrzucone oświadczyny

Jeśli jesteś w stałym i szczęśliwym związku, na pewno czasami wyobrażasz sobie ten moment. Ukochany mężczyzna pada na kolana, oślepia blaskiem pierścionka z brylantem i zadaje pytanie, które każda kobieta prędzej czy później chciałaby usłyszeć: „Czy wyjdziesz za mnie?”. Sam fakt, że o tym myślisz, wskazuje na to, że odpowiedź może być tylko jedna. Twierdząca. Jednak nie zawsze jest to takie oczywiste, o czym najlepiej świadczą te historie.

Serwis „Elite Daily” przytacza wypowiedzi niedoszłych narzeczonych, które w decydującym momencie postanowiły odmówić i nie przyjąć pierścionka zaręczynowego. Czasami był to efekt otrzeźwienia i dojścia do wniosku, że partner nie jest najlepszym kandydatem na męża. Kiedy indziej zadziałały silne emocje, stres i strach. Jedno jest pewne - ci faceci na pewno nie tak wyobrażali sobie oświadczyny.

Podejrzewamy, że cytowane kobiety tym bardziej. One naprawdę nie były na to gotowe albo zwyczajnie przytłoczyły je okoliczności…

Zobacz równiez: Internautka zdradza, dlaczego odrzuciła oświadczyny ukochanego. Absurdalny powód?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 15:00:02

Ja bym powiedziała teraz "nie" z przekory. Czekałam długo na oświadczyny i nic z tego nie wyszło. Parę razy o tym wspomniałam, on podparł, że jego zdaniem jest OK. jak go przycisnęłam do muru, okazało sie, że on po prostu... boi się własnego ślubu. W takim razie, gdyby zmienił zdanie, powiedziałabym nie. Dla jego dobra ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 14:49:14

Mój były zarabiał 1500 zł, tylko dlatego, że było mu tak po prostu wygodnie, był mało ambitny. Z czego ok 300 zł wydawał na fajki. Bzykać się chciał codziennie, aż byłam tym zmęczona..czasem udawałam że mam okres albo jestem chora. Do kina czy na zakupy, do knajpy - o tym mogłam pomarzyć, prezenty to jakieś słodycze czy drobiazgi. Nawet kiedy proponowałam że coś postawię tylko po to, żebyśmy wyszli z domu, to nie, duma nie pozwalała.. Do tego zero kosmetyków, nie używał dezodorantu a pracował fizycznie, a perfumy które mu kupiłam po paru mc nadal były w nienaruszonym stanie. Ciuchy to ciągle te same bure kurtki od kilku lat. Niczym się nie interesował za bardzo, nie miał żadnej pasji. Do tego te papierosy i wieczna zawiść że inni mają lepiej. Cóż, wielce był zdziwiony i oburzony że z nim zerwałam a chciał się żenić! ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 23:34:40

O matko jaka porażka szkoda, że w ogóle traciłaś na niego czas i bardzo dobrze, że od niego zwiałaś. Mój narzeczony jest cudowny - przeciwieństwo tego co tu opisałaś, życzę Ci abyś i Ty takiego faceta znalazła. Choć wiadomo, że nikt nie jest bez wad, to jak czytam takie historie to doceniam to co mam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 11:52:34

U tej z aplikacji Whisper faktycznie ślub niszczy związek. Nawet rozstali się z powodu tego tematu XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 07:56:05

A ja przyjęłam oświadczyny, mimo ze o ich zamiarze wiedziałam kilka dni wcześniej (przez moja nadmierna ciekawość i dociekliwość). Pierwsza myślą która mi przyszła widząc pierścionek było: "nie chce za niego wyjsc!" Ostatecznie moment zaręczyn był dla mnie niesamowicie przewidywalny, zero emocji, i moja sztuczna reakcja, słowa "tak". Mieszkaliśmy za granica, z jego rodzina, ja nie miałam nikogo, byłam sama. Chyba podświadomie czułam, ze nie ma innego wyjścia jak "tak". Nie byliśmy udana para, mimo ze wszyscy nas za taka postrzegali. Jedynie on był bardzo zakochany, dopóki nie przyszła rzeczywistość i życie codzienne. Koniec końców nie jesteśmy razem, a ja od miesiąca jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Francesca
(Ocena: 5)
2017-03-16 07:38:37

Te blondyny na trampolinach działają mi na nerwy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-16 22:35:00

Podbijam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-17 09:05:42

jakie blondyny?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-16 02:25:54

"Tak naprawdę chodziło mi o to, żeby znalazł lepszą pracę i zaczął porządniej zarabiać". Dobre!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1