Dlaczego bierzemy śluby? (WCALE NIE Z MIŁOŚCI!)

27 Lipca 2011

Oto smutna prawda o małżeńskich więzach...

ślub

Na całym świecie, z roku na rok, wzrasta liczba rozwodów. Kolejne fale rozstań sprawiają, że młodzi ludzie powoli przestają wierzyć w prawdziwe, wieczne uczucie łączące dwoje ludzie. Co więcej, młodzież coraz częściej zaczyna patrzeć na instytucję małżeństwa z zupełnie innej perspektywy.

Najnowsze badania przeprowadzone na szwedzkim uniwersytecie w Göteborgu pokazały jednoznacznie. Pary, zawierając związek małżeński, zamiast wielkim uczuciem kierują się bardziej racjonalnymi powodami. Pragmatyzm przewyższa miłość, a najczęstszym kryterium doboru partnerów są pieniądze.

Łączące się pary weryfikują wcześniej, co związek zapewni im pod względem finansowym, intelektualnym, emocjonalnym i społecznym. Dopiero po dogłębnej analizie wszystkich plusów i minusów danego partnera, decydują się spędzić z nim całe życie.

Co więcej, po 2000 roku socjologowie obserwują tworzenie się nowej odmiany rodziny, która ma tzw. globalny wymiar. Chodzi tutaj o taką sytuację, w której małżonkowie, chociaż deklarują, że są razem, to jednak żyją i pracują na innych kontynentach.

Co sądzicie o tym nowym modelu rodziny? Czy jest szansa, że dzięki niemu będzie mniej rozwodów?

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Nastolatki uważają, że oral to NIE seks!

Uważają, że fellatio to alternatywa dla „prawdziwego” stosunku.

Jaki powinien być idealny mężczyzna?

Oto zestaw najważniejszych cech partnera.

Strony

Komentarze (54)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-03 19:36:37

re: Dlaczego bierzemy śluby? (WCALE NIE Z MIŁOŚCI!)

Rozstałam się z miłością mojego życia po 7 latach….. Czułam się tak tragicznie że jest to wręcz nie do opisania… trzeba to przeżyć… Koleżanka dała mi namiary na pewnego rytualistę (strona o ile pamiętam to urok-milosny.pl) nigdy nie wierzyłam w magię, ale byłam zdesperowana i postanowiłam spróbować. I jak się okazało było warto. Wrócił do mnie po 6 tygodniach od zamówienia uroku. Teraz znowu czuję szczęście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-13 17:22:04

Ja wzielam slub rok temu i popełniłam najgorszy błąd w swoim zyciu;( po slubie okazał sie tyranem a nie kochający jak był wczesniej męzczyzną;( a jestem z nim juz 4 lata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 23:24:07

rzygajaca-tulipanna . blog . pl Blog Bulimiczki. Zobaczcie jak zniszczyła sobie zycie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 22:06:24

miłość ale nie ślepa... nie poślubiasz osoby bez perspektyw, bez ambicji, osoby z nałogami... zakochałam się w chłopaku, który nie miał nawet na ciastko, ale ma głowę na swoim miejscu i plany... co się uda, to sie uda, ale próbuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 19:56:10

chcecie zarobić siedząc w domu? jest na to sposób! zaloguj się i sprawdź sama centrumreklamy.com/pages/index.php?refid=maalinowe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 19:21:53

tak zupełnie, zupełnie szczerze, dlaczego wziełam ślub, dla kasy, milość też była, lecz nie szalona, nie pochodze z biednego domu, ojciec z dziadkiem cale zycie w niemczech robili, zylo sie dostatnio, ale krecil mnie swiat, podroze, budowa domu... zapewne 80% użytkownikow forum tego nie zrozumie, ale puenta jest dosyć dobra, jesteśmy malżeństwem od 5 lat, a ja od niedawna zaczelam szalec za moim mezem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-28 14:34:10

JA właśnie rozumiem,bylam zakochana w pewnym chłoapku, ale dorbze wiedzialam ze to nie material na mojego meza, z biednej rodziny, moze nawet troche patologicznej (tata pił) a ja nie narzekam , rodzice kupili mi mieszkanie , studiuje , mam faceta z dobrej rodziny, tez ma swoje wlasne lokum i chociaz za nim nei szaleje, to wiaze pryszlosc wlasnie z nim, bo czuje sie bezpieczna, moze kobiety sie do tego nie przyznaja i stwierdza, ze jestem materialistka, ale każda potrzebuje STABILIZACJI, pozdrawiam dziewczynki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-29 23:11:53

Ja rozumiem was doskonale dziewczęta. Jestem z mężczyzną którego nie kocham ale jest wspaniały. Ja jestem jego księżniczką i tak też mnie traktuje. Jest cholernie ambitny (3 kierunki studiów i to nie humanistyczne lecz inżynierskie po angielsku i ekonomiczne) Ma własną firmę (i by nie było że poleciałam na to, to dodam że byliśmy już wcześniej ze sobą zanim został prezesem). On sprawa że podwyższam swoje ambicje. Poszłam za nim na studia inżynierskie. Oboje jesteśmy młodzi. Ja niedawno skończyłam 20 lat. Moi rodzice go uwielbiają, jego rodzice kochają mnie. (Oboje jestemy z normalnych rodzin). Ślub planujemy za 2 lata (ja się upieram że po obronieniu mojej pracy inżynierskiej) I chociaż nie szaleję za nim to nie wyobrażam sobie przyszłości z nikim innym. Jest przystojny, kulturalny, kochany i ambitny. I mam OGROMNĄ nadzieję że tak ja Ty też w końcu zacznę za nim bezgranicznie szaleć. I będe po stokroć szczęśliwa ponieważ będę wiedziała że nie wyszłam za człowieka pełonego wad bo byłam zaślepiona miłością (a proza życia zawsze takie przypadki weryfikuje).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 18:35:08

wiesz co p********* ze sie sluchac nie chce!!!mam 21 lat i w pazdzierniku wychodze za maz!!! zdecydowalam,ze zaczne prace zaraz po maturze.Latwo nie było fakt.Ale teraz mam świetną pracę,mieszkanie,samochod,jezdze na wycieczki zagraniczne bo od 5 lat Z*********.Od nastepnego roku ide na studia.I wiem teraz,ze to byla najlepsza decyzja,.Bo dorobilam sie,mam faceta,ktorego kocham od wielu lat,nie martwie sie o przyszlosc i wiem czego chce w zyciu,Studia robie dla siebie,dla wlasnej przyjemnosci.Byc moze kiedys zmienie zawod,zaloze wlasna firme.A jesli chodzi o imprezy to imprezuje,wychodze do kina ze znajomymi i wcale nie musze ciagac wszedzie faceta.Nie robimy sobie problemow.Uwazam,ze osiagnelam w zyciu wiecej niz ty i ambicje rowniez mam o wiele wieksze!! PRzy tym jestem zakochana!!! W takim razie pozdro dla zazdrosnych lasek,ktorych nikt nie chce!!! Zaraz po maturze zaczęłaś pracę a teraz masz 21 lat. Czyli pracujesz od 3 lat i już tak się dorobiłaś? Chyba coś czarujesz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-28 20:20:45

nic nie czaruje....po maturze wyjechac do UK.Pracowalam na poczatku na zmywaku,potem bylam kelnerka...teraz jestem menadzerem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 18:34:08

bo baba w ciąży to ślub... często tak jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 14:03:36

ja coraz częściej zauważam, że w Polsce młodzi ludzie biorą ślub ze względu (o zgrozo) na wesele, czy to ze pannie młodej marzy się białą suknia i do tego aby znajomi mieli czego zazdrościć. Smutne i dziwaczne zarazem, ale niestety prawdziwe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 16:12:16

Powiem Ci, że nie lubię takich wesel. Sama nie zorganizuje sobie wystawnej imprezy. Szkoda mi na to pieniędzy. Wolałabym już zainwestować to w podróż poślubną. Góra 50 gości, skromnie i tyle. Nie mam zamiaru zapraszać rodziny, której nawet na oczy nie widziałam, ani znajomych, których nawet nie odwiedzam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 16:25:53

Tylko robiąc wesele na 50 osób czy na 100 to żadna różnica. I tak musisz kupić suknie a partner garnitur + sala weselna( czasem gdy jest więcej gości liczą sobie taniej za jedzenie). +DJ lub orkiestra+opłaty kościelne i urzędowe + samochód+ alkohol( którego piją coraz mniej na weselach) . Gdyby chcieć zrobić dwa osobne wesela po 50 osób wyjdzie drożej niż zrobić jedno na 100 osób. A czym więcej gości tym więcej odbija sie w prezentach jak już ktoś zaprasza dla prezentów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 17:06:15

Z tego całego weselnego zamieszania pociąga mnie jedynie piękna suknia :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 18:56:46

Masz rację, niestety to prawda. Sama znam kilka dziewczyn, które niedługo wychodzą za mąż lub już wyszły a sądząc z ich wypowiedzi mogę stwierdzić, że brały ślub tylko dla białej kiecki, kwiatków, welonu i gości. I tylko o tym trajkotały przed ślubem:jaki będą mieć welon, sukienkę, kwiatki itd. Te, które już powychodziły za mąż nie są już tak szczęśliwe jak przed ślubem i nie ćwierkają jak to fajnie im się żyje z mężusiem. Sukienka, kwiatki czy welon mają wymiar estetyczny, o wiele od tego ważniejsze jest to co łączy narzeczonych: uczucie, zaufanie i szacunek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-27 13:28:31

A ja mam 23 lata i jestem w 5 letnim związku, od roku zaręczona, ślub planujemy za rok, ale jest to z miłości, bo ani ja ani mój partner nie pochodzimy z bogatych rodzin. I jesteśmy rówieśnikami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz