Ale wtopa! Totalnie ŻENUJĄCE wpadki na RANDKACH (To naprawdę się wydarzyło!)

13 Lutego 2012

Choć trudno w to uwierzyć, scenariusz tych spotkań napisało samo życie! Upokorzenie w oczach faceta, jego rodziców i znajomych gwarantowane!

wtopa

Randka z ukochanym należy bez wątpienia do tego rodzaju wydarzeń, na których chcemy wypaść bez zarzutu. Najpierw godzinami szykujemy się do wyjścia, robimy staranny makijaż, przebieramy się w najlepsze ubrania, a potem… nic nie idzie zgodnie z planem. Znasz to z autopsji? Spokojnie – historie naszych Czytelniczek, które przeczytasz w tym artykule, z pewnością będą dla ciebie niemałym pocieszeniem.

Strony

Komentarze (114)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-14 10:58:00

re: Ale wtopa! Totalnie ŻENUJĄCE wpadki na RANDKACH (To naprawdę się wydarzyło!)

Tekst o randkach, a na zdjeciach tylko seks. Slabo bardzo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 14:14:21

Pamiętam, kiedy raz stało się coś przykrego w moim życiu i poprosiłam chłopaka żeby wyszedł ze mną na spacer. Całą drogę płakałam przeraźliwie nie mogąc wydusić słowa, płacz wywołał okropny katar wiec co sekundę pociągałam nosem. Mój luby ciągle pytał co się dokładnie stało i kiedy w końcu wybuchnęłam próbując coś powiedzieć gile z nosa poleciały mi po brodę. Szybko wyjęłam chusteczkę z kieszeni (na szczęście miałam!) i się wytarłam...Ale fakt, że musiał takie coś widzieć do dziś budzi we mnie wstyd : D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 08:52:32

To już było niespełna tydzień temu! Nawet komentarze są z 9 lutego, a dają to jako nowy artykuł!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 10:46:26

właśnie ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 16:09:21

jakie wy wkurzające jesteście. To co, że było? ja tego nie czytałam i kilka innych osób pewnie też nie. Jak już to widziałaś to czytaj inne artykuły dzisiaj na papilocie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 16:12:55

jakie wy wkurzające jesteście. To co że bylo? Ja tego nie czytałam i kilka innych osób pewnie też nie. Przecież macie dziś na papilocie kilka innych nowych artykułów, więc macie co czytać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 02:02:34

Na pierwszej randce z moim teraz już obecnym facetem, założyłam koturny. Nierozchodzone. Nie mogłam iść, (obtarły mnie tak, że potem przez trzy kolejne dni chodziłam na piętach, bo poduszki miałam jak jeden wielki pęcherz) ale po co cierpieć i robić dobrą minę do złej gry, przyznałam mu się, że buty nie za bardzo wygodne i chętnie zawitałabym gdziekolwiek po plastry :D Śmiał się ze mnie, ale mina mu trochę zrzedła, kiedy zobaczył moje stopy ;) Dzisiaj czasami mi jeszcze to wypomina, ale na drugą randkę założyłam już sprawdzone buty ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 02:37:27

hmm miałam to samo ;D tylko ze zamiast kupic plastry sciagnełam buty i szlam na boso ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 01:29:23

wtopę to zrobił mój chłopak spotkaliśmy się w pizzerii i sobie siedzieliśmy było miło i w ogóle.. Po jakimś czasie przybyli jego koledzy i stwierdzili, że muszą coś tam oblać i pili pod stołem na głowę pół litra wypadło. Mój luby chciał popić colą i tak złapał szklankę ze ta pękła i szkło na cały stół, ale to jeszcze nic.. Gdy koledzy poszli już sobie on nagle zbladł źle się poczuł i zaczął wymiotować pod stół.. Wstałam i sobie poszłam, bo jak pacze jak ktoś haftuje to hmm.. Nie wiem co mam myśleć o nim teraz:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 17:55:53

zamiast pomóc chłopakowi jakoś się pozbierać, to Ty wolałaś iść do domu? zastanów się lepiej, co on musi teraz myśleć o TOBIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 18:46:03

To co, ona jest winna? Tępy ciul się narąbał NA RANDCE Z z nią, rzygał jak kot a ona co, może miała go trzymać żeby się nie obrzygał?...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 20:30:34

ale to jest jej chłopak. więc jakby nie było zgodziła się na to wyjście, a stało się co się stało - każdemu mogło się zdarzyć. ja bym swojego chłopaka samego, leżącego pod stołem nie zostawiła. taksówka i prosto do jego domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 22:34:36

ja bym zostawiła. co innego jakby się zatruł, albo coś - ale on sam się tak załatwił na własne życzenie. Miał kolegów do picia, to niech mu teraz koledzy pomogą. co z tego, że to jej chłopak? to chłopak, a nie mąż!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-13 23:24:18

pił w pizzeri pod stołem :D to chyba bylo najbardziej żenujące w tym wszystkim a nie że mu się zrobiło niedobrze :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-11 21:23:49

Kiedys bylam na dyskotece,spotkalam tam chlopaka ktory bardzo mi sie podobal i z ktorym flirtowalam juz od dlizszego czasu.Wiadomo jak jest w takich glosnych miejscach nic nie slychac wiec kazdy mowi jak najblizej ucha drugiej osoby.Powiedzialam mu cos do ucha ,odsunelam sie,potem on mi cos powiedzial i w ktoryms momencie chcielismy sie do siebie nachylic jednoczesnie...nagle BACH z calej sily stuknelismy sie czolami:///niedosc,ze bylo mi wstyd to jeszcze mialam guza przez dwa dni...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-11 14:32:32

A mi się zdarzyło zatkac ubikacje u mojego chłopaka, ale na szczescie ukochany przybiegl z pomoca i ja odetkal ^^

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-11 10:11:09

Ja zaliczyłam w swoim życiu randkowym wiele wpadek :D mam 21 lat a one ciągle mnie prześladują :D ostatnio np byłam z chłopakiem który nagle zaczął mi się podobać na konkursie piosenki i dostałam od niego w głowę z gitary xD myślałam że padnę ze śmiechu, tego typu wpadki non stop mi się powtarzają :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-10 23:20:34

ja miałam taka wpadke na jednej z pierwszych randek: założyłam buty, japonki na obcasie. może koajrzycie takie buty. Potknęłam sie w nich 2 razy, ale to jeszcze nic!!!najpierw potknęłam sie schodząc ze schodów, i upadając ale obróciłam to w żart, a potem na prostej drodze, po czym japonek rozwalił sie tak, że nie dało sie go już założyć, Urwało sie to coś miedzy palcami!! Musiałam isć do domu!!! w dodatku bez butów. Chłopak zeby bylo mi raźniej też zdjął buty... Szliśmy boso. Całe szczescie że bylismy na randce, a nie w pubie ze znajomymi...Randka trwała bardzo krótko.;/ i wyszło że nie umiem chodzić na obcasach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-12 14:05:21

co z tego, że nie umiesz w nich chodzic. Chłopak zachował się na prawdę super :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-10 22:28:15

upiłam sie podczas picia z moim ówczesnym wtedy chłopakiem i moja przyjaciolka, po czym zarzygałam(przepraszam za sformulowanie)cały jej pokoj, lazienki, itp a on musial po mnie sprzatac i gdy chcial mnie umyc(twarz itp), zaczelam sie rozbierac i wchodzic pod prysznic..;)nakłaniałam go rowniez do seksu(na szczescie nie skorzystal z okazji..)niesmak zostal do dzis i do tej pory na wodke patrze z dystansem..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz