6 oznak, że on (prawdopodobnie) nienawidzi Twojej rodziny

06 Czerwca 2015

Ty ich kochasz, on ich nie znosi. Czy to może się udać?

couple

Czym się różni przelotna znajomość od poważnego związku? Jedną z oznak, że naprawdę Ci na nim zależy jest to, że chcesz go przedstawić swojej rodzinie. Dla wielu z nas to decydujący moment. Od tego, jak on traktuje naszych bliskich i co oni myślą o nim, zależy nasza dalsza przyszłość. Zazwyczaj, pomimo pierwotnych tarć i nieporozumień, wreszcie się ze sobą dogadują. Czasami jednak nie jest to możliwe i wtedy pojawia się spory problem.

O wiele łatwiej nam zrozumieć, kiedy to rodzice nie pałają wielkim uczuciem do naszego wybranka. W końcu to dla nich konkurencja i ktoś, kto zabrał im ukochaną córeczkę. Gorzej, jeśli oni wykazują dobrą wolę, a to on nie za bardzo się stara. Nikt nie mówi, że powinni się w sobie zakochać od pierwszego wejrzenia, ale szacunek i zrozumienie to podstawa.

Czy Twój chłopak ma z nimi jakiś problem? A może wręcz ich nienawidzi? Oto kilka objawów, które mogą o tym świadczyć...

Strony

Komentarze (10)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-06 12:29:42

re: 6 oznak, że on (prawdopodobnie) nienawidzi Twojej rodziny

Nie mogłabym być z facetem, który nienawidzi mojej rodziny. Owszem może nie przepadać, ale nienawiść? Poza tym nie wymagam by facet przyjaźnił się z moją rodziną, ale jakieś zasady kultury muszą być zachowane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-06 02:14:22

re: 6 oznak, że on (prawdopodobnie) nienawidzi Twojej rodziny

zgadzam sie! zawsze bylam rodzinna osoba. z kims takim nie da sie zbudowac zdrowego zwiazku. mialam ostatnio faceta ktory przez 2 lata nie wzial mnie do domu i nie przedstawil rodzicom. do tego mial wielkie pretensje ze ja przedsatwilam go moi rodzicom. nienawidzil mojej rodziny i nie byl na zadnej uroczystosci. zachowywal sie jak niekulturalny bachor! bylo mi wstyd przed cala rodzina pokazac takiego czlowieka! mimo ze jest wyksztakcony i inteligentny- jest adwokatem, zachowuje sie jak skonczony buc. ostatnio jak mijal autem moejgo szwagra to tak odwacal glowe zeby na niego nie patrzec i nie musiec mu powiedziec czesc, ze prawie mialby czolowke z innym autem! jak wchodzil do mojego domu to nie potrafil przywitac sie z moimi rodzicami! co chwile tylko krytykowal moja rodzine, a to obiad mu nie smakowal a to uwaza ze moja mam powinna schudnac a brat zabrac sie do pracy... nie wiem jak mozna tak sie zachowywac. a najlepsze z tego wszystkiego, ze on prawie nie zna mojej rodziny. nie chcial ze mna chodzic na imprezy rodzinne, w tym wesela... dobrze ze od miesiaca pozbylam sie takiego dziwadla. jestem sama ale odetchnelam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
inferno
(Ocena: 1)
2015-06-06 02:41:11

bo to dziwny wymóg - przecież facet wiąże się z Tobą, a nie z Twoją rodziną. skąd pomysł żądania akceptacji Tobie bliskich? ma udawać, że ich lubi? wolisz kłamstwo? nie rozumiem tej waszej nieszczerości. wszystko się opiera na tym, że "tak wypada", a gdzie jest miejsce na bycie, na ludzkość, na siebie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-06 06:12:51

Tu chodzi o kulturę. Ja też nie przepadam za siostrą mojego narzeczonego (drażni mnie jej nierozsądne podejście do życia) ale nie unikam przez to reszty rodziny, którą nawet lubię. A z nią zawsze się przywitam (nawet jak narzeczonego nie maa przy nie), chwilkę zawsze pogadam i składam jej życzenia. Nikt nie każe mi się z nią przyjaźnić, ale elementarne zasady kultury nie pozwalają zachować się jak były autorki postu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-06 06:17:23

ps. I jak mogę jej pomóc - pomogę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
(Ocena: 5)
2015-06-06 09:45:34

Ja też zawsze byłam i jestem kulturalna, ale na szczęście nie musimy utrzymywać kontaktu z rodziną mojego męża. Mąż też jest z tego zadowolony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-06 14:13:04

Ja tego nie rozumiem. Nie mam przyjemności z przebywania z niektórymi osobami zarówno z mojej jak i z jego rodziny. To dla mnie męka a co chwile jestem zmuszana do spędzania z nimi czasu w święta, do chodzenia na ich imprezy urodzinowe. Nie mogę wytłumaczyć najbliższym że to jest czas, który powinno się spędzać przyjemnie z osobami, które się kocha (w najgorszym razie toleruje). Nie wiem dlaczego w naszej kulturze panuje takie przekonanie że ja się muszę do tego zmuszać i marnować czas na kogoś na kogo nie mogę patrzeć, z kim na co dzień się unikamy. Ja nawet nie czuje się z nimi jakąkolwiek rodziną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2015-06-08 09:56:46

Ja mam dokładnie takie same doświadczenia, ale niestety w naszej kulturze fałsz w stosunkach międzyludzkich jest konieczny, odstępstwa nie są tolerowane...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1