Historia Karoliny: Jestem w 6. miesiącu ciąży i nikt o tym nie wie

16 Lipca 2017

Jakim cudem Karolinie udało się utrzymać stan błogosławiony w tajemnicy?

ukrywanie ciąży

Zazwyczaj wygląda to tak samo - dowiadujesz się o ciąży, mówisz o tym najbliższym, a później chcesz poinformować o tym cały świat. Jesteś dumna i chcesz by inni cieszyli się twoim szczęściem. A nawet jeśli nie uważasz, by było się czym chwalić - długo nie utrzymasz tego w tajemnicy. Objawy fizyczne szybko stają się widoczne gołym okiem. Choć nie zawsze. Dobrze wie o tym Karolina, która od pół roku spodziewa się dziecka i… jeszcze nikt o tym nie wie.

21-latka nie ukrywa, że nie prosiła się o dziecko. W ciążę zaszła przez przypadek, a na dodatek z partnerem, z którym wolałaby, aby nic więcej jej nie łączyło. Ze strachu i wstydu postanowiła zostać z tym problemem sama. Na razie jej się to udaje, choć zupełnie tego nie planowała Teoretycznie zdaje sobie sprawę, że po rozwiązaniu dziecka nie ukryje, ale na razie woli o tym nie myśleć. Całą swoją energię poświęca na to, by jak najdłużej prawda nie wyszła na jaw.

W rozmowie z nami zdradza kulisy tej wielkiej mistyfikacji i próbuje wytłumaczyć, dlaczego tak bardzo wstydzi się stanu błogosławionego. A także, czyjej reakcji najbardziej się obawia, kiedy sprawa wyjdzie na jaw. Trudno uwierzyć, że to dzieje się naprawdę…

Zobacz również: Polskie internautki szukają sposobu JAK UKRYĆ CIĄŻĘ. Po co?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (34)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2017-07-17 19:00:29

U moich sąsiadów była kiedyś taka akcja ze ich świeta 15letnia córeczka ukrywała ciąże. Rodzice wezwali karetkę bo córkę brzuch boli i z bólu leży na podłodze. Karetka przyjechała i poinformowali rodziców ze córeczka właśnie rodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 08:18:27

Brak słów na niektóre kobiety, które się tu wypowiadają! Ona chce to dziecko, ale nie umie się odnaleźć w tej sytuacji. Jest sama, buzuja w niej hormony,emocje, a wy doradzacie jej aborcję? No brawo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-18 13:32:00

Chyba adopcje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kk
(Ocena: 5)
2017-07-17 08:17:17

absolutnie nie oceniam, z opowieści nie wynika, że dziewczyna jest łatwa czy głupia. Mądrze myśli, stało się. Zaszła w ciaże z chlopakiem z którym była, a ze okazał się kretynem zdarza się...zycie. Współczuję, ale myślę że sobie poradzisz:)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 18:45:26

A co w przypadku gdy rodzice myślą, że wciąż jestem dziewicą, a seksu przedmałżeńskiego nie akceptują?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 20:26:09

Skąd wiesz, że nie akceptują seksu przedmałżeńskiego? Często rodzice gadają tak specjalnie, żeby ich dziecko się z tym nie spieszyło. Moi też "nie akceptowali" i myśleli, że jestem dziewicą. Zaszłam w ciąże mając 16 lat i niepotrzebnie ją ukrywałam w strachu przed nimi. A jak się dowiedzieli, że jestem w ciąży to się cieszyli jak nigdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 22:06:19

Cieszyli się na widok ciężarnej, szesnastoletniej córki ? Taa, jasne, takie bujdy to wciskaj swojemu dziecku, może uwierzy, pewnie wyrzucili z domu, tylko wstyd przyznać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 00:37:23

Nie drogi anonimku, nie wyrzucili mnie z domu. Znałam jeszcze kilka dziewczyn, które były młodsze ode mnie i były w ciąży. Jedna z nich miała 14 lat, ukrywała ciąże do samego końca, pod nieobecność rodziców zaczęła rodzić w domu, urodziła zadzwoniła po karetkę i jej rodzice dowiedzieli przez telefon ze szpitala, że zostali dziadkami, jej też nikt nie wyrzucił z domu. Takie historie o wyrzucaniu ciężarnych nastolatek z domu słyszałam tylko w jakiś serialach. Rodzice często nawet jak zarzekają się, że jakby ich córka zaszła w ciąże w takim wieku to nie chcieliby mieć z nią kontaktu to jak przychodzi co do czego i tak ją wspierają, bo są rodzicami. Cieszyli się, bo chcieli zostać dziadkami, a moja wtedy już 34 letnia siostra nie chciała mieć dzieci, moi rodzice też już do młodych nie należeli, nie wiedzieli czy kiedykolwiek doczekają się wnucząt. Może jestem wyjątkiem, że się aż tak cieszyli, ale wierz mi, żadna z ok. 10 nastoletnich matek, które znam nie została wyrzucona z domu z powodu ciąży. I nie muszę nic wciskać mojemu dziecku, bo ono wie o tym, że gdy się urodziło to moja mama starała się o bycie opiekunem prawnym i była nim przez pierwsze 2 lata życia. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 09:12:16

16 lat i ciaza.brak slow.cieszylabym sie jak chooj.wsryd a nie radosc.dziecko ma dziecko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 10:30:18

Moja mama tak ukrywala ciaze.miala prawie 40 lat i to bylo 4 dziecko.w domu bieda a ona w ciazy...no i tak sobie w niej byla.nikt nic nie wiedzial az w koncu zaczely sie bole i pojechala rodzic.szok.jak to ?skad? kiedy? Ja mialam wtedy 13 lat.pamietam to i pamietam,ze bylo mi wstyd.Wstyd za starych ze skazuja mnie i młodsze rodzenstwo na jeszcze gorsze zycie niz mamy do te. pory bieda to okropny stan.pamietam jak jakies ciotki czy znajome mamy przynosily jej wyprawkie.po kims bo nawet nie miala w co to dziecko ubrac....dzis moj brat ma 21 lat.nieuk.zlodziej i kretacz i szuja.tyle w temacie.warto bylo? Mogla usunac i nikt dzis by nawet nie pamietal a tak? Zmarnowane lata zycia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:10:55

Rozumiem, że można niecierpieć swojego brata, ale życzenie mu nienarodzenia jest chore. Nie znam dokładnie twojej rodziny, ale z listu wynika, że twój brat był bardzo niechciany i mogło to się odbić na jego życiu, bo był udręką dla już trudnej sytuacji rodziny i mógł się czuć niekochany, nieszanowany i dlatego stał się takim nieukiem, złodziejem i krętaczem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 14:59:28

Masakra. To ja sama już wolałabym być "nieukiem, złodziejem, krętaczem i szują" niż taką osobą jak Ty. Z tego co napisałaś wnioskuję, że jesteś gorsza niż on. Bieda nie jest niczym fajnym, ale są w życiu rzeczy ważniejsze niż pieniądze. A Twój brat najprawdopodobniej stał się kimś takim przez takie podejście w stosunku do niego przez "najbliższe" mu osoby. Też żyłam w biedzie, ale nigdy w życiu nie myślałabym w taki sposób o mojej rodzinie, niezależnie od tego jacy by byli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 15:21:49

Ciebie mogli usunąć, może Twój najmłodszy brat wyrósłby na porządniejszego człowieka, twoja mama miałaby pieniądze na wyprawkę dla niego i nie musiałaby ukrywać ciąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 17:38:01

Nie da się chcieć dziecka na siłę. Lepiej usunąć, bo maluch zawsze wyczuje, że jest w głębi duszy niechciany, choćby nie wiem co anti-choicy mieli do powiedzenia w tej sprawie. Zajmijcie się lepiej patologią w domach dziecka, tam jest tyle cierpienia..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 18:39:55

Tylko, że ja sama jestem za aborcją w niektórych przypadkach... Razi mnie tylko strasznie jak ona wypowiada się o swoim bracie, a jakby ją rodzice usunęli to też całej rodzinie żyłoby się lepiej, dlatego nie powinna mieć do rodziców pretensji o to, że nie usunęli jej brata, jakiby nie był i jakby go nienawidziła to nie powinna pisać czegoś takiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 09:27:09

Moj brat byl nieplanowany ale jak juz sie urodzil i wszyscy"doszli" do wniosku ze to najkochansze dziecko w rodzinie.pomimo biedy w domu on mial to co chcial mama kupowala mu zabawki.jogurciki, czekoladki soczki a mnie np nie.mysialam nosic stare ubrania po kuzynach itp.bo oszczedzala jak mogla na mnie i siostrze i arednim bracie a on mial wiecej bo byl najmlodszy i rozpieszczany Ja pomimo swiadectw z czerwonym paskiem zdana matura nie moglam studuowac bo nie bylo za co a o ? Skonczyl tylko podstawówke!!! Nie zdal zw zawodowce kilka razy az go wyrzucili. co rodzice na to? Nic.chcial nowe buty czy ciuchy to sobie bral kase z portfela i kupowal a nam mama glowe chciala urwac jak raz nie przynieslismy reszty ze sklepu bo kupilismu lody i chrupki!!! Faworyzowanie kogos jest zle. Ale moze oni chcieli odkupic winy za to ze on byl nieplanowany i niechciany. Uwierz mi,ze my, a ja w szczegolnosci bardzo na tym ucierpielismy. Psychicznie to ja mam traume po dzis dzien.nie wspomne o tym ze musialam sie tez nim opiekowac.ok normalne ze jako najstarsza musiama przejac obowiazki.nawet rok temu zamieszkam ze mna.mial pracowac i zaczac zyc hak dorosly.skonczylo sie na tym.ze do zadnej pracy nie poszedl.zyl na moj koszt.jadl, pil i spal a na koniem mnie okradl. Ja serio mam podstawy by sadzic,ze lepeij byloby gdyby sie nie urodzil.rodzice juz sa starzy i zmeczeni ale w nim wsparcia nie maja zadnego a on anadal na ich koszt zyje i smieje sie ze on nic nie musi....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 22:29:20

A niby dlaczego ktoś nie może pisać, że kogoś nienawidzi? Skąd wiecie czy nie zaznała czegoś złego od swojego brata. Fajnie oceniać kogoś, kto jest rozżalony i się skarży, nie owijając w bawełnę, nie robiąc z siebie na siłę jeszcze większej ofiary 'mój brat taki zły ale ja złego słowa nie powiem bo nie wypada, albo jeszcze powiem, że kocham go mocno mimo wszystko bo to dobrze widziane'. Wy jesteście jakieś tępe i tyle w temacie. Ludzie mają prawo do nienawiści, do mówienia co ich boli i do pisania tego - oczywiście, jesli jest to uzasadnione a nie ot tak, bo coś im sie o kimś wydaje. Nie znacie jej to na nią nie naskakujcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
annareginab
(Ocena: 5)
2017-07-16 08:47:12

Oddaj dziecko do adopcji ze wskazaniem i po problemie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 09:04:44

Pewnie wszyscy pooddawajcie niechciane dzieci do adopcji tak najlepiej i jak najłatwiej odpowiedzialność w dzisiejszych czasach nie istnieje!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:34:18

Odpowiedzialne jest oddanie dziecka do adopcji. Nie każdy musi biczować się do śmierci po jednym błędzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 12:57:43

Ja zaszłam w ciąże mając 16 lat, wiadomo nie była to ciąża planowana. Byłam niedojrzała, ale wiedziałam, że trzeba ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, przez myśl mi nawet nie przeszło, że mogłabym oddać swoje dziecko. Poza tym każdy kto uprawia seks (nawet z zabezpieczeniem) powinnien liczyć się z tym, że może niedługo zostać matką/ojcem. Wtedy też tak myślałam i nie byłam nawet zaskoczona, gdy się dowiedziałam, chociaż w strachu przed odrzuceniem ukrywałam ciąże przez 7 miesięcy. Jak się później okazało - zupełnie niepotrzebnie. Nie wiem jak można skazać swoje dziecko na adopcje, trzeba było żyć w celibacie, albo używać kilku zabezpieczeń jednocześnie, a nie jeszcze bardziej zapełniać domy dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 13:09:16

Oddanie dziecka do adopcji to nie odpowiedzialność, a egoizm. "nie każdy musi biczować się do śmierci po jednym błędzie" - no właśnie to się nazywa odpowiedzialność, którą powinno się ponosić za błędy. Pewnie, że tak, lepiej nie męczyć się przez głupi błąd, tylko skazać na męke biedne dziecko, które musi cierpieć za błędy rodziców. Znam kilka dzieci z domów dziecka, większość już z niego wszyszła w momencie ukończenia pełnoletności, a nie dlatego, że ktoś ich adoptował. Na wyjście dostali jakieś tam pieniądze, ale co z tego jak oni ciągle myślą o swoich rodzicach i o tym dlaczego ich na to skazali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 13:36:08

No i dobrze, człowiek z natury jest egoistą.Zycie ma sie tylko jedno, w dodatku zbyt krótkie,żeby poświęcać je dla innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 13:39:07

A od kiedy to oddanie do adopcji równa się oddaniu do domu dziecka? Pomyśl trochę zanim następnym razem napiszesz podobne bzdury. Oddanie do adopcji ze wskazaniem odznacza jedno: oddajesz do wybranej przez siebie rodziny. Doucz się trochę zamiast wypisywać głupoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ven
(Ocena: 5)
2017-07-16 14:21:51

Odpowiedzialnością w tym momencie byłaby aborcja. A nie "eh, zaszłam to urodze i wychowam" - to nie odpowiedzialność, to BIERNOŚĆ wobec swojego losu. Ja wolę odpowiedzialność - za siebie, za bliskich. Dlatego wybrałabym aborcję, a jeśli nie byłaby możliwa, to bym oddała do adopcji ze wskazaniem - dlaczego miałabym wychowywać dziecko bez miłości albo sama? A tak, miałoby szansę na normalny dom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 14:25:36

Ta dziewczyna ma problem z powiedzeniem o ciąży nawet byłemu. Na pewno nie znalazłaby rodziców dla swojego dziecka, ona nawet nie czuje się do końca w ciąży. Jak już by miała je oddać, to na pewno trafiłoby do domu dziecka, a nie do adopcji ze wskazaniem. Może Ty się trochę doucz i zrozum, że jak ktoś ma problem z tak "prostą" sprawą jak powiedzenie komuś o ciąży to tym bardziej nie ogarnie nic trudniejszego np. Znalezienie rodziców dla własnego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 14:38:26

Nauczcie się czytać ze zrozumieniem! Ta dziewczyna nie napisała nic o tym, że nie chcę tego dziecka, tylko o tym, że boi się powiedzieć bliskim o ciąży. Może zamiast doradzać jej oddanie dziecka doradziłybyście w jaki sposób o tym wszystkim powiedzieć. To, że ktoś się boi powiedzieć prawdę nie oznacza odrazu, że chce się pozbyć dziecka! Poza tym jakby chciała to już dawno wyjechałaby zagranice dokonać aborcji, a jak budżet za mały to kupiłaby tabletki poronne przez internet....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 18:54:45

Jak zareagowali twoi rodzice na wieść o ciąży?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 20:13:18

Może to dziwnie zabrzmi, ale moi rodzice ucieszyli się. Jak później z nimi rozmawiałam to mieli do mnie żal o to, że nie powiedziałam odrazu o ciąży. A wyobrażałam sobie, że wyrzucą mnie z domu i nie będą chcieli mnie znać, zamiast tego wspierali mnie. Myśleli, że jestem dziewicą i nawet nie spodziewali się u mnie czegoś takiego jak ciąża. Rodzice to jednak rodzice, wiele wybaczą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ciężarówka
(Ocena: 5)
2017-07-17 13:08:38

Sama jestem w 7 miesiącu ciąży i o tym, że spodziewam się dziecka wie tylko mój mąż. Jakoś nikt jeszcze do tej pory nie zauważył, a ja nie mam zamiaru nikomu nic o tym mówić. Dowiedzą się dopiero jak urodzę. Jednak wcale to nie znaczy, że nie chce tego dziecka i nie mam zamiaru go oddać do adopcji, nigdy też nie myślałam o aborcji, zaszłam w nieplanowaną ciążę. Autorka tekstu też nie chce usunąć ani oddać dziecka, nie chce tylko nikomu nic powiedzieć o ciąży, ma ku temu swoje powody. Nie wszystkie kobiety chcą się tym chwalić. Nie rozumiem jak można doradzać aborcję tył ko dlatego, że ukrywa się ciążę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
vghbjb
(Ocena: 5)
2017-07-17 16:52:30

U mojego brata w klasie wlansie zaszla w ciaze 16 latka. Ba, jej matka tez wlasnie urodzila jej siostre, a za niedlugo ona urodzi nastepne zwalajac rodzica kolejnego dzieciaka. To doroslo ? wszyscy sie z niej smieja. Znajomi ze szkoly najpierw gratulowali a pozniej obracali sie t..em i wysmiewali. 16 lat to wiek do nauki a nie zabawy z dzieckiem i nie ma sie czym tu chwalic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-17 19:49:44

Nie ma się czym chwalić, ale zdarza się i nie trzeba tego potępiać. Moja koleżanka ukrywała ciąże jak miała 15 lat, jak ludzie się o tym dowiedzieli to ją wyśmiewali chociaż nie mieli pojęcia o tym, że została zgwałcona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 07:24:29

Z listu wynika, że nie masz złego kontaktu z rodzicami. Powiedz im. Nie ma sensu ukrywać, mama pomyśli, że jej nie ufasz a i tak musisz powiedzieć. Zostało ci ok 3 miesięcy, powiedz teraz to na spokojnie zdążycie sobie wszystko poukładać . Czyli jak to wszystko ma funkcjonować, pokupowac wyprawkę, no i przede wszystkim przyzwyczaić się do tej sytuacji. Wiesz co jeszcze? Być moze ojciec dziecka wcale się nie wypnie na ciebie? A jeśli tak, to z czasem się zmieni i będziecie razem szczęśliwi? Jeśli nie, to nic! Uwierz gdy urodzisz będzie się liczyć tylko dziecko. Zdrowia życzę! Aha i 21 lat i ciąża to wcale nie tragedia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-16 03:45:46

Ja wiem dużo o ukrywaniu ciąży, bo sama ją parę lat temu ukrywałam przed rodzicami i udało się do 8 miesiąca. Próbowałam im to na początku powiedzieć, ale bałam się, nie wiedziałam w ogóle w jaki sposób mam to zrobić. Miesiące mijały, aż wkońcu mój lekarz poprosił moją mamę do gabinetu i sam jej wszystko powiedział. Byłam pewna, że mnie odrzucą, a wyszło na odwót. Ucieszyli się z mojej ciąży, byli tylko źli za to, że odrazu nic nie powiedziałam. Po mnie też nie było nic widać, w dniu porodu byłam tylko o 4 kg cięższa niż przed zajściem w ciąże. Urodziłam na miesiąc przed 18-nastymi urodzinami, od tego czasu minęło 5 lat, jestem dalej z ojcem dziecka i wszystko układa się idealnie. Jedyne czego teraz żałuję to tego, że nie powiedziałam o tym wszystkim odrazu. Byłam wtedy głupia, naprawdę nie ma nic gorszego niż ukrywanie ciąży niezależnie od tego w jakim jest się wieku i jaką ma się sytuacje. Przecież i tak bliscy wkońcu się dowiedzą i jeszcze przestaną ufać.. Bez sensu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz