7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

18 Sierpnia 2014

Wiara wcale nie jest osobistą sprawą.

nieudany związek

Już dawno minęły czasy, kiedy wszyscy wokół wyznawali jedną wiarę, co niedzielę chodzili do kościoła i sumiennie uczestniczyli we wszystkich religijnych obrzędach. W Polsce nie brakuje osób głęboko wierzących, jak i katolików, którzy są nimi tylko z pochodzenia, a nie wyznawanych wartości czy stylu życia. Coraz bardziej prawdopodobne jest to, że prędzej czy później trafisz na zdeklarowanego ateistę. Kto wie, może nawet się w nim zakochasz.

Chociaż wiara uchodzi za jedną z najbardziej osobistych kwestii, ma także szersze znaczenie. Religia to nie tylko sumienie, ale również zwyczaje, sakramenty, światopogląd na łączące Was sprawy. Jeśli partner nie tylko nie praktykuje, ale wręcz nakłania Cię do działania wbrew sobie, wtedy może pojawić się kłopot. Ateista, a zwłaszcza, jeśli przy okazji jest antyklerykałem, zawsze będzie miał jakieś „ale”.

Wszelkie przesłanki na ziemi i na niebie mówią o tym, że taki związek nie może się udać. A już na pewno nie na dłuższą metę. Miłość, w której zderzają się przeciwstawne wartości, prędzej czy później zgaśnie. Dlaczego?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (101)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-29 14:25:04

Zawsze można zostać ateistą jeśli się kocha ateistę. Jeśli dla kogoś bajki i zmarli są ważniejsi od żyjących to o jakich tu wartościach w ogóle mówimy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tem.
(Ocena: 1)
2016-02-24 15:33:36

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

Dla osoby całkowicie rozumnej, związek z kimś/czymś, co ma wyprany mózg bajkowymi ideologiami nie wchodzi w grę w ogóle, więc wiadomo, że jest niemożliwy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Beata
(Ocena: 5)
2015-12-25 14:48:23

Jest to problem

Dla osoby prawdziwie wierzącej związek z ateistą jest niemożliwy. Wiem z własnego doświadczenia. Trudno jest zbudować jedność, gdy nie ma wspólnych fundamentów, wartości. Tacy ludzie są na dwóch przeciwległych biegunach i moim zdaniem nie warto nawet rozwijać znajomości, jeśli obie strony różnią się w kwestii religii. Jeszcze raz podkreślam, mam na myśli tylko i wyłącznie ludzi, dla których religia nie jest martwą literą prawa i pomijam sytuację, kiedy katolik jest tzw katolikiem tytularnym i religie traktuje jako tradycję, przyzwyczajenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 19:21:42

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

W moim związku kilka razy się rozstawaliśmy, jednak za każdym razem wracaliśmy do siebie. Jednak za którymś razem on już nie chciał powrotu. Świat mi się zawalił. Nie widziałam co z sobą począć. Skorzystałam ze strony urok-milosny.pl i zamówiłam rytuał miłosny. Mężczyzna mego życia do mnie wrócił i wiem że już nie wypuszczę go z rąk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 22:52:48

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

Bardzo wierzącemu faktycznie nie może się udać, to nie musicie pisać, każdy ma chyba rozum. Ateista raczej się nie zainteresuje religijną osobą, bo będzie ją miał za idiotę. Ateiści raczej nie są tacy głupi, żeby brać ślub dla ładnej buzi. Zresztą chyba nikt nie bierze ślubu z takiego powodu mam nadzieję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-22 22:12:15

Czy kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, od razu pytasz się go, jakiego jest wyznania? A przecież to właśnie pierwsze spotkanie często decyduje o tym, czy ktoś nam się spodoba, czy nie. Dwa - pakujesz wszystkich ateistów do worka pt.: "ludzie wierzący to debile" - wyobraź sobie jednak, że istnieją i tacy niewierzący, którzy wierzących szanują i nie mają w kwestii tolerancji poglądów żadnych problemów. No i chyba nie uważasz, że ślub się bierze albo ze względu na wyznanie, albo na ładną buzię ? Jest chyba trochę więcej aspektów, które bierze się pod uwagę...ale może się mylę. Prawda jest taka, że jeśli dwoje ludzi się szanuje, to nie ma znaczenia, czy w coś wierzą, czy nie - i tak są w stanie stworzyć wspaniały związek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bumba
(Ocena: 5)
2014-09-10 11:24:35

Spotykałam się jakiś czas temu z bardzo religijnym chłopakiem (dla mnie religia to bujda, a księży nienawidzę) nie wyszło nam. Dlaczego? Dlatego, że próbował ingerować w moje przekonania. Akceptowałam to, że chodzi co niedziele do kościoła, słuchałam go gdy przedstawiał swoje argumenty, to jego sprawa w co wierzy i jak został wychowany. Nie uważałam go za kretyna, bo był naprawdę inteligentnym człowiekiem. Problemy zaczęły się pojawiać w momencie gdy próbował zabrać mnie ze sobą do kościoła. Dla mnie to strata czasu, większość księży bawi się w polityków... A ja nie miałam ochoty tego słuchać. Kulminacyjnym momentem był dzień w którym dostałam zaproszenie na ślub brata (ślub kościelny). Oczywiście, że się pojawię, nie ma problemu, to mój brat, dla niego jestem w stanie wytrzymać tę godzinę w kościele, po za tym kazania na ślubach są do przeżycia(to było akurat bardzo poruszające i mówiło przede wszystkim o uczuciach i wspieraniu się). Jako, że ślub to i osoba towarzysząca potrzebna, a więc zapytałam owego chłopaka czy ze mną pójdzie. Otrzymałam odpowiedź: "Ok, ale jeśli pójdziesz do spowiedzi". Że co proszę?! Mam opowiadać o swoich prywatnych sprawach jakiemuś gościowi i on stwierdzi czy pójdę do nieba, czy może zostanę skazana na potępienie? Po za tym jakim prawem człowiek, który też pewnie ma nie jedno na sumieniu, będzie mnie oceniał? Rozumiem być osobą wierzącą, praktykującą, ale z wiarą jest jak z penisem. Fajnie, że się go ma, ale nie powinno się go wszystkim pokazywać, a tym bardziej dzieciom. Ja do spowiedzi nie poszłam, a na ślub poszłam sama i nie żałuje, bo bawiłam się znakomicie. Przynajmniej mogłam robić co chce, bo żaden przewrażliwiony katolik mnie nie pilnował.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
T.
(Ocena: 5)
2016-02-24 15:36:16

Co innego szanować wiewiórki, a co innego się z nimi rozmnażać. Ja z teistką nie poszedłbym ani w obrączkę, ani w kredyt. Maksimum to jakaś luźna znajomość ale nic więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lola
(Ocena: 2)
2014-08-19 22:10:41

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

Zgadzam sie czesciowo z tym ale czy ktos zastanowil sie nad tym ze z tym samym problemem boryka sie ateista? Ten artykul pokazuje ateiste jako problem, a tak nie jest. Problemem jest brak tolerancji dla siebue nawzajem. Sama jestem w zwiazku gdzie ja nie jestem niewierzaca i nie jestem zachwycona idea religii majac dosc religijna rodzine. Moj narzeczony jest wierzacym muzulmaninem. I jak to tak mozna?!!! Oczywiscie ze mozna. To nie jest trudne, wystarczy wzajemny szaconek, milosc i zrozumienie dla odmiennosci. On zasiada z moja rodzina do wigilii a ja z jego rodzina do ich swiat. Nie robcie z igly widly. A dzieci, nie jest to jakas nowosc. Wiele par wybiera aby swoim dzieciom opowiedziec ogolnie o bogu probowac nie schodzic tymsamym na taka czy inna religie a jak jest wystarczajaco duze decyduje samo w co ma wierzyc, w koncu to nie koniec swiata zeby nie byc targanym do kosciola co niedziele od malego. Jesli dziecko jest wychowywane madrze to bedzie mialo dany wybor, mowisz mu jak swiat wyglada, jedni wierza inni nie i dajesz mu wolny wybor czy chce wierzyc czy nie zgodnie ze swoja wewnetrzna potrzeba. Ludzie otworzcie sie na siebie zamiast budowac niepotrzebne bariery..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ciekawa
(Ocena: 5)
2016-02-10 22:45:37

Cześć Kochana, trafiłam na Twój wpis i, jeśli kiedyś jeszcze tu zajrzysz, byłabym wdzięczna, gdybyś mi dała odpowiedź na jedno pytanie: CZY DALEJ MASZ GŁOWĘ NA KARKU CZY STRACIŁAŚ JĄ DLA TEGO MUZUŁMANINA?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do ciekawej
(Ocena: 5)
2017-02-08 17:35:48

Jesteś ignorantką

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 18:41:18

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

Hahahha. Jeden, jedyny artykuł którego TYTUŁ może być interpretowany jako niepochlebny dla ateistów i już wielki ból d**y. A te wszystkie antykatolickie i stronnicze artykuły przeciwko wierzącym już są spoko... Hipokryzja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 21:39:53

Zgadzam sie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasior
(Ocena: 5)
2014-08-19 13:14:06

BZDURY

a może zatutułowac artykuł "dlaczego związek z katolikiem nie może się udać" ??? dlaczego patrzeć na to tylko z jednej perspektywy? i dlaczego nikt nie docenia faktu, że odstawiać szopkę w kościele ateista rezygnuje z tej uroczystości. oszukiwanie siebie, bliskich i księdza jest fajniejsze?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 10:53:16

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

Niestety zagorzały katolik z ateistą to słabe połączenie. Jako ateistka zawsze unikałam facetów, którzy deklarowali miłość do jezusa i kościoła, ze względu na swój komfort i spokój, bo po co mi takie awantury. w takim związku zawsze katolik zacznie nawracać, a ateista będzie się bronił. Nie mówię oczywiście, że nie ateiści nie naśmiewają się z wiernych, jasne, że takie przypadki są. Nikogo nie wybielam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2014-08-19 11:11:58

Co za bzdura. Ja jestem katoliczką, mój chłopak ateistą, jesteśmy razem 4 lata i niedługo bierzemy ślub półkościelny, mój chłopak zawsze wiedział że chce mieć taki ślub jeżeli jego dziewczyna będzie katoliczką, dlatego wziął bierzmowanie mimo że już rok przed nim przestawał wierzyć. Kłóciliśmy się wiele razy, jak to para ale uwaga, nigdy na temat wiary. Pozdrawiam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 12:51:07

po prostu facet jest ugodowy ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 08:52:24

re: 7 dowodów na to, że związek z ateistą nie może się udać

co za bzdury, taki artykul w czasach kiedy israel zabija muzlumanow? Ateisci sa ludzmi ktorzy akceptuja najwiecej i nie narzucaja niczego. Kazda religia to cos wymyslonego przez ludzi w celu manipulacji. poz atym ten artykul brzmi jakby w Polsce zyli tylko ludzie wierzacy a ten trend sie bardzo w ostatnich latach zminil.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz