Czy warto angażować się w wakacyjny romans?

30 Czerwca 2009

Nadeszły wakacje. Jest lato. Niejedną z nas czeka wakacyjna miłość. Zobacz, jak najlepiej ją przeżyć i po lecie wspominać z uśmiechem na twarzy oraz rumieńcami.

Czy warto angażować się w wakacyjny romans?

Która z nas nie marzyła o wakacyjnej miłości? Młodzieżowe gazety, filmy, programy, piosenki od zawsze traktowały ją jak coś arcyważnego w życiu każdej osoby. Do tego stopnia, że brak letniego romansu dla wielu ludzi był bardzo przykry i rzutował na (nie)zadowolenie z wakacji, nawet gdy tak naprawdę mogły być bardzo udane. Jak będzie tego lata? Którą z nas czeka gorący romans, a którą mnóstwo wakacyjnych flirtów? Zanim do nich dojdzie, przekonaj się, jak wycisnąć z letnich romansów 100 procent! 

Plaża, koleżanki i ty. Opalacie się w nowych kostiumach kąpielowych i nagle szok – facet, który gra w siatkówkę, po prostu zwala cię z nóg. Nie możesz oderwać od niego wzroku, jesteś oczarowana. Oczami wyobraźni już widzisz was w objęciach, szczęśliwych jak nigdy z nikim wcześniej. Uśmiechasz się, ale on… nawet cię nie widzi. I marzenia o poznaniu tego przystojniaka pękają jak bańka mydlana. Często brakuje nam odwagi. Jest to zrozumiałe w szkole, pracy, w jednej dzielnicy… Ale na wakacjach, zwłaszcza z dala od domu, nie musisz obawiać się kompromitacji. Nawet jeśli chłopak okaże się żonatym obcokrajowcem, prawdopodobnie już nigdy więcej go nie spotkasz. Na wakacjach ludzie chętniej zawierają znajomości, bo najczęściej – tak jak ty – są na urlopie. Dlatego gdy jakiś facet zawróci ci w głowie, zaryzykuj. Przecież nie wyznasz mu miłości w pierwszym zdaniu – a w najgorszym wypadku zdobędziesz świetnego kumpla. 

Najważniejsze, żebyś wakacyjnego romansu nie traktowała zbyt serio. Oczywiście, nieraz z tych początkowo przelotnych flirtów kroiło się coś dużo poważniejszego, a letnie romanse stawały się podwalinami dla poważnych, długich związków. Jednak niedobrze, gdy już po pierwszej randce uznasz, że oto znalazłaś miłość życia. Traktuj ten flirt jak przygodę, „powakacyjna” reszta rozwinie się sama. Ciężko będzie wam kontynuować związek, gdy rozjedziecie się do swoich domów na dwa końce Polski. Lepiej będzie, gdy ten flirt potraktujesz z przymrużeniem oka – zawsze przecież lepiej miło się zaskoczyć niż nieprzyjemnie rozczarować. Spędzając urlop w przekonaniu, że szukasz przygód, a nie męża, łatwiej będzie ci się wyluzować i poznać ciekawych ludzi. Nie obejrzysz się, a sami zaczną cię podrywać na pęczki. Tak to już w życiu jest ;-). 

Bez względu jednak na to, jak daleko od domu jesteś, kto ci towarzyszy i jak świetnie w swojej skórze się czujesz, miej głowę na karku. Nie zagłębiaj się sama w ciemne okolice obcego miasta późnym wieczorem, staraj się nie zachowywać prowokująco i jeśli już przeżyjesz wakacyjny seks, pamiętaj o zabezpieczeniu, zwłaszcza gdy dopiero co poznałaś tego faceta. Nigdy nie wiesz, jak wiele wakacyjnych partnerek miał przed tobą. Jeżeli już zdecydujesz się na wakacyjne zbliżenie, dobrze, żeby to kojarzyło ci się jak najlepiej. Późniejszy stres związany z ewentualną wpadką lub chorobą sprawi, że te wakacje zapamiętasz jako… najgorsze w swoim życiu. Dlatego, mimo iż zrobiłaś sobie wolne od obowiązków, miej w sytuacjach tego typu głowę na karku. 

Jesteś na wakacjach, koło siebie masz przyjaciół, nie musisz się martwić o pieniądze, szkołę, pracę? Świetnie! Dlatego skorzystaj z tego słodkiego urlopu, podrywając facetów i po prostu ciesz się ich towarzystwem. Po takich wakacjach wrócisz naładowana pozytywną energią, która na pewno pozwoli ci upolować jakiegoś mężczyznę – jeśli nie na wakacjach, to tuż po nich. A jeżeli uda ci się zdobyć fajnego chłopaka w wakacje, przeżyjcie wasz romans jak najlepiej – dużo spacerujcie, bądźcie aktywni. Lato rządzi się trochę innymi prawami, dlatego może właśnie w tym roku, u boku fajnego chłopca pierwszy raz skoczysz na bungee, odkryjesz cudowne polany i skarby w lasach, do których na co dzień przecież nie chodzisz? Może właśnie w tym roku wykąpiesz się nago w jeziorze albo prześpisz się pod gołym niebem? Dlaczego miałabyś tego nie zrobić, skoro spotkałaś interesującego faceta i oboje jesteście na wczasach? Jeśli jest to chłopak do rzeczy, który tak jak ty lubi przygody i udziela mu się wakacyjna beztroska, razem wyruszcie w nieznany teren i odkryjcie, jak wiele zagadek może kryć świat, który was otacza. Taka okazja już się może nie powtórzyć. Dlatego wykorzystaj znajomość z tym chłopakiem, żeby bawić się najlepiej, jak to możliwe.  

A co, jeśli było wam świetnie, zaczęło ci na nim zależeć, obiecał, że się odezwie i… zapadł się pod ziemię, nie dając znaku życia? Sama możesz spróbować odnowić z nim kontakt poprzez Internet czy telefon. Jeżeli jednak on nie będzie podzielał twojej euforii, najlepiej, gdy o nim… zapomnisz. Przykre, ale prawdziwe – i to właśnie kolejny dowód na to, że nie można wakacyjnego romansu traktować zbyt serio. 

Ogłaszamy początek wakacji. Baw się jak najlepiej. Korzystaj z życia, odpoczywaj i mimo wszystko miej głowę na karku, a masz szanse na to, że tegoroczne lato zapamiętasz na bardzo długo!

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Związek ze starszym mężczyzną – czy to ma sens?  

Dlaczego niektóre z nas na życiowych partnerów wybierają mężczyzn starszych od siebie o kilkadziesiąt lat? Jak to możliwe, że czują się dobrze w towarzystwie kogoś w wieku swoich ojców? 

Jak się pozbyć niewygodnego adoratora?  

Na pewno byłaś w sytuacji, kiedy u twojego boku pojawił się mężczyzna… Mężczyzna, który przestał ci odpowiadać po pierwszym spotkaniu albo nie pasował ci już od początku. 

 

Strony

Komentarze (85)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-26 11:13:28

http://www.zemsta-za-zdrade.com/?id=fb96f556

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-10 11:03:38

Ja poznalam super faceta we Francji. Jest mi z nim baaaardzo dobrze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-25 13:09:15

niemcy sa super. bardzo wyluzowani i przystojni. bierz go tygrysico !! pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-23 23:58:52

ja poznałam cudownego niemca;] tzn na razie jedyne co nas łączy to kąpiemy się na jednej plaży... ale zauważyłam że na mnie zerka, moze coś z tego wyjdzie;] mama nadzieję xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-10 20:36:59

no tak wspaniałe wskazówki dla 14-latek....wakacyjny seks....heh...żenujące, sami dajecie takim przykłady przecież z tego się głownie uczą...i żeby nie yło jestem pełnoletnią kobietą i sama nie popieram takich zabaw:P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-07 22:45:46

W zeszłym roku spędziłam 2 miesiące z Meksykaninem, i choć w dniu mojego wylotu rozstaliśmy się i daliśmy sobie wolną rękę, miłość trwa do dziś z jednej i drugiej strony. On ma przylecieć do Polski, być może na dłużej. Nawet jeśli ta znajomość nie będzie miała dalszego ciągu i happy endu to było warto :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-06 17:56:50

ja poznałam mojego faceta na wakacjach, za rok bierzemy ślub:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-06 14:10:25

ja wczoraj przeżyłam krótki wakacyjny flirt, ale okazało sie ze chlopak mieszka niecale 30 km od mojego miasteczka. dla mnie to była tylko zabawa na jedna noc, a on chce do mnie przyjechac, porozmawiac, moze on mysli, ze to juz bedzie milosc forever ? a takze musze dodac, ze jak go zobaczyłam to myslalalm, ze ma jakies 19 lat, a tak na prawde ma 22. a on stwierdzil, ze wyladam na 20 przy czym ja mam 16, wiec jest miedzy nami 6 lat roznicy, to troche duzo... spotkac sie z nim czy nie ? nie mam na to za bardzo ochoty, ale z drugiej strony glupio mi odmowic i teraz sie wykrecac. wymienilismy sie numerami, powiedział, ze mnie obudzi jak wroce do domu i bede chciala spac, a jesli by wiedzial, gdzie mieszkam to sam by przyszedl...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-04 00:51:35

bolą. ? moim zdaniem są miłe. przecież to tylko zauroczenia. więc po co jakikolwiek 'smutek i łzy' chyba nie mamy po 30 albo 40 lat i nie liczymy w wakacje na kolejny poważny zwiąek ? ;D dziewczyny przestańcie przesadzać bo zamiast się bawić i korzystać z życia bedziecie sie zastanawiać sie czy wplątać się w coś ( co może być zarąbistą przygodą ) na wakacje. Czy czekać na tego jedynego w roku szkolnym. ja piernicze przecież taka wakacyjna miłość jest najlepsza ! może akurat ten z wakacji okaze się tym jedynym ^^ no i przeiceż w nic nie trzeba sie angażować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-03 17:34:03

hehehe nie warto pchac sie w wakacyjne romanse. wem cos o tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-03 18:17:21

wlasnie...nie tyle ze nie warto...moze warto..sa wpomnienia...i one sa najgorsze tak na prawde... bo osoba z romansu mieszka na drugim koncu Polski a Ty na drugim i co? Przeciez zwiazek ten sie nie uda...;/ niestety... Miałam tak... Po wakacyjnej miłosci pelnej szalenstwa i zabawy zostaly smutek łzy..i te wspomnienia, które oczywiscie sa cudowne ale troche bola...pzdr.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-09 22:14:12

Czytając ten komentarz az łzy cisną mi sie w oczy... wrociłam kilka miesiecy temu z wakacji, na ktorych poznałam fantastycznego faceta. od pierwszego dnia wpadlismy sobie w oko i kazdą chwile spedzalismy razem, dnie wieczory, noce... nie chcialam sie angazowac... ale wyszlo to samoczynnie. Spedzilismy ze sobą cudowne chwile o ktorych po prostu nie moge zapomnieć...teraz pozostał smutek i łzy i ciagły powrot do chwil spedzonych razem. Tylko dlaczego to wszystko jest tak bolesne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-13 22:52:55

ee.. nie macie racji, albo trafiłyście na nie odpowiednich ludzi, bo jak się czegoś chce to nie ma siły która cię zatrzyma, albo to był tylko jednorazowy ,,numerek'. Mam 14 lat, domyślam się, że wy jesteście odemnie starsze. Poznałam na obozie fajnego chłopaka, dużo gadaliśmy,całowaliśmy się... teraz te wspomnienia wypełniają mi dni. Za miesiąc ma do mnie przyjechać (nie uważacie, że w wieku 14lat mamy troche mniejsze możliwości, żeby się spotkać, jeśli mieszkamy od siebie 160km?). Chce się ze mną spotkać, więc się spotka. Wystarczy chcieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-18 11:16:19

:((.. mam to samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz