Cudowne życie singielki

02 Czerwca 2014

Bycie singielką nie musi być smutne. Wręcz przeciwnie!

kobieta

Najsłynniejsza singielka na świecie, Carrie Bradshaw, mawiała, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Mimo że we wszystkich sezonach `Seksu w wielkim mieście` szukała prawdziwej miłości, potrafiła cieszyć się także z bycia singielką. W myśl zasady, że wszystko ma swoją przyczynę, żyła w przekonaniu, że ona także pewnego dnia znajdzie kogoś, dla kogo będzie tą jedyną.

Jeśli nie oglądałaś tego kultowego serialu lub po prostu nie wyniosłaś z niego żadnej lekcji dla siebie i wciąż nie potrafisz poradzić sobie z życiem w pojedynkę, przeczytaj ten tekst. Bycie singielką nie musi być smutne! Wręcz przeciwnie! Dlatego zamień samotność w twórcze działanie i ciesz się tym, że możesz zrobić, co tylko zechcesz!

1. Zrób coś produktywnego. Działaj!

Siedzenie w domu, przed telewizorem przez cały wieczór brzmi przyjemnie, ale na pewno nie sprawi, że staniesz się szczęśliwszą osobą. Dlatego zastanów się - co sprawia mi radość? Podróże? Koncerty? Imprezy? Teraz nikt, ani nic cię nie ogranicza i możesz tak naprawdę zrobić wszystko, na co tylko masz ochotę. Korzystaj z tej możliwości!

Strony

Komentarze (101)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-05 17:09:18

re: Cudowne życie singielki

Mam 25 lat i nigdy nie miałam faceta ba nawet nie byłam na randce z Żadnym... Jakoś nie rozpaczam!! Po prostu nie mam potrzeby bycia z kimś .Czy to dziwne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
stara panna
(Ocena: 5)
2014-06-03 23:39:33

re: Cudowne życie singielki

znudziło mi się już bycie singielką... a faceta nigdzie nie ma...ani wśród znajomych, ani na studiach... CO JEŚLI PISANE JEST MI ZOSTAĆ STARĄ PANNĄ? ;((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-06-04 00:25:07

a ile masz lat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
stara panna
(Ocena: 5)
2014-06-05 20:36:49

20

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-06-05 22:00:14

ja mam 19. Powiem Tobie że od rozstania z moim eks którego kochałam również nie widzę siebie u boku kogokolwiek. Też boję się że nie spotkam miłości, że nie poczuje do nikogo tego co poczułam kiedyś do niego. Najbardziej boli bo mamy ze sobą kontakt i co najgorsze nigdy nie chciałam go tracić... Życie jest tak dziwne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 21:28:36

re: Cudowne życie singielki

fajnie, a jak wszystkie koleżanki są zajęte, a ja jedyna nie? Nawet nie ma z kimś wyjść, bo wszyscy sparowani, a ja jedyna singielka? Jak piąte koło u wozu :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-04 11:32:11

a skąd jesteś? jak z Wawy to ja mogę z Tobą wychodzić :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-06-04 13:17:05

jak z Poznania to ja też mogę z Tobą wychodzić :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SMUTNA
(Ocena: 5)
2014-06-04 14:20:34

jak Z Białego to ja też :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 20:12:54

re: Cudowne życie singielki

Jestem singielką z wyboru od roku i zyje mi sie cudownie. Wczesniej bylam 7 lat w zwiazku i to nawet szczesliwym, ale zaczelam sie dusic, czulam ze to nie to... teraz nie musze rozmawiac o slubie, dzieciach (brr!), mam full czasu na prace (jako singielka poswiecam pracy nie tyle wiecej czasu co uwagi co przelozylo sie na zarobki), fitness, imprezy, zakupy. Moze za jakis czas mi sie znudzi ale mam dopiero 24 lata a wiec mnostwo czasu na stateczne rodzinne zycie :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 15:29:05

re: Cudowne życie singielki

Też bym w końcu chciała kogoś mieć od roku jestem sama.. Ale gdzie kogoś znaleźć? Często mam wrażenie, że faceci boją się do mnie podejść i zagadać, że w pewien sposób ich odstraszam (i wcale nie chodzi o to, że jestem brzydka).. A moje koleżanki? 2 samotne - całymi dniami siedziałyby w domu a inna w chorym związku, też nie ma dla mnie czasu...;/ nawet nie mam fajnej koleżanki, z którą mogłabym się w każdej chwili spotkać i wyjść "do ludzi"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nicole
(Ocena: 5)
2014-06-03 15:48:31

Cześć a jesteś może z Warszawy? jeśli tak to napisz nicolequinto@wp.pl jestem w takeij samej sytuacji jak Ty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 17:07:32

a ja jestem z Poznania i również nie mam ani jednej koleżanki..cóż nie mam szczęścia do ludzi więc tyle lat w samotności żyję .Przynajmniej ja siebie nie zawiodę nigdy jak fałszywi ludzie,w dzisiejszym świecie sami tacy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a.
(Ocena: 5)
2014-06-03 19:06:51

Ja jestem sama od 3 lat, nikogo ciekawego na horyzoncie. Niedawno bardzo podobał mi się pewien chłopak, ale z czasem okazało się, że jest zajęty.... Mam paru znajomych, ale większość poparowana, czasem nie ma z kim wyjść nawet do głupiego pubu na piwo. Zaczynam się przyzwyczajać, że tak już będzie zawsze. Zresztą w mojej rodzinie to chyba dziedziczne - mam dwóch wujków starych kawalerów i siostra babci jest starą panną. Także ja będę następna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SMUTNA
(Ocena: 5)
2014-06-03 19:08:33

hej.. ja miałam kilka koleżanek ale jakos tak z czasem wyszło że sie jakos odsunęłam od ludzi.. problemy emocjonalne, rozczarowania miłosne.. czuję sie strasznie samotna.. może ktoś cos poradzi? jak sie pozbyć tego uczucia pustki i beznadziei i znowu cieszyć sie zyciem? sympatią? kontaktami z ludzmi? jak wrócić do 'normalnego świata' ;] ta pusta i niechęć do wszystkiego mnie przytłacza juz, nawet nie mam checi wstawać z łozka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alex
(Ocena: 5)
2014-06-03 20:47:11

Czytając Wasze komentarze pomyślałam,że przydałby się portal dla singielek,gdzie (o dziwo!) nie szukałoby się faceta,ale właśnie jakiejś kobietki do pogadania ;) czasem jest tak,że czujemy się samotne aż chce się wyć z bólu,a tu nawet koleżanki na horyzoncie,a co dopiero faceta ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 20:58:16

Nie, nie jestem z Warszawy. Alex - tak masz całkowitą rację. A co do Smutnej - myślę, że nie jedna osoba czuła się strasznie samotna w życiu. Ja uważam, że najlepszym sposobem jest zajęcie się czymś, tak w stu procentach. Niestety ostatnio strasznie dużo się uczyłam i nie miałam nawet czasu myśleć o tym, jaka to ja samotna jestem. Jednak teraz, kiedy mam dużo wolnego przed sobą samotność mnie dopadła, niestety.;/ najgorsze jest jeszcze to, że podoba mi się pewien chłopak, ale jestem z tych "dumnych" dziewczyn, które nie zniosłyby odrzucenia. W dodatku moi znajomi znają tego chłopaka, więc byłoby to dla mnie podwójne upokorzenie;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 5)
2014-06-03 13:42:28

re: Cudowne życie singielki

A ja jestem singielką i się cieszę, nikt mnie nie rozlicza z tego, co robiłam, z kim, gdzie. Przez pewien czas spotykalam sie z chlopakiem, nie było to póki co nic poważnego, po prostu parę wyjść razem itp. Nadszedł czas, gdy dostalawalam po kilka smsow dziennie z pytaniem co robię, gdzie, z kim, jakie mam plany na wieczór... Ludzie ! Nawet nie byliśmy parą, a ten chcial mnie kontrolować. Gdy mu powiedzialam, ze nie podoba mi się to tylko się oburzył i powiedzial, że przecież ,,nic złego nie robi".. Masakra. Nie mogę patrzeć jak mojej koleżance facet robi awantury, że wyszła ze znajomymi do pubu (bez niego).. a ta jeszcze potem go przeprasza... Przecież to, że jest się w związku nie oznacza, że wszystk trzeba robić razem, trochę swobody i wolności nikomu nie zaszkodzi. Niektóre moje znajome nie ruszą się nigdzie bez swoich facetów, ciągle muszą być z nimi, czy to jest normalne? Jak mam być z kimś, kto mnie non stop kontroluje to wolę być sama ;) Nie narzekam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
(Ocena: 5)
2014-06-03 14:53:12

Powiem Tobie, że gdybyś się zakochała to byś zrozumiała ten fenom kobiet czy spędzanie razem non stop czasu :) Nie usprawiedliwiam i nie uważam że tak powinno być, również jestem zdania że swoboda w związku powinna być i wyjście bez partnera czy partnerki to nic złego. Ale kiedy się zakochujemy to chcemy każda wolną chwilę spędzać z ukochaną osoba, non stop rozmawiać nawet w smsach, interesujemy się jej życiem tym co robi jakie ma plany etc Wszystko jest dobrze jesli obie strony sa zaangazowane w te znajmosc, jesli tylko jedna to potem robi sie dla kogos nieprzyjemnie. Mysle ze ten chlopak ktorego opisalas po prostu sie zauroczyl w Tobie. Spotykaliscie sie i w koncu chcial czegos wiecej dlatego ciagle pisal. To nie chodzi na pewno o kontrole Twojego zycia tylko chec pisania z Toba, interesowalo go Twoje zycie bo Ty go zainteresowalas, to bardzo normalny proces :) Kiedy pierwsze uczucia potem opadaja fscynacje itd tzw "nacieszycie sie soba" i jest sie pare lat w zwiazku to przechodzi, wkracza inna milosc niz pozadanie , pisanie ciagle o kazdej porze czy spotykanie tylko najlepiej we dwoje. Potem przychodzi stabilizacja i zaangazowanie przejawia sie winny sposob, bardziej normalny z obserwacji, zaczynamy spedzac czas z przyjaciolmi w wiekszej ilosci, wychodzic bez ukochanego itd. Jesli facet czy dziewczyna nie ma ochoty na pisanie, spotykanie sie , spedzanie czasu razem na poczatku znajomosci to oznacza ze nie jest zainteresowana ani zauroczona czy zakochana. Uwierz mi ze kiedys sie zakochasz a kiedy to nasatpi zrozumiesz wszystkie zakochane pray i te nienormalne sytuacje ;) Ale co fakt to fakt zeby robic awantury o pojscie do pubu to juz przesada i to nie powinno nigdy sie zdarzac :>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 10:00:27

re: Cudowne życie singielki

wszystko to już wiem i nadal robię, ale znudziło mi się to już :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 07:02:02

re: Cudowne życie singielki

Hej dziewczyny, moze to dziwnie zabrzmi, ale chetnie pogadalabym przez neta z ktoras z Was, ktora albo niedawno rozstala sie z facetem albo kkiedys bardzo bolesnie przechodzila rozstanie. Ale nie mam na mysli tu jakiejs licealnej milostki dwumiesiecznej tylko prawdziwy zwiazek. Od niedawna jestem sama i nie bardzo umiem sobie z tym poradzic, moje wszystkie przyjaciolki sa w szczesliwych związkach, a te wszystkie wpisy pod tym tematem dodaja mi otuchy. :) Mam 24 lata. Czy jest ktos chetny do takich rozmow, zalow i wymiany doswiadczen? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e.
(Ocena: 5)
2014-06-03 11:54:18

Ja też chętnie popiszę, jestem w podobnej sytuacji ; )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
pat
(Ocena: 5)
2014-06-03 12:58:38

hej mam 25 lat prawie rok temu rozstalam sie z facetem bo mnie oszukiwal a nadal go kocham, mam depresje i ciperpie moj mail nicolequinto@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 16:42:33

Jestem w Twoim wieku,też niedawno rozstałam się z "facetem".Jeśli chciałabyś kiedyś pogadać mój mail: nicegirl18@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 19:58:28

jestem autorką wpisu, mój mail ladybird06@o2.pl Ciesze się za tak duży odzew :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-04 00:02:55

Jakby ktos chcial pogadac to moj email: igusia16.11@wp.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-02 22:07:01

re: Cudowne życie singielki

Mi się zawsze życie singielki wydawało super dopóki byłam w związku, o ironio.. Jak np. przez jakiś czas się nie widzieliśmy i opychałam się w dresach przed telewizorem, spotykałam na babskich wieczorach i ani myślałam, żeby z facetem moim zamieszkać. Teraz kiedy nie jesteśmy już razem oddałabym wszystko żeby znów być czyjaś, a nie ogólnodostępna, jak to śpiewa nosowska. ;) Mogłabym robić wszystkie rzeczy na jakie do tej pory nie miałam najmniejszej ochoty - mieszkać z facetem, znosić jego nieogarnięcie, ciągać go wszędzie ze sobą, chodzić cały czas w koronkowych majtkach i ćwiczyć pośladki. Niestety rozstaliśmy się przed na moim ostatnim semestrze studiów i ja mam ciągłe poczucie, że to co najlepsze już mnie nie spotka, bo najwięcej facetów poznaje się właśnie na studiach, tym bardziej, że wróciłam do swojej rodzinnej miejscowości (bo tu mam swoją najlepszą przyjaciółkę), w której szansa na poznanie wolnego chłopaka w moim wieku to jak 6 w lotka. Do tego praktycznie wszystkie koleżanki kogoś obecnie mają, nawet te które przez długie lata nikogo nie miały, gdy ja byłam w 6-letnim związku. Modlę się, żeby znaleźć w końcu pracę, żeby ona mi zajęła jakoś czas, bo nie lubię samotności, nie chcę jej, a tak naprawdę brakuje mi tego kogo straciłam, a nie po prostu faceta. Niestety jemu zależy już tylko na zwykłym koleżeńskim kontakcie, a ja nie umiem się z tym pogodzić. Także dbajcie dziewczyny o swoich facetów i najlepiej nie angażujcie się w związki na 100%, bo potem będzie ciężko wam się podnieść. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-02 21:56:55

re: Cudowne życie singielki

a ja sie zastanawiam gdzie można tak przypadkowo poznać kogoś interesującego. Niestety nie mam znajomych z ktorymi moglabym wychodzic. Raz zaczepilam na fb praocwnika jednego ze sklepu, wydawalo mi sie ze mu sie podobam, nawet mi to pewna osoba mowila za kazdym razem ze na mnie patrzy, ale jakos gadalismy i nic z tego... wiec moje pytanie jak np w slepie zwrocic uwage jakiegos faceta?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iza
(Ocena: 5)
2014-06-02 23:14:40

Kochana nie zrażaj się po jednym razie kiedy nie wyszło Ci z pracownikiem ze sklepu ;) Czasami spotykamy kogoś zupełnie przypadkiem i wychodzi to bardzo spontanicznie. Niestety nie umiem Ci powiedzieć co dokładnie powinnaś robić aby kogoś poderwać, nie ma jakieś reguły na to. Uważam że przede wszystkim powinnaś być sobą, uśmiechnięta, zadowolona z życia i nigdy nikogo nie udawać a wtedy zawsze masz szansę poznać kogoś interesującego. Jeśli bardzo chcesz zawrzeć nowe znajomości już teraz to może powinnaś pomyśleć o portalach społecznościowych? Powiem Tobie że zawsze miałam powodzenie ale podkusiło mnie coś i założyłam sobie konto, bardziej dla żartu niż dla poznania kogoś :) Konto mam od wczoraj a piszą do mnie faceci, którzy no są naprawdę fajni delikatnie mówiąc :D Także portal to nie tylko dla desperatów :) Inne miejsca? Różnie czasami to kino, koncert, impreza. Najczęściej poznaje się facetów na studiach albo też można w pracy. W każdym miejscu, jeśli ktoś Ci się podoba to zawsze możesz podejść i zagadać, w dzisiejszych czasach odchodzi sie już od reguły że to facet musi pierwszy zainicjować kontakt. Pamiętaj aby być sobą a na pewno spotkasz miłość :) Czasami po prostu miłość przychodzi nieoczekiwanie, kiedy jej szukamy jak na złość nie ma. Więc może nie nastawiaj się na znalezienie tego jedynego tu i teraz ale na zawieranie nowych znjamości, poznawanie ludzi- wtedy będziesz na pewno bardziej zadowolona a może nawet wśród nich będzie Twój przyszły facet, tego nie wiesz. :) Życzę powodzenia i całuje :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 13:46:59

Mówią, że na studiach... Taa, zalezy gdzie. U mnie w grupie jest 3 chłopaków, z czego dwóch zajętych, a trzeci tylko siedzi w książkach. Koleżanki wszystkie mają swoich facetów, a ja jestem sama. Mam znajomych to prawda, ale czasem chciałabym mieć kogo zaprosić na wesele itp., wyjść z kim innym niż damskie grono czy z bratem. :P Mówią, że w klubach. Moim zdaniem szukanie tam miłości to jedna wielka bajka, Wszyscy nawaleni (może nie każdy, ale jednak), myślą tylko by się napić i dobrze bawić. Jak to mówi moja koleżanka: ,,Szukanie miłości w klubie to jak chodzenie do burdelu" I to jest prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-06-03 14:57:35

Kochana ale na studiach to nie znaczy zeby interesowac sie tylko facetami z tej samej grupy. Sa takie kierunki ze jak mowisz na kilkadziesiat czy kilkanascie osob przypada garstka facetow. I to nie oznacza ze jestes skazana na staropanienstwo czy brak perspektyw poznania kogos. Przeciez sa kierunki gdzie jest pelno facetow. Np jesli sie mieszka w akademiku to juz w ogole. Ja np pojechalam raz w liceum na impreze do duzego miasta jednego z wiekszych ze znajomymi i poznalam studenta stomy :P Takze nie musisz studiowac z niewiadomo jaka iloscia facetow zeby kogos poznac :) Nie zawsze na imprezach sa nawaleni goscie, ale oczywiscie to ma miejsce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz