Czekoladowe marzenia, czyli pociągają mnie czarnoskórzy

01 Maja 2016

Żyjemy w globalnej wiosce, dlatego Polkom coraz łatwiej realizować marzenie o związku z mężczyzną innego koloru skóry. Tylko czy warto?

Murzyn

Teoretycznie Polacy stają się coraz bardziej tolerancyjnym i otwartym na świat narodem, ale mimo to wciąż mocno zakorzenione są w nas liczne stereotypy. Udowodniło to badanie, które na zlecenie Fundacji „Afryka Inaczej” przeprowadziła firma SMG/KRC Millward Brown.

Okazało się, że choć 62 proc. naszych rodaków nie miałoby nic przeciwko temu, aby przyjaźnić się z Afrykańczykiem albo żeby był ich lekarzem rodzinnym, a dwie trzecie akceptuje go jako nauczyciela swoich dzieci, sąsiada lub kolegę z pracy, to już tylko 45 proc. Polaków pogodziłoby się z małżeństwem córki z ciemnoskórym mężczyzną. Wciąż dominuje bowiem lęk o przyszłość kobiety w obcej kulturze, pojawia się silna obawa przed negatywną reakcją otoczenia. „Będą mnie wytykali na ulicy wszyscy znajomi, że ona z czarnym chodzi”, „Człowieka zjedzą żywcem za coś takiego”, „Ale nie, absolutnie nie chciałbym ani synowej, ani zięcia czarnego, nie!” – to przykładowe odpowiedzi respondentów.

Ta historia może Cię przekonać, że warto wybaczyć zdradę (Ona nie żałuje!)

Dużo łatwiejszy do zaakceptowania jest związek Polaka z afrykańską kobietą. „Szczerze, wolałabym na 100 proc. takie coś, niż gdyby syn mi przyprowadził chłopaka”, „Ja mam syna i muszę powiedzieć, że rozważałam możliwość posiadania synowej Murzynki, wcale się nie przestraszyłam” – mówili respondenci.

Mimo pewnych uprzedzeń rośnie liczba kobiet decydujących się na związek z czarnoskórymi mężczyznami, których w ostatnich latach pojawia się w Polsce coraz więcej. Wprawdzie daleko nam jeszcze do statystyk amerykańskich (14 proc. mieszkanek USA decyduje się na „kolorową” relację, a jeszcze 30 lat wcześniej ten odsetek wynosił zaledwie 5 proc.), ale można już mówić o pewnym trendzie.

Presja otoczenia

Daria pisze: „Od kilku miesięcy spotykam się z czarnoskórym mężczyzną. Dla mniej jest to najcudowniejszy człowiek pod słońcem i czuję się z nim świetnie. Problem w tym, że mieszkamy w małym mieście, a takie niewielkie społeczności mają problem z zaakceptowaniem różnorodności. Ludzie nie potrafią przejść obok nas obojętnie, ciągle słyszę dziwne szepty i czuję na sobie podejrzliwe spojrzenia. Rodzina też nie akceptuje mojego wyboru. Czasami nachodzą mnie depresyjne myśli, bo nie chcę stąd wyjeżdżać, a jednocześnie nie wiem, czy wytrzymam z tą presją”.

Strony

Komentarze (14)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

inferno
(Ocena: 5)
2016-05-02 05:45:02

re: Czekoladowe marzenia, czyli pociągają mnie czarnoskórzy

Ja za to mam zupełnie odwrotnie. Tylko biali. Włosy czarne mi się podobają, ale cera TYLKO biała. Murzyni, azjaci itd.. po prostu nie patrzę na nich jak na obiekty seksualne, tylko raczej jak na inną rasę :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-02 11:54:01

Mam tak samo, mogę rozmawiać z "czarnym" czy "żółtym", ale nie wyobrażam sobie bliższej relacji z człowiekiem "innej rasy".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:14:02

re: Czekoladowe marzenia, czyli pociągają mnie czarnoskórzy

Mnie podniecają tylko czarni mężczyźni. Nie wyobrażam sobie seksu z białym mężczyzną dla mnie to obrzydliwe po prostu tak mam i nic z tym nie da się zrobić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 15:48:55

Myślałam że jestem jedyna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 16:07:11

Nie. Jest naprawdę sporo takich dziewczyn z takim upodobaniem. Mnie kręci to, że biała skóra będzie styka się z czarną skórą zresztą uważam, że czarni mężczyźni mają ładniejsze ciała od białych i łatwo o wysokiego. Sama jestem szczupłą i wysoką blondynką o zielonych oczach, także może dlatego podniecają mnie tylko czarni mężczyźni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-01 19:02:02

No Dokładnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz