Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

15 Września 2014

Pięć, dziesięć, dwanaście kilogramów więcej… Życie w związku bywa zgubne dla sylwetki.

jedzenie

Na początek dowody naukowe. Tycie w stałym związku jest tak powszechnym zjawiskiem, że postanowili przyjrzeć się mu uczeni. Badania w tym obszarze przeprowadzono m.in. w Wielkiej Brytanii. Z obserwacji naukowców płyną smutne wnioski – dwie trzecie osób będących w związku tyje średnio 12 kg (!).

Dlaczego tak się dzieje?

Powody bywają różne. Brytyjskie badanie dowiodło, że co druga kobieta, która wchodzi w stałą relację, przybiera na wadze, bo zaczyna jeść tyle samo co partner – a dla większości oznacza to spożywanie większych porcji niż dotychczas. Która z nas nie ma tego na sumieniu? Opowiada o tym Beata*. „Przyznaję, że w początkowym okresie naszego związku sporo przytyłam. Wcześniej uważałam na dietę, a później zaczęłam gotować dla nas dwojga. Gdy wychodziliśmy gdzieś razem, też często zamawiałam to, co partner. Wydawało mi się to naturalne”. Beata w marcu 2013 roku, kiedy poznała Wojtka, ważyła 58 kg. Dziś ma na liczniku 66 kg.

Faktem jest, że jedzenie pełni w związku ważną rolę. Na początku są spotkania w kawiarniach i restauracjach, a potem objadanie się przed telewizorem. Brytyjskie badanie potwierdziło, że to drugie bardzo często odpowiada za nasze tycie w związku – co trzecia para spędza wolny czas na kanapie. W towarzystwie przekąsek, oczywiście. Z kolei dla co piątej brytyjskiej pary stołowanie się poza domem jest jedną z głównych wspólnie wykonywanych czynności – staje się spoiwem relacji.

Związek rozleniwia

„Jak kino, to popcorn i cola, jak oglądanie telewizji w domu, to z chipsami, jak wyjście do miasta, to z wizytą w McDonaldzie. Nawet się nie obejrzałam, a przytyłam kilka kilogramów i musiałam kupować sobie ubrania o dwa rozmiary większe” – zdradza Monika, która od pół roku jest w związku.

Ewelina przyznaje natomiast, że po kilkunastu wspólnie spędzonych miesiącach człowiek po prostu przestaje się starać. „Na początku bardzo dbałam o dietę, nie chciałam się objadać przy Marku. Nie chciałam też utyć. Ale tak było do czasu. Gdy ze sobą zamieszkaliśmy, wszystko się zmieniło. Przestałam się pilnować przy stole, nie wciągałam już brzucha przy Marku. Oczywiście to się zemściło – przeskoczyłam z 54 do 62 kg, a ponieważ jestem niewysoka, było to po mnie bardzo widać”.

Strony

Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ola
(Ocena: 5)
2016-10-17 13:58:30

Jestem w związku 3 lata, nawet nie zauważyłam kiedy przestałam o siebie dbać i pewnego dnia obudziłam się i weszłam na wagę, pierwszy raz od 2 lat, Byłam w szoku - 7 kg więcej! Jak mogłam tego nie zauważyć. Poczułam się na tyle bezpiecznie, że mogę jeść co chcę i wyglądać jak chce, bo jestem w stałym związku. Gdyby badania krwi robione na miejscu, do których namówiła mnie znajoma (dla zainteresowanych http://www.twojdietetyk.eu/analiza-kropli-krwi/) nie wykazały problemów ze zdrowiem, dalej nie zwracała uwagi na swoją wagę..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-17 19:53:48

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

ja w związku schudłam 7 kg za to mój facet przytył :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-17 00:13:59

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Jestem w związku prawie 3 lata i waga cały czas na takim samym poziomie ( ogólnie od mniej więcej 6-7 lat ważę tyle samo ). Zdarza nam się pójść niekiedy do maca, piwko i chipsy akurat w miarę często, bo i jedno i drugie bardzo lubimy. Sporo czasu spędzamy "na kanapie", no ale trochę też razem ćwiczymy, sporo chodzimy, aktywność w łóżku też swoje robi i figury nam się nie zmieniły. Widzę jak wyglądam i dbam o siebie przede wszystkim dla samej siebie. Wiem na ile mogę sobie pozwolić i dzięki temu cały czas mam ładną figurę. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 17:55:51

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Ja cały czas ważę tyle samo i nie rozumiem jak można sobie odpuścić dbanie o siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 16:38:15

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Ja akurat sporo schudłam bo z 15 kg ale za to mój facet przytył i to akurat ok. 12 kg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
BS
(Ocena: 5)
2014-09-15 14:38:23

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Prawda w 100 %!!! Na poczatku zwiazku mialam 58 kg, teraz po roce malzenstwa 65 kg... :/ Nie mieszcze sie w spodnie, w ktorych spotkalam swojego meza. I w cale mu to nie przeszkadza. Ale ja nie jestem zadowolona z wlasnego odbicia w lustrze... :( Wczesniej bylam na silownie wiecej niz w domu i sama salata na talerzu, teraz nie ma na nic czasu i gotujemy wspolnie. Trzeba wziac sie w garsc i ponownie ruszyc tylkiem, ze by sie nie ogladal za innymi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2014-09-15 14:15:02

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Ja jestem już 3 lata w związku, mieszkamy razem, jesteśmy po ślubie i na prawdę nie rozumiem tych wszystkich kobiet, które przestają o siebie dbać. Zależy mi, żeby się sobie podobać, partnerowi i też innym!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 10:24:46

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

Napisz komentarz...potwierdzam , przytylam czy moim obecnym mezczyznie prawie piec kilo, a wina tego bylo chodzenie na pizze do mc donalda, jedzenie przetworzonych rzeczy, teraz jemy dania z parowaru, ale zeby zrzucic to co na bylam jest bardzo ciezko, a moj ukochany tez sie nie stara chodzil kiedys na treningi biegal, a teraz pizza piwko i inne badziewia, i zawsze mowi ze w koncu z tym skonczy, a brzusuio mu urosl.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 11:31:17

jakbym czytała o swoim związku. mi jego brzuszek nie przeszkadza, ale mięśnie, które sobie wyrobił przed naszym związkiem coraz bardziej się kurczą... ich będzie mi najbardziej szkoda :D dlatego zaczęliśmy razem chodzić na siłownię, polecam! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 08:57:30

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

ja przytyłam z 5 kg w moim ostatnim 3letnim związku, a mój były... 15! strasznie się zapuścił. pamietam, że ja próbowałam swoje rzucić, ćwiczyłam, przeszlam na dietę. a on w tym czasie kupował sobie chipsy i piwo, czasami kupując je również i mnie. i cały mój wysiłek za dnia się marnował, bo co innego nie kupić sobie czegoś, a co innego nie sięgnąć gdy lezy przede mną i ktoś mi jeszcze tym pachnie :/ moja silna wola się w tym miejscu skończyła. na szczęście już nie jesteśmy razem :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 21:44:56

o ja mam to samo, złoszczę się, proszę go, czasami aż się rozpłacze skutek jest na kilka dni i znowu to samo. Niby kupuje dla siebie, ale ja nie potrafię się oprzeć jeśli mam to w lodówce, w szafkach, no wiem, że tam jest i muszę to zjeść. Inna sprawa to moje jedzenie komplusywne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-15 07:42:28

re: Dlaczego tyjemy, gdy jesteśmy w związku? (Może Ci przybyć nawet... 12 kg!)

U mnie waga stoi natomiast moj facet już trochę przytył i waga ciągle rośnie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz