Być bogatym singlem…

18 Lipca 2013

Nie dla nich stały partner i dzieci. Chcą żyć solo, dużo zarabiać, a pieniądze wydawać na siebie. I, uwaga, wcale nie są w mniejszości.

kobieta

Wśród moich znajomych dominują pary. Większość z nich jest już po ślubie, niektórzy mają dzieci. Singli jest sporo, ale gdy ich spotykam, słyszę najczęściej, że lepiej by się czuli w związku. Dlatego gdy dowiaduję się o nowym trendzie, który zakłada życie solo na wysokim poziomie i rozpieszczanie samego z siebie – z wyboru – zastanawiam się, czy to przypadkiem nie zaklinanie rzeczywistości. Gdzie ci bogaci single? Pytam samą siebie. Odpowiedź nasuwa się sama: jeśli ich nie znasz, zajrzyj do internetu.

„Mam 24 lata, nie chcę mieć męża ani dzieci. Właśnie zakończyłam trzyletni związek i szczerze mówiąc, wreszcie czuję, że żyję. Może to egoizm, ale ja naprawdę najlepiej czuję się, gdy jestem sama. Nie potrzebuję faceta do szczęścia, o dzieciach też nigdy nie marzyłam. Wolę zadbać o siebie i swoje potrzeby, bo nikt tego za mnie nie zrobi” – czytamy wpis na forum dyskusyjnym. Internautka o pseudonimie Malina pisze wprost: „Lubię być singielką. Mam za sobą parę związków, mniej lub bardziej udanych. Ostatnio dostałam jednak pracę marzeń i zrozumiałam, że to jest to, na czym mi zależy – satysfakcjonująca praca, awans, samorealizacja, rozwój, osiągnięcie celów. Przynajmniej na dzień dzisiejszy”.

Strony

Komentarze (57)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 15:12:26

re: Być bogatym singlem…

To co napisze będzie dla niektórych ciężkie do uwierzenia, ale mi w wyjściu na prostą pomógł rytuał przyciągnięcia pieniędzy ze strony energiaduchowa.pl , sama wcześniej nie wierzyłam w takie rzeczy, ale po tym rytuale naprawdę moje finanse znacznie się polepszyły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ann
(Ocena: 5)
2013-07-20 14:47:24

re: Być bogatym singlem…

Ja należę do osób samotnych z wyboru. Nie każdy potrzebuje stałego partnera żeby być szczęśliwym. Nie wiem może koło 30. mi się to zmieni ale na razie jest mi dobrze tak jak jest. Mam 25 lat skończyłam dobre studia, zarabiam bardzo dużo jak na swój wiek i mogę sobie pozwolić na prawdę na wszystko. Jestem ładna i adorowana dlatego bycie singlem w żaden sposób nie wpływa na moje poczucie własnej wartości. Mam mnóstwo znajomych i nie doskwiera mi samotność zawsze mam z kim wyjść na kolację, do kina czy na imprezę. Strasznie się męczę w stałej relacji z facetem. Na początku zawsze jest fajnie ale po 3 miesiącach pojawia się rutyna czego nie jestem w stanie zaakceptować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-19 15:44:57

re: Być bogatym singlem…

e tam jakie tam dane? Pewnie do jednego worka wrzuca się singli, stare panny i starych kawalerów... z reszta to kwestia wyborów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-19 09:53:49

re: Być bogatym singlem…

no coz kazdy wybiera swoje drogi.. jedni chca byc w zwiazku i prowadzic normalne zycie jak wiekszosc z nas, inni stawiaja na siebie. Tylko wydaje mi sie ze predzej czy pozniej tej drugiej polowki zabraknie. To milo gdy ktos o nas mysli, troszczy sie o nas, martwi... Milosc dodaje nam skrzydel.. i nie oszukujmy sie kazdy sie przed tym broni, ale kazdy tego pragnie. Pozdrawiam singielka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ann
(Ocena: 5)
2013-07-20 14:52:46

Nie zgadzam się z Tobą. Właśnie nie każdy potrzebuje drugiej ołówki do szczęścia. Ja jestem singlem z wyboru - strasznie się męczę w stałych związkach. Miłość to nie wszystko. Fakt pierwsze miesiące, pół roku są fantastyczne ale ja nie jestem w stanie wytrzymać dłużej. Wolność stawiam jednak na miłość i bezpieczeństwo. Są różni ludzie i to nie jest prawdą że każdy singiel w głębi serca pragnie odnaleźć tą druga połówkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-19 09:15:37

re: Być bogatym singlem…

Śmieszą mnie tłumaczenia, że nie mam partnera bo chcę sie realizować tak jakby związek w tym przeszkadzał. Ja kończę właśnie studia, mam męża który dobrze zarabia i ciągle awansuje. Kupujemy mieszkanie właśnie i dopieroppotem pomyślimy o dzieciach. Uważam że przyjemniej jest wydawać pieniądze we dwoje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lili
(Ocena: 5)
2013-07-19 21:44:55

masz oczywiście rację i bardzo dobrze, że żyjesz tak jak chcesz i realizujesz swoje oczekiwania. Ja też mogłabym napisać, że śmieszy mnie tekst typu "mój mąż dobrze zarabia i awansuje" w domyśle "nic nie muszę, mąż o mnie zadba" - ale po co? Każdy żyje jak chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 17:05:44

re: Być bogatym singlem…

Jestem typem samotnika, singlem z wyboru itd. Moje znajome z kolei mają mężów i dzieci - i bardzo dobrze. Cieszę się i życzę im szczęścia. :) Na tym mogłabym zakończyc swój wywód, ale... te kobiety w ogóle nie próbują zrozumiec mojej odrębności. ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Julia
(Ocena: 5)
2013-07-18 15:26:56

re: Być bogatym singlem…

Jestem singielką od wielu lat. Były jakieś przelotne związki,ale nic poważniejszego. Gdy skończyłam liceum i dostałam się na studia postawilam sobie cel najpierw studia,praca potem miłość. Studia 5 letnie skończyłam,a pracy nie mialam.Naszczęście po około pół roku ją znalazłam. Pracowałam tam rok Potem odeszłam bo mało kasy miałam i znalazłam lepszą. Pracuję już tam ponad 4 lata.Jestem zadowolona osiągnęłam sukces zawodowy. Tylko problem w tym,że 23 sierpnia stuknie mi trzydziecha.Moje koleżanki mają świetnych mężów,dzieci,ja mam na osłodę pieska :). Wszyscy świetni mężczyźni mają już żony. Szukałam szczęscia nawet na portalach randkowych,ale niestety to była porażka. Nie wiem może zmarnowałam życie,może mogłam jak koleżanki wziąźć ślub w wieku 22-24 lat,bo w takim wieku najwięcej z nich wyszło za mąż. Chciałam mieć zawsze dzieci,wydaje mi się że 30 lat to najwyższy czas,ale w takim wypadku gdy nie mam nikogo to odpada. Może przynajmniej będę wspaniałą ciocią dla dzieci koleżanek. Niestety coś kosztem czegoś. Co prawda jestem zabezpieczona finansowo,ale nie mam chlopaka nawet. Nie wiem nawet czy go znajdę. Niestety mój życiowy plan legł w gruzach nikt mnie już nie zechce.Po co komu 30-latka jak może mieć 20-latke. Może kiedyś zdecyduję się na in vitro .Jestem katoliczką,ale bardzo chce mieć dziecko.Z drugiej strony wiem że szczęśliwa rodzina to taka w której jest dwóch rodziców. P.S-Przepraszam za to że tak wylewam swoje żale. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 15:36:10

Nie martw się, obecnie wiek w którym się zakłada rodzinę i decyduje na dzieci ciągle się przesuwa. 30 lat obecnie to nie jest za późno na cokolwiek. Jesteś jeszcze młodą laską, także głowa do góry, jesteś samodzielną babką, która wie czego chce. Na pewno znajdziesz kogoś, z kim będziesz szczęśliwa. Ja mam 33 i ślub w tym roku. Dzieci może niedługo, ale jestem zdrowa, młoda i mam chęć życia pełną piersią i czerpania z niego tego co najlepsze. Także nie przejmuj się. Żyjemy w tak cudnych czasach, że wiek nie jest aż tak ważny :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lana
(Ocena: 5)
2013-07-19 00:54:19

głowa do góry ! mój sąsiad został namaszczony na starego kawalera, a tu ni z gruchy ni z pietruchy wesele i a po 1,5 roku dziecko :D a gość ma 36 lat, jego luba 33

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lili
(Ocena: 5)
2013-07-18 15:11:13

re: Być bogatym singlem…

jestem sama z wyboru (był ktoś dla mnie bardzo ważny, ale już go nie ma, a ja nie chcę nikogo innego), dość nieźle zarabiam, mam spokojną i miłą pracę. Czas poświęcam na swoje wielkie pasje - motoryzacja i działka. Czytam tony książek, spędzam fajnie czas w towarzystwie przyjaciół. Grzebanie w ziemi, aranżacja działki i szaleńcza wręcz jazda moim świetnym samochodem - to są rzeczy, które dają mi wielką radość, ale są kosztowne. Największa część moich zarobków idzie na samochód (wydać 1700 zł na felgi czy nowe opony? żaden problem! 200 zł za najlepszy olej? żaden problem!). W najbliższym czasie planuję zapisać się na kurs rajdowej jazdy i zacząć amatorsko (póki co) bawić się w ściganie. Gdybym miała męża, dzieci, dom na utrzymaniu - koniec wszystkiego. Wolę być wolna, bo tak chcę. Nie każdy musi (i może...) wziąć ślub, mieć dzieciaki i bawić się w dom. Nie mam instynktu macierzyńskiego, nie lubię dzieci (poza moim cudnym siostrzeńcem!) i jestem zdania, że każdy ma prawo żyć tak jak chce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 15:31:29

Stereotypy. Czemu wszyscy uważają, że małżeństwo oznacza brak pasji, brak wolnego czasu, brak perspektyw- tylko dom, dzieci, pieluchy, praca itd Ludzie, ogarnijcie się trochę. To, że jest się z kimś nie oznacza rezygnacji z samego siebie. Ja wzięłam ślub z facetem, któy ma własne pasje i rozumie moje, a przy okazji zarażamy się nimi wzajemnie On wydaje sobie kasę na swoje przyjemności, ja na swoje. Jeśli macie tak niedojrzałe podejście do związku i pozwalacie się zamknąć facetowi w domu to faktycznie lepiej jak będziecie singielkami. Mądre małżeństwo jest sztuką i powtarzam- nie oznacza rezygnacji z własnych marzeń, oznacza, że nie będzie się ich realizowało samotnie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 17:03:47

Anonim z 15:31:29 - masz trochę racji, ale prawdę mówiąc (zwłaszcza w Polsce) takich mądrych małżeństw, o których piszesz jest naprawdę mało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 21:26:10

To fakt. Myślę, że to przez brak dobrych wzorców. Starsze pokolenie propagowało model: szybko małżeństwo, praca, dom, dzieci. Żona to żona, mąż to mąż i mają jasno określone cechy i zadania. Czas to zmienić i skończyć ze stereotypem: "starej" czekającej w chacie z awanturą i mężem z piwem na kanapie i ręką w gaciach. Bo to nie jest małżeństwo tylko jego parodia. Musimy się nauczyć dbać o siebie, rozwój swojej osobowości, swoich zainteresowań i atrakcyjności swojego związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lili
(Ocena: 5)
2013-07-19 21:41:45

zgadzam się. Rodzice czy dziadkowie wtłaczają świadomie bądź nie taki schemat swoim dzieciom i wnukom - mąż jest po to by zarobić i leżeć na kanapie z piweczkiem, a żona jest po to aby rodzić dzieci, mieszać w garach, dbać o dom i pana męża oraz wiernie czekać i znosić jego humory. Żona może mieć zainteresowania typu: gotowanie, pranie, mycie ewentualnie bieganie do kościoła. Mąż może wszystko: może pić, bić, mieć kochanki, wydawać kasę na swoje rozrywki i zainteresowania, opuszczać dom na wiele dni, nie uczestniczyć w wychowywaniu dzieci i życiu rodzinnym. Żona ma oddawać się mężowi, bo taki jest jej obowiązek - przy czym ma być cicho, leżeć jak kłoda i nie ma prawa wyrażać swoich pragnień czy oczekiwań. Zona nie może mieć swoich zainteresowań, nie ma prawa mieć własnego konta i swoich pieniędzy, nie może interesować się np. nauką, polityką i motoryzacją. Ja tak żyć nie zamierzam, moi rodzice i dziadkowie są fantastyczni i kochani, ale dla nich tak właśnie powinno wyglądać życie każdej polskiej kobiety. W naszym społeczeństwie niestety wciąż bardzo mocno jest zakorzeniony taki podział ról i wszelkie odstępstwo, odmowa ślubu, odmowa posiadania dzieci jest przez jakieś 80% ludzi wyśmiewana i napiętnowana. Dlatego ja uważam, że każdy ma prawo do swoich marzeń, zainteresowań, pragnień i oczekiwań i życia według swojego przekonania i nikt nie ma prawa mówić, że tylko małżeństwo i macierzyństwo z byle pierwszym lepszym czy za wszelką cenę, aby nie zostać czasem starą panną, jest powołaniem kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-20 01:54:13

Trochę radykalnie poleciałaś z tematem, ale fakt, czasami schemat jest zbliżony do tego, który przedstawiłaś. A przecież małżeństwo ma cieszyć, ma ułatwiać sprawę, ma pozwolić nam się realizować, ale nie zamykać nas w sztywnych murach czy barierach..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 14:51:49

re: Być bogatym singlem…

Będąc singielką mam czas na wiele rzeczy - wyjść ze znajomymi, poczytać, poleniuchować, mam studia i pracę. Gdzie tu czas na związek ?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 15:11:49

Ja też mam czas na te rzeczy, ale przynajmniej nie muszę wracać do pustego domu czy jeść sama posiłków. Na związek nie trzeba gospodarować jakiegoś osobnego czasu.. można robić to co do tej pory, tylko że we dwoje :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 17:04:30

Moim zdaniem to, że jest się z kimś w związku nie oznacza, że musimy robić wszystko razem:P Każdy z partnerów powinien mieć czas tylko dla siebie, na swoje pasje i zainteresowania, które nie zawsze musi dzielić z drugą osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 21:22:23

Oczywiście, że nie musimy. Każdy powinien mieć swoją przestrzeń. Ale część aktywności jak najbardziej, dzięki czemu nie będziemy miały problemu typu: "nie mam czasu na związek".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-07-18 14:50:03

re: Być bogatym singlem…

Na wszystko jest w życiu czas:) Moim zdaniem najpierw lepiej jest się ustatkować, zdobyć wykształcenie, zawód, pracę, a dopiero potem myśleć o rodzinie. Co z tego, że wyjdę za mąż w wieku 20 lat, zarabiam marne 1000zł, mieszkam z rodzicami i oni wspomagają mnie finansowo, bo ledwo wiążę koniec z końcem? bez sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz