Dlaczego Twoje związki tak szybko się rozpadają?

02 Listopada 2016

Cieszysz się, że wreszcie znalazłaś „tego jedynego”, a niedługo później znów jesteś samotna i kolejny związek przechodzi do historii? Sprawdź, jakie mogą być tego przyczyny…

rozpad związku

„Nie mam szczęścia do facetów, ale to są po prostu moje złe wybory. Mimo to każdy, kto pojawił się w moim życiu, nawet jeśli nie był tego wart, wniósł coś do niego” – przyznaje szczerze Doda w niedawnej rozmowie z magazynem „Party”.

Rok temu rozpadł się kolejny związek piosenkarki, i to z wielkim hukiem, bo finał głośnego romansu miał miejsce w… sądzie. Narzeczony gwiazdy, biznesmen Emil Haidar zażądał bowiem od niej zwrotu wszelkich przedmiotów, które od niego otrzymała, w tym pierścionka zaręczynowego wartego 250 tys. zł. Sąd uznał jednak, że Doda ma prawo zachować wszystkie prezenty.

Piosenkarka wciąż czeka na idealnego faceta. „Jakie życie miałoby sens bez miłości?” – pyta. „Najgorsze to wejść w związek z nudy, z desperacji albo z wygody. Nie boję się samotności. Jestem niezależna, mam swoje pieniądze, nie potrzebuję, żeby ktoś zabrał mnie na weekend do spa czy kupował sukienki. Czekam, aż wreszcie spotkam mężczyznę, który będzie moim balsamem. Moje życie przypomina tornado, czasem słońce, czasem deszcz. Szukam kogoś, kto będzie dla mnie ostoją. Nie interesują mnie już emocjonalne rollercoastery” – przekonuje Doda.

Dość niepewności: Po tym poznasz, że on NA PEWNO chce Cię zdobyć

Coraz słabsze nadzieje na wielka miłość ma natomiast Justyna, która niedawno zakończyła trwający blisko pół roku związek. „Nie przypuszczałam, że stanie się to tak szybko. Kiedy poznałam Łukasza, byłam przekonana, że to facet, z którym chcę spędzić resztę życia. I najgorsze, że tak naprawdę nie wiem, dlaczego to nie wypaliło” – przyznaje 26-letnia kobieta, mająca już za sobą kilka nieudanych związków.

„Do tej pory trochę zaklinałam rzeczywistość i samą siebie przekonywałam, że to faceci są beznadziejni, bo nie doceniają moich zalet. Teraz coraz częściej dochodzę do wniosku, że przyczyna problemów może tkwić we mnie, ponieważ nie potrafię zbudować trwałej relacji. Może za dużo wymagam i oczekuję do mężczyzny? Może tak naprawdę nie potrafię się zaangażować na sto procent? A może po prostu nie mam farta w miłości?” – zastanawia się Justyna.

Strony

Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz