Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

05 Lutego 2014

Wykształcenie to nie wszystko.

kobieta

Większość dziewczyn już od najmłodszych lat robi sobie listę cech, które powinien posiadać ich przyszły facet. Wśród wytycznych znajdują się podpunkty dotyczące zarówno wyglądu (musi być wysoki, dobrze zbudowany, mieć ciemne włosy i śliczne zęby, a co!), jak i charakteru. W tej drugiej kategorii obowiązkowe są zwłaszcza poczucie humoru i… dobre wykształcenie.

Czy stopień naukowy rzeczywiście powinien mieć dla nas aż tak duże znaczenie? Otóż… absolutnie nie. Facet bez wykształcenia może doskonale sprawdzić się jako partner.

Przeczytajcie, dlaczego.

Strony

Komentarze (71)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonimowo
(Ocena: 5)
2016-10-10 10:30:21

Facet może mieć mgr ,a być zwykłym chamem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-31 23:25:14

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Co to za durne pytanie większość facetów nie ma wyższego wyksztłcenia po a tym to wykształcnieie nie jest żadnym wyznacznikiem ambicji by je tak cenić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:32:44

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Jednego po zawodówce już miałam, starczy mi buców na całe życie. Chęć dokształcania się świadczy o ambicji. Nikt nie wymaga od faceta szeregu tytułów przed nazwiskiem, ale niech chce się rozwijać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:23:11

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Mój mąż rozpoczął studia na jednej z najlepszych uczelni w Polsce. Rozpoczął i nigdy nie zakończył. Pod koniec drogi do licencjatu po prostu zrezygnował. Stwierdził, że właściwie niczego się podczas studiów nie nauczył, większość przedmiotów to bezwartościowe zapychacze czasu, wiedza zdobyta na pierwszym roku wystarcza, żeby pozytywnie przejść przez pozostałe egzaminy. Obrzydziła go ta bezsensowna droga do zdobycia kilku literek przed nazwiskiem. Sama zrezygnowałam ze studiów po zdobyciu licencjatu. W wielu kwestiach się z mężem zgadzam. Mam u swojego boku inteligentnego, pracowitego i zaradnego mężczyznę, nie muszę mieć doktora. Oczywiście wśród ludzi z wyższym wykształceniem jest cała masa inteligentnych, zaradnych i pracowitych mężczyzn, moja wypowiedź sprowadza się tylko do tego, że wykształcenie nie jest wyznacznikiem wartości człowieka. Moja bliska koleżanka, z "profesorskiej" rodziny, związała się ze studentem wyszukanego, można nawet powiedzieć, że elitarnego kierunku. W tej chwili ja z moim "po ogólniaku" jestem niesamowicie szczęśliwa, ona nadstawia policzek jak panu wykształconemu chce się w coś uderzyć... Wykształcenie to jedno, "jakość" partnera życiowego, to zupełnie inna bajka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:45:09

Wykształcenie daje sporo możliwości, ale najważniejszy jest tak naprawdę pomysł na siebie. Jeśli osoba nie poszła na studia, ale ma jakąś wizję i lubi to co robi to super. Gorzej jak ktoś nie idzie na studia, bo nie ma żadnych ambicji, woli znaleźć mało wymagającą pracę i przebimbać 8 godzin. Ja szanuję ludzi z pasją. Nie miałabym nic przeciwko byciu z mechanikiem, który jest wkręcony w swoją pasję. Tak się jednak złożyła, że mam faceta z pasją, ale po finansach i mamy podobne podejście do życia i ambicje. Pasuje nam taki sam styl życia. Z mechanikiem pod tym względem mogłabym się tak dobrze nie dogadać :) Najgorsze co może być to rozleniwienie się i spoczęcie na laurach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hacken
(Ocena: 5)
2014-11-06 17:15:14

Wykształcenie teraz jest nic nie warte. Nie masz doświadczenia to leżysz. Byłem już w wielu LO dla dorosłych i dosłownie olałem. Prowadzę własna firmę, pieniądze są, ambicje mam, doświadczenie mam 6 lat w baraży. Papierkiem można sobie teraz zad podetrzeć. Wszystkich pracowników zatrudniłem na podstawie umiejętności i portfolio jakie mieli. Tak że jeśli ktoś ma ambicje i wie jak ugryźć interes to wystarczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Szkoła - na co to komu.
(Ocena: 5)
2016-03-02 12:28:37

I tu masz racje. Zblednę zapychanie i marnowanie czasu. Byłem już w kilku szkołą LO dla dorosłych. CO roku zaś zmieniają. A to co wykładają to śmiech na sali. Szkoła, panierek jest w tych czasach nic nie wart. Bez dobrego doświadczenia ( CV + portfolio ) nie znajdzie się pracy, mam tu dla przykładu Praca w branży sektora IT. Mam kolegę co potrafi tyle co an studiach a skończył podstawówkę i pracuje przy filmach do gier i dostaje 14 tyś. :P. Sam mam spore ambicje i własnie je realizuje. uczę się jedynie tego co mi potrzebne... np. matematyka jaka jest dla studentów. Tylko siedząc w domu i chodząc do książnicy pomorskiej. Tak wygląda moja nauka. Przerobiłem materiał z 3 semestrów w ciągu połowy roku. I nie zamierzam zawracać sobie głowy szkołami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 16:45:45

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

W dzisiejszych czasach "mgr" przed nazwiskiem o niczym nie świadczy. Dzisiaj żałuję, że zamiast iść do liceum i na studia nie poszłam do technikum i ew. jakiejś szkoły policealnej. Teraz i tak pracuję w zawodzie niewymagającym wykształcenia, które zdobyłam, więc jestem jakieś cztery lata w plecy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 15:22:40

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Akurat jezeli chodzi o mojego faceta wszystko w tym artykule sie zgadza moj isc do najlepszego liceum ale i tak wybral zawodowke no ale powiedzmy sobie szczerze ze wiekszosc ludzi po zawodowce to ludzi delikatnie mowiac niekulturalni ale na szczescie sa wyjatki i mozna na nich trafic. Ja tez nie poszlam na studia wybralam medyczny kierunek w szkole policealnej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wyjątekODreguły
(Ocena: 5)
2014-02-06 14:06:14

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Oczywiście że wykształcenie o niczym nie świadczy. Można mieć tytuł doktora nadzwyczajnego habilitowanego a mądrości życiowej zero. Ja jestem z facetem już 6 lat. Skończył zawodówkę, a zarabia lepiej niż niejeden z tytułami MGR/INŻ. Trzeba mieć w sobie mądrość życiową, spryt i inteligencję a wtedy wykształcenie nie jest koniecznie do życia na poziomie. Wszystko zależy od człowieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 14:10:31

Zdecydowanie się z tobą zgadzam, wykształcenie nie świadczy o ogarnięciu i inteligencji. Z drugiej strony nie wszyscy po studiach to zadufane, głupie buce. Nie ma co generalizować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wiera
(Ocena: 5)
2014-02-06 14:04:25

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

Ani ja ani mąż nie mamy studiów, zaczęliśmy ale nie skończyliśmy. I wcale nam to nie przeszkadza. Choć mąż ma skończone także technikum informatyczne, to do dzisiaj (choć pracuje już ponad 4 lata) nie ma z informatykom nic wspólnego prócz tego co w domu komputer. Mój kuzyn za to, skończył zawodówkę, choć cioci średnio się to widziało ale skoro chcesz to proszę. Ona i wujek nie zarabiają razem tyle co On, mieszkanie odstawione, że szok, wszystko zrobi i do tego swoje auto naprawi bo to jest jego umiejętność. Młodo zaczął i lepiej zarabia niż nie jeden doktor, a z nim to i idzie pogadać, z doktorem to już w ogóle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 14:54:26

Przykro mi to mówić, ale po tym co napisałaś niestety widać luki w wykształceniu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 15:26:01

czepialska...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 16:52:31

he he no cóż, nie każdy może być studentem! a wypowiadaja się tylko tutaj ludzie mający komplesy wykształcenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:27:10

Napisane słabo, ale to nie musi oznaczać luk w wykształceniu. Idealnie - poprawnie piszą tylko absolwenci polonistyki/studiów pokrewnych, a i to nie zawsze. Znam architektów, którzy mówią "umisz"/"rozumisz"/"se"/"14 luty" i tak dalej, a przecież wykształcenie mają świetne... Wszystko zależy od kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:48:37

Konstrukcja zdań i to "idzie pogadać" na końcu trochę mnie po prostu zdziwiło..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 21:11:14

Najlepsi są nasi politycy, którzy takie błędy walą, że aż strach słuchać: tutej, czikago, przygotowywując, przekonywujący i mnóstwo innych dziwnych rzeczy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 02:31:59

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

ehh ja sama mam tylko licencjat i tyle mi starczy. zaczęłam studia dwa lata po maturze i z summie od początku traktowałam je jako drugorzędne zajęcie. otworzyłam własny biznes i jestem zadowolona bo mogę się rozwijać i zarabiać a przede wszystkim robię to co lubię. a papier zrobiłam głównie po to ,żeby " - coś mieć". pochodzę z rodziny w której każdy ma wyższe wykształcenie więc nie chciałam odstawać. może w przyszłości zrobię tytuł magistra ale to dopiero za kilka lat. muszę jeszcze wspomnieć ,że w czasach szkolnych byłam prymusem i jeździłam na olimpiady a rodzice ciągnęli mnie na prawo. ja całe szczęście ich nie słuchałam i mogę robić to co kocham i zarabiać na tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 16:53:30

tytuł licencjata NIE JEST wyzszym wykształceniem moja droga panno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 18:31:10

Nie lubię takiego żałosnego spoufalania się. Pani pisząca pierwszy komentarz nie jest "twoją drogą panną". Taki brak szacunku bardzo źle świadczy o osobie piszącej drugi komentarz. Poza tym, chciałabym wytknąć rażący brak elementarnej wiedzy. Tytuł licencjata daje osobie prawo do mówienia, że ma wykształcenie wyższe pierwszego stopnia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dziewczyna_położnika
(Ocena: 5)
2014-02-05 19:22:34

re: Dlaczego WARTO spotykać się z facetem, który nie ma tytułu magistra?

mój chłopak studiuje.... POŁOŻNICTWO! nie wiem co mam o tym myśleć... na poczatku czułam wściekłość, że wybrał babski zawód a do tego będzie patrzył kobietom wiadomo GDZIE! nie umiem sobie z tym poradzić. On uważa, że dyskryminuję go ze względu na płeć... trudno mu zrozumieć że jestem po prostu zazdrosna o te kobiety ;/ mimo wszystko on twierdzi, że nie patrzy tak na to, jak sobie myślę ;/ nie wiem jak inaczej można na to patrzeć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-05 19:27:47

Gdyby wybral ginekologie to rozumiem zazdorsc, ogladal by tez ladne szczuple zgrabne kobiety a tak oglada tylko grube i nieatrakcyjne bo ciezarne :] wiec ja bym o te zazdrosna nie byla nic a nic... :)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 15:27:36

nie wszustkie kobiety w ciazy sa grube no nie liczac tej pileczki na brzuchy ^^ no ale wiesz w porodzie nie ma nic pociagajacego. Babki spocone wykonczone nieumalowane. Ja tam bym sie nie czepiała...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-06 16:49:44

Nie przejmuj tym się tak - tyle się napatrzy na te kobiece krocza, że przestaną go kręcić (jeśli w ogóle teraz go interesują).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz