7 rzeczy, które on zdradza na Twój temat swoim kolegom

03 Października 2014

Przeczytaj, z czego zwierzają się swoim przyjaciołom. Faceci to nieźli plotkarze!

Miles Aldridge

Mężczyźni bardzo się od nas różnią. Każda kobieta to przyzna. Dlatego tak trudno jest nam ich `rozgryźć`. Zawsze zastanawiamy się, co o nas myślą, a także z czego zwierzają się swoim przyjaciołom.

Czy opowiadają z ekscytacją o ostatnim spotkaniu, a także relacjonują, jak cudowne jesteśmy? A może wręcz przeciwnie, faceci tak naprawdę nie plotkują, a jego znajomi nawet nie wiedzą o twoim istnieniu? Przestań się zastanawiać.

Oto 7 najbardziej oczywistych rzeczy, które on zdradza na twój temat swoim znajomym!

1. To, co widzi

Mężczyźni to wzrokowcy. Uwierz, że naprawdę tak jest. Oprócz tego uwielbiają rywalizację. Dlatego możesz być pewna, że pierwszą rzeczą, którą facet powie na twój temat swoim kolegom, będzie pochlebny komentarz na temat twojego wyglądu. Jeśli masz ładny biust, facet na pewno o tym wspomni. Jeśli masz piękne włosy - jego kumple również się o tym dowiedzą.

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 17:31:55

re: 7 rzeczy, które on zdradza na Twój temat swoim kolegom

pocalowalam sie z kolega na imprezie i teraz nie wiem co zrobic.na drugi dzien zachowywac sie jak gdyby nigdy nic czy pogadac z nim o tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
innocent.curls
(Ocena: 5)
2014-10-03 18:30:02

udawać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2014-10-03 11:59:31

re: 7 rzeczy, które on zdradza na Twój temat swoim kolegom

Drogie Papilotki, pomóżcie, bo nie wiem, co myśleć. Spotkałam się ostatnio z fajnym facetem, z którym intensywnie pisuje i flirtuje od dłuższego czasu. Na naszych spotkaniach (aż dwóch) nie mogliśmy się od siebie odkleić, chemia jakiej dawno nie czułam, coś dziwnego wręcz - czułam się bezpiecznie i dobrze, On chyba też, bo koniec końców usnął przytulony do mnie, jak dziecko. I tu pojawia się problem - niby jest ok, ale czuje, że mimo jakiejś bliskości, która między nami była jest jednocześnie dość nieobecny. Wiem, że ma sporo na głowie (praca, gra w zespole), ale boję się, że w tym wszystkim traktuje mnie jako odskocznie i nie ma zamiaru się zaangażować. Może to tylko nieuzasadnione obawy, ale dopadają mnie coraz częściej. Teraz się nie widzimy, bo wyjechał na wakacje, nie odzywa się i przez to wariuję. Wiem, że ma tym etapie znajomości, na którym jesteśmy, nie mogę wiele wymagać, ale z drugiej strony - gdyby mu zależało choćby w najmniejszym stopniu to by się odezwał, cokolwiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 12:50:37

Masz rację, gdyby mu zależało, to by się odezwał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 12:52:46

Kochana, nie przejmuj się :) Za bardzo się w to wszystko angażujesz. Miej czas dla siebie, dla swoich przyjaciół zajmuj się tym co robiłaś zanim się poznaliście, a nie myśl o tym obsesyjnie i nie analizuj - my kobiety tak mamy, a potem niczego dobrego to za sobą nie niesie :). Spotykacie się od niedawna, myślę że na prawdę mu się podobasz skoro poświęca Ci tyle czasu, ale ma też na głowie i pracę i zespół więc póki co to są jego priorytety,. Daj mu czas żeby się do Ciebie przekonał z każdym spotkaniem rozkochuj go w sobie, okazuj mu czułość, zrozumienie i wsparcie :) Ani się obejrzysz a on powie Ci, że stracił dla Ciebie głowę. Nosek do góry, wszystko będzie dobrze! :*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 12:58:16

dokładnie jak anonim wyżej, odpuść to sobie :) Realizuj siebie, rób to co kchasz, poświęcaj czas dla przyjaciół i znajomych, w centrum swojego życia postaw siebie a nie jego ;) Jeśli się nie odezwie to trudno! ;) Widocznie nie zasługiwał na Ciebie jeśli jesteś dla niego ważna w jakimś stopniu to napisze ;) tylko nie siedź z telefonem w ręku i załzawionymi oczami: świat na jednym się nie kończy i tego się trzymaj ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 13:33:15

dziewczyno, zbieraj tyłek i uciekaj od niego jak najdalej! praca i zespół? nigdy nie będziesz na pierwszym miejscu, zespół zawsze będzie ważniejszy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2014-10-03 14:15:23

Dziękuję za porady i postawienie mnie do pionu - potrzebowałam usłyszeć to od kogoś innego, niż ja sama, bo w tym całym szaleństwie (inaczej nie umiem tego nazwać), resztki rozsądku nakazują mi robić to samo, co Wy radzicie. Macie rację - muszę wziąć się w garść i żyć, tak jak dotąd, czyli bez niego i jeśli coś ma być to po prostu będzie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 14:22:28

ostatni anonimie: niekoniecznie. Matko dziewczyny to że chłopak ma pasję i ją realizuje i do tego pracuje to oznacza że od takiego trzeba uciekać? Kurcze a jak kobieta poświęca się swojemu hobby to co też taką trzeba olać? ;) Co za myślenie.. Właśnie bardzo dobrze że ma swoje zajęcia! Związek czy w ogóle jakakolwiek relacja nie wymaga tego żeby rezygnować ze swoich marzeń, hobby, pracy , spotkan ze znajomymi, nauki itd itd tylko po to by mieć czas dla drugiej osoby. Wszystko można pogodzić i zależy też jakie zamiary ma się wobec drugiego człowieka. Jeśli ten chłopak nie chce narazie związku ( a uwaga ma do tego pełne prawo) to powinien w jakiś sposób to powiedzieć dziewczynie bo widać że ona chciałaby poważnej relacji. Moim zdaniem facet na razie chce po prostu luzu w życiu i serio tak też się da, zalezy kto czego chce ;) Ale jeśli jedno chce poważnego związku a drugie nie to nic z tego nie będzie, zawsze jedna strona będzie zawiedziona. Dlatego ważna jest tutaj rozmowa albo odpowiednia intrepretacja zachowania chłopaka. Jeśli on nie chce to daj sobie spokój ;) Albo zmień nasatwienie. Barzo często dziewczyny latają za facetami, czekają na smsa, na telefon, poświęcają swoje plany a nawet jakieś plany życiowe na rzecz jego a to ma odwrotny skutek. Facet nie lubi kobiety która za nim lata tylko takiej która się realizuje według własnego uznania a niego jego, takiej która ma swoje pasje, hobby, znajomych i się temu też poświęca a nie tylko facet , facet, facet. Serio to nie kręci, może na początku ale w końcu on też ma dość i chce mieć trochę swojego życia. Wiem co mówię bo kiedyś byłam identyczna i nigdy więcej. Same sobie odbieramy poczucie szczęścia i zadowolenia z życia zamiast żyć przede wszystkim DLA SIEBIE. A jak facet jest Tobą zainteresowany to choćbyś była w Nowym Jorku to do Ciebie napisze, zadzwoni, poprosi spotkanie cokolwiek. Faceta trzeba trochę zlać żeby docenił a nie biegać na zawołanie. Żyj dla siebie ! Całe życie przed Tobą i bierz z niego pełnymi garściami, to co Tobie oferuje a nie zamykaj sobie drzwi tylko dlatego że wybierasz myśli o nim ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 11:14:38

re: 7 rzeczy, które on zdradza na Twój temat swoim kolegom

Mój były bardzo się mną chwalił swoim kolegom, jak rozmawiał z którymś przez telefon, to koniecznie musiał wspomnieć, że teraz ze mną jest. Hasła typu "czas się ustatkowac" były na porządku dziennym. A jednak coś się nagle zepsuło. Kiedyś byliśmy szczęśliwi, a teraz nawet ze sobą nie rozmawiamy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-10-03 13:03:30

znam to... mój do tego stopnia że jak był ze mną to nawet nie dobierał telefonów od kumpli " bo jest zajęty mną " zabierał mnie do nich itp a potem czar prysł nieoczekiwanie. Potem próbwaliśmy być ze sobą kilka razy ale z marnym skutkiem ponieważ oboje chyba nie wiedzieliśmy na czym polega związek. Teraz ja poświęcam się studiom, nauce bo chcę coś osiągnąć w życiu, nie mam ani czasu ani ochoty na stały związek ;) A jednak nadal się lubimy i coś nas do siebie cały czas ciągnie, nawet jeśli urywaliśmy konbtakt na kilkanaście nawet miesięcy to i tak wszystko wracało.. Teraz on odzywa się co jakiś czas , niby zwykłe pisanie czy na dobranoc ale jednak ;) Nie wiem jak to odbierać, nie wiem też co z tego wyniknie, dziwna sytuacja ;) W każdym razie kiedyś byliśmy normalną parą teraz nawet ja bym już nie chciała takiego rozwiązania, tylko kumpel jeśli wyniknęłoby coś więcej to trudno ;) Na razie z nim o tym nawet nie gadałam, czas pokaże ;) Ale teraz numer one jestem ja i moje plany , już nie zastnawiam się co zrobić z myślą o nim tylko i wyłącznie myślę o sobie :D Efekt? Jestem szcześliwą kobietką, stawiającą na siebie a wtedy widać że on jednak nie może do końca zapomnieć, życie jest dziwne xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz