Uwaga, depresja poporodowa!

19 Lipca 2009

Pojawia się u coraz większej liczby kobiet i choć jest całkowicie wyleczalna, staje się plagą naszych czasów. Jak sobie z nią radzić?

Uwaga, depresja poporodowa!

Dla kobiety ciąża i macierzyństwo powinny oznaczać spełnienie oraz życiową misję. Jest tak z punktu widzenia natury, społeczeństwa czy tradycji. Jednak coraz częściej panie zwlekają z decyzją o posiadaniu potomstwa, a pojawienie się malucha na świecie nie oznacza dla nich radości. Przeciwnie – blisko 15 procent kobiet po urodzeniu dziecka wpada w depresję!

Jak ją rozpoznać?

Wikipedia podaje, że kryteria diagnozy depresji poporodowej (PPD – postpartum depression) są takie same, jak depresji. Żeby ją jednak stwierdzić, objawy muszą się utrzymywać przez miesiąc po porodzie. 

Jakie symptomy powinnaś uznać za niepokojące?

Są bardzo skrajne i często przerażające. Kobiety, które po urodzeniu dziecka wpadają w depresję, mają myśli samobójcze, nierzadko przeistaczające się w próby. Stale obecne jest poczucie winy, płaczliwość, napady paniki, niepokój psychoruchowy, a także bezsenność. Zdecydowana większość objawów związana jest z potomkiem. Niepokojące sygnały to myśli związane z przemocą wobec dziecka, odrzucanie go, niechęć. Kobiety będące w depresji poporodowej mogą nawet odczuwać nienawiść do malucha. 

Depresja poporodowa to dziś przypadłość wielu kobiet po urodzeniu dziecka, niezależnie od ich wieku. Jedna z internautek tak opisała swoją depresję poporodową:

„Przestałam czuć do dziecka cokolwiek poza obowiązkiem karmienia go, przewijania itp. Płakałam całe dnie. Wszyscy wokół mówili, że powinnam się cieszyć, że jest zdrowy, że jest lato... Kiedy kładłam się spać i budził mnie jego płacz, miałam wrażenie, że ktoś nakłuwa moje ciało milionem szpilek, od płaczu cała pościel była mokra, jak gdybym spała w wannie, nie na łóżku. Mimo że miałam pomoc, w moim świecie było smutno. Chciałam tylko ciszy, zasnąć, obudzić się i żeby ktoś go zabrał. Zmuszałam się do tego okropnego karmienia piersią. Nie mogłam wyjść do łazienki, bo kiedy tylko odchodziłam, płakał, więc czasami leżałam tak cały dzień. Nie było mowy o spacerach, bo wieczny krzyk małego na to nie pozwalał…” 

Jeżeli stwierdzono u ciebie depresję poporodową, powinnaś zacząć ją leczyć, bo twój stan może się jeszcze pogorszyć! Wielką rolę odgrywają bliscy, którzy powinni być wsparciem, ostoją i otuchą w tym trudnych dla matki momentach. Nie jest bowiem regułą, że depresja wystąpi natychmiast po porodzie – może pojawić się do roku po urodzeniu dziecka, a czasem nawet i później! Dlatego postaraj się nie być jedyną osobą, która musi wychować dziecko. Zmiana stylu życia i ogrom obowiązków mogą przytłoczyć nawet najsilniejszych. Niestety, często depresja nie przejdzie bez pomocy leków. Niektóre z nich możesz kupić bez recepty, to lekarstwa typu Deprim czy Nervomix - łagodzą nerwy, stany lękowe, niepokój i przywracają równowagę. Często wskazana jest jednak psychoterapia. Psycholog może skutecznie pomóc chorej osobie w walce z depresją.

Należy jednak pamiętać, że nie każde stany niepokoju, smutku i przygnębienia po ciąży mogą  oznaczać depresję. Bardzo częsty i pojawiający się nawet u 80 procent kobiet po urodzeniu dziecka jest tzw. baby blues. To łagodna, przejściowa forma zmiennych nastrojów. Typowe objawy to płaczliwość, bezsenność, drażliwość, niepokój, problemy z koncentracją, rozdarcie oraz bóle głowy. Choć jest to pewna forma depresji, częściej nazywa się ją apatią poporodową. O ile depresja jest chorobą, o tyle baby blues to po prostu stan psychiczny, który oznacza ogólne osłabienie, rozbicie, zniechęcenie. Kobieta nie ma ochoty dbać nie tylko o dziecko, ale również o rodzinę, dom, a przede wszystkim samą siebie. Codzienne obowiązki stają się wielkimi przedsięwzięciami, a świat ogranicza się do dziecka, które wydaje się kulą u nogi i ogromną przeszkodą na drodze do szczęścia oraz równowagi.

Baby blues występuje zazwyczaj zaraz po porodzie i utrzymuje się przez kilka dni, jest więc łatwy do stwierdzenia oraz odróżnienia od depresji poporodowej, która trwa o wiele dłużej. Baby blues jest bardzo popularny i po krótkim czasie po prostu mija. Z depresją jest o wiele ciężej – to stan, który zamiast ulatywać, pogarsza się i przedłuża, stanowiąc zagrożenie dla zdrowia oraz kondycji psychicznej matki. O ile baby blues można przeczekać, o tyle depresję poporodową po prostu trzeba wyleczyć. 

Jak czuły się kobiety, które przeżyły albo baby blues albo depresję poporodową? – W pierwszych kilku dobach nie było tak źle, ale odkąd siedzę z córką sama w domu, nie mam ochoty się ani kąpać, ani czesać, ani nawet zrobić sobie śniadania. Gdy ona kolejny raz z rzędu zaczyna się wydzierać nie wiadomo z jakiego powodu, ja drę się razem z nią i pytam, o co znowu chodzi. Nie sypiam w ogóle, a po południu nie mogę zasnąć, czy to się kiedyś skończy? – pisze internautka na forum internetowym. 

Wiele z kobiet utrzymuje, że utraciły ochotę na seks i czułości. Dlatego tak ważna jest rola mężczyzny, czyli ojca dziecka. Choć często niemożliwe jest, żeby razem z partnerką wychowywał malucha, powinien wspierać matkę własnego potomka i reagować, gdy ta poczuje niechęć do swojego dziecka i do całego świata. Dla kobiet po porodzie często dobijająca jest myśl, że zostają z tym wszystkim same i nie mają nikogo do pomocy. Nie chodzi tutaj wyłącznie o pomoc przy dziecku, ale choćby o samą obecność i wsparcie zamkniętej w sobie i smutnej matki nowo narodzonego szkraba. 

Zanim zdecydujesz się na dziecko, musisz uświadomić sobie, że jego pojawienie się zupełnie zmieni twoje dotychczasowe życie. Kobiety, które są na to przygotowane, bezboleśnie wychowują dziecko, nie poznając gorzkiego smaku baby blues czy depresji poporodowej. Wtedy, nawet gdy twój świat stanie na głowie, dasz sobie radę, bo będziesz przygotowana na ogromne zmiany w twoim życiu. Jeśli zaś takie dolegliwości już dziś nie są ci obce, przeczekaj je. Gdy nie przejdą, natychmiast zgłoś się do specjalisty, który pomoże ci wyjść na prostą. I pamiętaj – każdy z nas był kiedyś dzieckiem. Na szczęście, wszyscy z tego wyrastamy.   

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Jaki wiek jest najlepszy na dziecko?

Dzisiaj nikogo nie dziwią ani 12-letnie, ani 45-letnie matki. Świat idzie do przodu, nasze poglądy też, ale niektóre dylematy wciąż pozostają takie same – kiedy jest najlepszy czas na dziecko?

Seks w ciąży – prawdy i mity 

Nie ma takiej możliwości, aby członek, nawet w trakcie głębokiej penetracji, uszkodził płód. Rozwijające się dziecko jest chronione przez mięsień macicy oraz błony i wody płodowe. Podczas orgazmu maluch odczuwa jedynie przyjemne, delikatne kołysanie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (39)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-06 21:27:12

re: Uwaga, depresja poporodowa!

Ja czułam się wyobcowana, nie miałam znajomych z którymi lubiłabym przebywać, co gorsze nie chciało mi się wychodzić do ludzi. Do tego dochodził stres w pracy i kłopoty ze snem. Bywały dni gdy nie spałam w ogóle, czasem 1 czy 2 godziny. Nie miałam na nic siły i ochoty. Przeczytałam gdzieś że może się to brac z negatywnej energii w naszym ciele. Postanowiłam oczyścić tę energię zamawiając kilka sesji na stronie moc-energii.pl . Efekty przerosły moje oczekiwania. Po kilkunastu dniach od odprawienia zaczęłam być żywsza i otworzyłam się na ludzi. Teraz funkcjonuje normalnie, tak jak większość ludzi. I umiem cieszyć się nawet z małych rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-17 00:21:56

re: Uwaga, depresja poporodowa!

Też przez to przechodziłam…. byłam załamana, nic mi się nie chciało, ciągle bym spała…. Pomogło mi oczyszczenie aury ze strony rzeka-energii.pl , po takim zabiegu stanęłam na nogi i znowu zaczęłam się starać, aby moje życie szło w odpowiednim kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-27 11:35:34

a ja choc mam 15 lat to marze o dziecku... i kazdy mi powtarza ze nie wiem co to jest macierzynstwo i tylko tak gadam.... a ja dobrze wirem ile to posiwecenia i trudu... bradzo chcialabym miec moja wlasne Malenstwo... byloby moim oczkiem w glowie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-15 12:15:14

haha, hihi, buahaha, 15 lat i DOSKONALE wiesz ze chcesz mie dziecko?! Dziewczyno, wez troche pozyj (jaikes 10) lat) i wtedy wypisuj takiej opinie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 23:14:32

Wbrew temu co niektóre tu piszą, nie dla każdej kobiety dziecko jest "największym szczęściem", ja nigdy nie chciałabym mieć dzieci, a jeżeli się zdarzy mi ciąża, to nie wiem co zrobię....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 16:34:32

mojemu narzeczonemu już przed ślubem powiedziałam że brzydze sie dzieci i zaakceptował to choć sam chciałby je mieć... po czasie doszliśmy do kompromisu... jeżeli stwierdze że chce dziecka on pójdzie na urlop macierzyński a ja od razu do pracy przez co szybciej wróce do formy i nie zagłębie sie po uszy w pieluchach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 20:16:30

Swietne rozwiazanie!!! To wspaniale ze potraficie sie miedzy soba dogadac :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 15:47:11

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się! www.iqtest24.p l

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 15:35:29

ja nie chce miec dzieci, ewentualne macierzyństwo byłoby dla mnie ogromną tragedią. jak widac nie zawsze jest to spełnienie marzeń kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 20:18:40

Bardzo podobnie mysle!! Nigdy nie myslalam o dziecku jako o marzeniu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 23:07:43

Ja też, ale oczywiście na codzień spotykam się jedynie z brakiem zrozumienia. Spotkałam zaledwie kilka mądrych osób, takich, które mimo chęci posiadania dzieci nie uznawały tego za cel życia i największe marzenie i potrafiły zrozumieć, że ktoś nie wiąże z tym swojej przyszłości. Bardzo podnoszą mnie też na duchu niektóre komentarze, bo prawdę mówiąc ostatnio bardzo męczy mnie ten temat. Większość mężczyzn chce mieć dzieci (jakbym nie musiała ich rodzić to mogłabym mieć ich nawet sześcioro), ale dla mnie poród i ciąża to jakaś abstrakcja. Cieszę się, że są jednak ludzie, którzy myślą podobnie i nie muszę czuć się potworem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-24 17:32:39

Chociaż moim marzeniem jest mieć kiedyś maluchy to Cię rozumiem. Myślę że nigdy nie powinnaś czuć się z tego powodu potworem. Twój punkt widzenia jest OK, ale gdy jakaś kobietka pisze, że nie chce mieć dzieci bo to tylko bachor, bo to tylko pieluchy, karmienie i opieka to krew mnie zalewa. Co innego jak nie stawiasz tej sprawy za cel życiowy i nie obrażasz przy tym tych maleństw a co innego gdy zaczynasz je wyzywać od najgorszych, w tym również swoją matkę i siebie. Właśnie to jest żałosne osoby mówiące, że dziecko to tylko gówniarz, śmierdziel, pieluchy, gówna, krzyk, płacz, karmienie mówią przecież o sobie - też takie były. Same siebie wyzywają. A pisząc że kobiety decydujące się na dzieci to głupie stare krowy z wielkim brzuche i cyckami do samej ziemi piszą tak naprawdę o swoich matkach. To naprawdę godne pożałowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 13:14:19

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się! www.iqtest24.p l

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 11:52:42

Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ? Nie wiesz? Sprawdź się! www.iqtest24.p l

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-20 10:46:50

Natalia Nejman - JESTEM MAMĄ!!!! wspaniała piosenka ..... warto posłuchać:D .......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz