Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

09 Lipca 2015

Ewa i jej partner rozważają aborcję od kiedy okazało się, że stosunek przerywany zawiódł.

czarne balony

Droga Redakcjo,

Piszę, bo jestem w patowej sytuacji…

Uprawiam seks od 3 lat, nigdy nie brałam pigułek, rzadko kiedy chłopak wkładał gumkę, zawsze nam się udawało. Marcin to mój drugi facet. Z pierwszym straciłam dziewictwo i on mnie przekonał, że stosunek przerywany to dobra metoda zapobiegania ciąży. Niestety Marcin jest mniej doświadczony od tamtego chłopaka, i najwyraźniej refleks go zawiódł… W każdym razie od kilku dni wiem o ciąży.

Jestem totalnie zestresowana, prawie nie jem. Zaniepokoił mnie brak okresu. Pierwszy test zrobiłam w tajemnicy. Wyszedł negatywny, ale miesiączki nadal nie było. Zwierzyłam się przyjaciółce. Ona przyszła do mnie z drugim testem, innej firmy. Stała pod drzwiami łazienki, kiedy go robiłam. Tym razem wynik pozytywny. Przerażenie to mało powiedziane. Jestem na skraju wytrzymałości psychicznej.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (138)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kinia
(Ocena: 5)
2016-10-23 23:44:02

A jak już nigdy nie zajdziesz w ciążę ? Będziesz wypominać sobie że mogłaś mieć już to dziecko... Co to za facet jak mówi żebyś usunela dziecko ..? Facetów można mieć wielu lecz dziecko jedno ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-21 14:37:04

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

nie rob tragedii ludzie maja poważniejsze problemy dasz rade dzieci sa fajne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-20 23:39:05

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

Przestan. Nie usuwaj to jest małe zycie. Tylko Bog moze dawac zycie i odbierac a nie my. Jest tyle mozliwosci rodziny zastepcze adopcje tyle par szuka kobiet ktore urodza dzieci. a poza tym mam nadzieje ze w zycie wejdzie pomoc dla osob bezrobotnych, studentow ze przez 12miesiecy co miesiac beda dostawali 1000zł zawsze to jest cos. Warto poczytac a swiatło w tunelu jest..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sysia
(Ocena: 5)
2015-07-20 20:48:53

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

Moim zdaniem powinnaś urodzić dziecko , oddasz do adopcji jak pisali inni , ale dziecko bedzie żyło. Nie rób głupot nie zabijaj malucha. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lola
(Ocena: 5)
2015-07-20 14:03:28

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

Oj Ewa.. Wkopalas sie, kazdemu moglo sie zdarzyc. Na Twoim miejscu bylabym chyba rownie rozerwana emocjonalnie.. Ale jak sama zdajesz sobie z tego sprawe ze nie jestes w stanie utrzymac dziecka, zapewnic mu przyszlosci, nie wiesz co stanie sie za rok czy dwa, w tym momecie nie masz mu nic do zapewnienia, a twoje szanse na lepsza przyszlosc dla siebie i dziecka maleja bo juz masz dziecko ktore pochlania caly twoj czas i energie na dzialanie w strone lepszej przyszlosci dla was. W tym momecie jeszcze jest stosunkowo latwo dokonac aborcji nawet farmakologicznej, ale z dnia na dzien ten plod rosnie wiec musisz szybko myslec. Bo tez z dnia na dzien bedziesz bardziej przywiazana do tego dziecka... Zastanow sie wtedy co jest dla CIEBIE najwazniejsze i z czym TY bedziesz sie czula najlepiej. Bo tego dziecka tak naprawde jeszcze nie ma.. za to jestes ty. Jesli czujesz sie na silach zeby wszystko sie wydalo, ze wpadlas to mozesz je donosic i oddac do adopcji jesli tak ci sumienie podpowiada, to nie jest najgorsze rozwiazanie. Z twoich barkow zeszloby poczucie winy, nie usunelas ciazy, nie skazalas dziecka na ciezkie zycie (siebie samej z reszta tez) tylko dalas mu jego najlepsza szanse, mozesz znalezc rodzine, nawet nie polska ktora chce adoptowac noworodka, dalas mu szanse na kochajaca rodzine ktora sie nim zajmie bo sama teraz nie mozesz... Nic w tej sytuacji nie bedzie latwe, ale niektore wyjscia sa lepsze od innych.. Zycze ci duzo duzo powodzenia i sily.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-19 18:31:22

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

na początku zawsze sa wątpliwości na pewno w przyszłości planowalas mieć dziecko no to będziesz miała je szybciej wychowasz je i będziesz je kochac Napisz komentarz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-17 14:59:39

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

boisz się, że duch dziecka będzie Cię nawiedzał, bo wyczytałaś jakieś pierdoły w Internecie? xDDD zdecydowanie nie możesz zostać matką. Najlepiej urodzić i oddać do adopcji. Są stateczne i miłe pary, które pragną dziecka za wszelką cenę i nie mogą go mieć. Ty nie wydasz kupy kasy, której nie masz, na zabieg, który jest nielegalny i niewiadomo jak się skończy, będziesz miała czyste sumienie, a jakaś para i dziecko będą szczęśliwe z życia, które im podarujesz. Jak byłaś na tyle dorosła, żeby rozchylać nogi, to bądź na tyle dojrzała, żeby wziąć za to odpowiedzialność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
agaaa
(Ocena: 5)
2015-07-15 16:05:10

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

ale jestes głupia dziewucho, jestem w Twoim wieku a w życiu bym własnego dziecka nie usunęła. ludzie miewają gorzej i zyją a najlepsza wymówka to usun, niech sie chłop za jakakolwiek robote wezmie a nie, jak ci kazał usunac to ci*a a nie chłop

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2015-07-13 01:00:05

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

Jak czytam te wszystkie komentarze: "usuń, pozbądź się problemu, itp " to zastanawiam się na jakim świecie żyjemy. Najłatwiej ZABIĆ. To jest chore. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny. Nie wiesz co to seks, to się do tego nie bierz. Twój tok myślenia jest na poziomie 8- latki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2015-07-19 13:32:53

"Nie wiesz co to seks, to sie do tego nie bierz" owszem, ale weź pod uwagę, że ona już się za to zabrała. Teraz sa trzy opcje. Albo urodzi i bedzie musiała sobie radzić z tą odpowiedzialnością, albo usunie i nikt nie będzie musial sobie radzić z dzieckiem(zamiast tego pozostanie świadomość, że MOGŁO sie urodzić), albo urodzi i odda. Nie ma tu dobrego wyjścia. Weź pod uwagę, że to JEJ życie się zmieni, nie nasze. Nie masz prawa nikogo do niczego zmuszać. Denerwują mnie Ci wszyscy wielcy obrońcy zycia nienarodzonego ponieważ większość ma w dupie to czy dziecko po urodzeniu bedzie kochane, będzie miało co jeść itp. To nie takie proste. Dziewczyna myśli strasznie niedojrzale ale pisanie, że jej tok myślenia jest na poziomie ośmiolatki nic nie zmienia w tej sytuacji. Daj rozwiązanie, rozmawiaj, a nie rzucaj w ludzi wyzwiskami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-13 00:45:37

re: Wasze historie: Mam 20 lat i jestem w pierwszym miesiącu ciąży. Nie chcę tego dziecka…

Trzeba myśleć głową, a nie dupa. Ale widać że wiedzę o życiu czerpiesz z internetu. Więc już wiadomo jakie masz iloraz inteligencji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz