Antykoncepcja szkodzi mężczyznom?

08 Stycznia 2009

„Kobiety wydalają tony hormonów, zanieczyszczając środowisko i powodując bezpłodność mężczyzn" - tak twierdzą specjaliści, na których powołuje się Kościół w walce o życie poczęte.

Antykoncepcja szkodzi mężczyznom?

Kościół przypuścił kolejny atak w walce z antykoncepcją. Tym razem do boju ruszył watykański dziennik „L'Osservatore Romano". Pod artykułem „Humanae vitae – przepowiednia naukowa" podpisał się lekarz, dr Pedro Jose Maria Simon Castellvi z Federacji Stowarzyszeń Lekarzy Katolickich.

Według doktora, część odpowiedzialności za zanieczyszczenie środowiska, a w rezultacie bezpłodność mężczyzn, ponoszą kobiety. Pigułki nie pozwalają zagnieździć się zygocie, co prowadzi do wydalania „ton hormonów".

Dla potwierdzenia tych niesmacznych teorii, doktor powołuje się na prace naukowe. Tezy z artykułu, które opisała „Rzeczpospolita", przypominają jakieś średniowieczne przesądy i straszenie ciemnego ludu kataklizmami i plagami.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (164)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-23 18:51:00

po mojemu to nieprawda bo ci ktorzy wymyslili te tabletki wiedzieli by o takim ryzykuu i zrezygnowali by z ich produkcjii....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-21 10:47:00

ale zeby bylo jasne,nie krytykuje innych metod regulowania urodzen. a antykoncepcja nie zaprzecza godnosci czlowieka!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-21 09:16:00

[quote="Gosc"]Kościół tego nie wymyslił. Tylko potępia stosowanie antykoncepcji, która zaprzecza godności człowieka. Ten "zakaz" wyp ływa z własnie z godności i prawdziwej miłości. Jeżeli kobieta jest inteligentna,to poprzez obserwację śluzu i mierzenie temperatury wie kiedy jest płodna a kiedy nie! A że mądra kobieta myśli mózgiem,a nie pochwa,to umie się ten tydzień powstrzymać od seksu. Skuteczność metody Rotzera jest taka jak przy stosowaniu piguł,a nie szkodzi zdrowiu. Ale co tam, po co wiedzieć? Lepiej powtarzać to co durne gazetki,jakieś torie o kalendarzyku (który jest czymś innym niż metoda o której piszę). Kościół zachęca do rozsądnej prokreacji właśnie poprzez obserwacje siebie i czasową wstrzemięźliwoś która tylko umacnia więzi. Kościół nic nie karze,on zaleca i wskazuje drogę do prawdziwego szczęścia. JA już ponad rok jestem w małżeństwie,obserwuję swój organizm i nie zaszłam w ciążę, bo narazie nie chcę mieć dziecka. Jestem szczęśliwa,że nie obciążam sie hormonami,mam libido w normie i mój mąż mnie szanuje,bo nie jestem na jego zawołanie! A kilka dni abstynencji tylko wzmaga apetyt! Nie wiecie co tracicie faszerując się pigułami,ale to wasze pieniądze,wasze zdrowie i libido i sprawa. no własnie , nasza sprawa .... więc nie rozumiem uniesienia ....;] [/quote] dokladnie. pozatym pigulki nie szkodza ani mojemu portfelowi, ani libido ani mojemu zdrowiu:-) nie wiem skad takie podejscie? a co do naturalnych metod, to organizm kobiety jest tak podstepny, ze najbardziej nam sie chce wlasnie w dni plodne.. nie mam zamiaru stac sie "niewolnikiem" mojego organizmu i kochac sie kiedy mam na to ochote, a nie kiedy dzien cyklu jest odpowiedni. skutecznosc naturalnych metod nie jest taka sama jak przy stosowaniu pigulek. Przy idealnym stosowaniu te pierwsze (metody naturalne) maja wskaznik pearla 1 a pigulki 0.1. (a przy stosowaniu "usrednionym" odpowiednio ok 20 i 2-5). pozatym naturalne metody nie sa antykoncepcja sensu stricte poniewaz wiaza sie ze wstrzemiezliwoscia. antykoncepcja z definicji wyklucza wstrzemiezliwosc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-20 17:38:00

Kościół tego nie wymyslił. Tylko potępia stosowanie antykoncepcji, która zaprzecza godności człowieka. Ten "zakaz" wyp ływa z własnie z godności i prawdziwej miłości. Jeżeli kobieta jest inteligentna,to poprzez obserwację śluzu i mierzenie temperatury wie kiedy jest płodna a kiedy nie! A że mądra kobieta myśli mózgiem,a nie pochwa,to umie się ten tydzień powstrzymać od seksu. Skuteczność metody Rotzera jest taka jak przy stosowaniu piguł,a nie szkodzi zdrowiu. Ale co tam, po co wiedzieć? Lepiej powtarzać to co durne gazetki,jakieś torie o kalendarzyku (który jest czymś innym niż metoda o której piszę). Kościół zachęca do rozsądnej prokreacji właśnie poprzez obserwacje siebie i czasową wstrzemięźliwoś która tylko umacnia więzi. Kościół nic nie karze,on zaleca i wskazuje drogę do prawdziwego szczęścia. JA już ponad rok jestem w małżeństwie,obserwuję swój organizm i nie zaszłam w ciążę, bo narazie nie chcę mieć dziecka. Jestem szczęśliwa,że nie obciążam sie hormonami,mam libido w normie i mój mąż mnie szanuje,bo nie jestem na jego zawołanie! A kilka dni abstynencji tylko wzmaga apetyt! Nie wiecie co tracicie faszerując się pigułami,ale to wasze pieniądze,wasze zdrowie i libido i sprawa. no własnie , nasza sprawa .... więc nie rozumiem uniesienia ....;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-17 21:33:00

moja droga moze jestes bezpłodna?? haha powiedz swojemu dziecku ze jest wpadką bo źle śluz obserwowałas pewnie się ucieszy po 2 ciekawe co powiesz na to jak bedziesz cięzko chora! nie bedziesz sie leczyc bo Chrystus niósł swój krzyz tak więc i Ty go targaj. Powiem Ci jedno mózg jest po to by go użwac seks to przyjemnośc a Biblia i Religia jest jak KOnstytucja trzeba ją zmieniac odpowiednio do czasów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-16 18:51:00

Kościół tego nie wymyslił. Tylko potępia stosowanie antykoncepcji, która zaprzecza godności człowieka. Ten "zakaz" wyp ływa z własnie z godności i prawdziwej miłości. Jeżeli kobieta jest inteligentna,to poprzez obserwację śluzu i mierzenie temperatury wie kiedy jest płodna a kiedy nie! A że mądra kobieta myśli mózgiem,a nie pochwa,to umie się ten tydzień powstrzymać od seksu. Skuteczność metody Rotzera jest taka jak przy stosowaniu piguł,a nie szkodzi zdrowiu. Ale co tam, po co wiedzieć? Lepiej powtarzać to co durne gazetki,jakieś torie o kalendarzyku (który jest czymś innym niż metoda o której piszę). Kościół zachęca do rozsądnej prokreacji właśnie poprzez obserwacje siebie i czasową wstrzemięźliwoś która tylko umacnia więzi. Kościół nic nie karze,on zaleca i wskazuje drogę do prawdziwego szczęścia. JA już ponad rok jestem w małżeństwie,obserwuję swój organizm i nie zaszłam w ciążę, bo narazie nie chcę mieć dziecka. Jestem szczęśliwa,że nie obciążam sie hormonami,mam libido w normie i mój mąż mnie szanuje,bo nie jestem na jego zawołanie! A kilka dni abstynencji tylko wzmaga apetyt! Nie wiecie co tracicie faszerując się pigułami,ale to wasze pieniądze,wasze zdrowie i libido i sprawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-16 11:39:00

kościół nie daje nam pieniędzy na utrzymanie, wychowanie, i zapewnienie godnej przyszłoći naszym dzieciom także niech się nie miesza w sprawy antykoncepcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-14 14:08:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] [quote][b]mona88[/b] [quote][b]Gosc[/b] Kościół chyba nie ma co robić. Poco się wtrąca w nie swoje sprawy. Zakazują używania rożnych środków antykoncepcyjnych, a jeszcze bardziej są nie zadowoleni jeśli usuwa się ciąże. To w takim razie czego chcą?? [/quote] seksu (malzenskiego) wylacznie w celach prokreacyjnych- w koncu takie jest stanowisko kosciola. [/quote] Skoro chcesz się wypowiadać na temat stanowiska Kościoła, to proszę, najpierw się z nim zapoznaj, bo to co napisałaś to bzdura.[/quote] ja słtszałam teorię,że skoro sex jest dla nas tak przyjemny tzn,że właśnie tak chciał bóg...wątpię,że miałoby to mieć na celu jedynie rozmnażanie...sorry...ale nawet ksiądz twierdzi,że jest to akt miłości;P...którego(bez antykoncepcji) wg. woli Boga owocem może,ale nie musi być dziecko...;]...więc popieram przedmówczynię...bzdury piszesz [/quote] nie pisze bzdur tylko za bardzo uogolnilam. mowiac w celach prorekreacyjnych mialam na mysli bez antykoncepcji. a seks niezabezpieczony MOZE ale NIE MUSI skutkowac dzieckiem, tak jak trafnie same powiedzialyscie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-13 00:35:00

[quote="Gosc"][quote][b]mona88[/b] [quote][b]Gosc[/b] Kościół chyba nie ma co robić. Poco się wtrąca w nie swoje sprawy. Zakazują używania rożnych środków antykoncepcyjnych, a jeszcze bardziej są nie zadowoleni jeśli usuwa się ciąże. To w takim razie czego chcą?? [/quote] seksu (malzenskiego) wylacznie w celach prokreacyjnych- w koncu takie jest stanowisko kosciola. [/quote] Skoro chcesz się wypowiadać na temat stanowiska Kościoła, to proszę, najpierw się z nim zapoznaj, bo to co napisałaś to bzdura.[/quote] ja słtszałam teorię,że skoro sex jest dla nas tak przyjemny tzn,że właśnie tak chciał bóg...wątpię,że miałoby to mieć na celu jedynie rozmnażanie...sorry...ale nawet ksiądz twierdzi,że jest to akt miłości;P...którego(bez antykoncepcji) wg. woli Boga owocem może,ale nie musi być dziecko...;]...więc popieram przedmówczynię...bzdury piszesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-01-12 23:06:00

[quote="mona88"][quote][b]Gosc[/b] Kościół chyba nie ma co robić. Poco się wtrąca w nie swoje sprawy. Zakazują używania rożnych środków antykoncepcyjnych, a jeszcze bardziej są nie zadowoleni jeśli usuwa się ciąże. To w takim razie czego chcą?? [/quote] seksu (malzenskiego) wylacznie w celach prokreacyjnych- w koncu takie jest stanowisko kosciola. [/quote] Skoro chcesz się wypowiadać na temat stanowiska Kościoła, to proszę, najpierw się z nim zapoznaj, bo to co napisałaś to bzdura.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz