Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

27 Lipca 2011

Samotne macierzyństwo wcale nie musi oznaczać końca świata!

smutna w ciązy

Każda z nas chce wierzyć, że wszystko w jej życiu potoczy się tak, jak w filmie romantycznym: najpierw będzie szalona miłość; książę na białym koniu; piękny, wzruszający ślub, a potem gromadka słodkich dzieci. Niestety coraz częściej marzenia przegrywają konfrontację z rzeczywistością. Miłość, owszem, jest szalona, ale książę znika tak szybko, jak się pojawił, a kobieta zostaje sama z dzieckiem.

Scenariusz ten potwierdza raport „Kampanii Na Rzecz Zapobiegania Nieplanowanym Ciążom”. Wynika z niego jasno, że w ostatnich latach znacznie wzrosła liczba singielek między 20. a 28. rokiem życia, które urodziły dzieci. Dla przykładu: w Wielkiej Brytanii jest obecnie dwa razy więcej dwudziestokilkuletnich samotnych matek niż jeszcze dziesięć lat temu! Z czego to wynika?

Kariera na pierwszym planie

Kilka lat temu kobiety powyżej 25. roku życia, które nie miały stałego partnera, były postrzegane w swoim otoczeniu jako stare panny. Dla większości z nich rodzinne spotkania kończyły się przeważnie w ten sam sposób - sędziwe babcie i ciocie wciąż dopytywały: „Kiedy się ustatkujesz? Chciałybyśmy jeszcze pobawić się na twoim weselu!”. Taka sytuacja z pewnością była krępująca.

Obecnie określenie „stara panna” zostało zastąpione innym – singielka. Słowo to nie jest już nacechowane tak negatywnie, jak poprzednie. Definiuje się nim kobietę samą, ale nie samotną – taką, która jest wyzwolona, niezależna i przebojowa. Singielka stawia na rozwój swój i swojej kariery, a decyzję na zamążpójście lub urodzenie dzieci zostawia na potem. Tak właśnie było w przypadku Małgorzaty. – Przez kilka lat ciężko pracowałam na to, co mam teraz: świetne stanowisko, wysoką pensję, własny dom. Kiedy jednak znacznie przekroczyłam magiczną 30., stwierdziłam, że czegoś mi brakuje: dziecka. Od 4 latach z nikim się nie spotykałam, bałam się więc, że już do końca życia zostanę sama i nie będę miała szans na upragnione dziecko. Postanowiłam działać. Pojechałam na wakacje do Hiszpanii, a stamtąd wróciłam już w ciąży. 2-letnia obecnie Zosia jest owocem mojego wakacyjnego romansu, a jej ojciec do dzisiaj nie wie, że ma córkę.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (51)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-05 17:36:26

Program TV poszukuje dziewczyn w ciąży, które po rozstaniu z ojcem dziecka nie poddają się i cały czas szukają szansy na własne szczęście. Jeżeli wydaje Ci się, że jesteś taką właśnie osobą - proszę o kontakt przez forum

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zuzka
(Ocena: 5)
2016-03-15 16:18:10

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

Miałam to samo, mój facet zostawił mnie na początku drugiego miesiąca ciązy, czyli praktycznie tego samego dnia, gdy mu o tym powiedziałam. Przyznam się, że gdyby nie moja znajoma to nie wiem, jak dalej by się to potoczyło... Ale wyszło dobrze, pozbierałam się i musze przyznać że jestem szczęśliwa bez niego. Teraz jestem w 8 miesiącu i ..... mam konto na portalu ezeo.pl Nie wiem czemu nie wiem jak, ważne że od pewnego czasu wymieniam wiadomości z miłym panem. Zdaję sobie sprawę że to za wcześnie na ponowną miłość ale z czasem? Kto wie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-25 19:22:58

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

Kiedy byłam w stresie wszystko mi się sypało. Nie miałam apetytu, nie potrafiłam się wyspać. Koleżanka poleciła mi oczyszczanie energetyczne na stronie moc-energii.pl . I rzeczywiście po odprawieniu rytuału problemy ze stresem ustały. Jestem pogodna i bardziej optymistyczna i co najważniejsze nabrałam więcej dystansu do wielu spraw, przez co już się nie denerwuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2015-03-05 20:48:41

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

Jestem sama.. mam 5 letnia corke i 6 tygodniowa fasolke. Ojciec nie interesuje sie wogole. Do malej dzwoni raz na dwa tygodnie, ciagle wymaga swoich praw i przywijejow jako tata ale nie istnieja dla niego obowiazki jako ojca. Ze wszystkim radze sobie sama. W sumie jestem z siebie dumna ze daje rade ale tego bolu i lez w nocy kiedy mysle o samotnej przyszlosci bez ramion w ktorych mozna odpoczac i czuc sile nikt nie zlagodzi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gregorykrako@gmail.com
(Ocena: 5)
2015-07-21 18:16:31

Szkoda Twoich łez nie warto! jest z pewnością wielu mężczyzn którzy nie mogą mieć dzieci i chcieli by Cię poznać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marzena
(Ocena: 5)
2013-09-13 15:27:27

Pomagam samotnym kobietom w ciazy

Witam ,, Wiem jak pomoc wam kobietom i waszym przyszlym dzieciom . Jezeli juz nie wiecie co zrobic i wydaje wam sie ze nie dacie rady pomoge wam tylko to wymaga troche smialosci z waszej strony . Zapewnie wam wszystko ubrania kosmetyki pieniadze na drobne wydadki .. jezeli chcecie dowiedziec sie wiecej piszcie : em.Marzena@o2.pl - pozwolcie sobie pomoc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marta 18
(Ocena: 5)
2013-06-29 13:43:30

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

W listopadzie skoncze 19 lat. 2 miesiące temu dowiedziałam się że jestem w ciąży z moim chlopakiem ktory jest ode mnie starszy o 9 lat. Odrazu jak sie dowiedział stwierdził ze pojedzie do brata do Szwajcarii zarobić. Zgodziłam się. 4dni temu okazało sie ze jest w polsce caly czas tam gdzie mieszkal. I do tego umowil sie z moja kolezanka na seks. Oczywiscie ona byla tylko podstawiona zebym mogla sprawdzic czy faktycznie klamie. Nie rozumiem jak mozna oklamac tak kobiete z ktora sie bedzie mialo dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-06 08:48:53

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

Samotna w ciąży to jedno. A samotna matka w ciąży z drugim? Przy drugiej ciąży w partnerze obudziły sie zupełnie inne emocje, zostałam sama, z czterolatkiem i brzuchem. A było pięknie. Wstyd mi kogokolwiek prosić o pomoc, a rodziny nie mam. Coż, trzeba jakoś życ dla tych dzieciaczków. Choc boli sakramencko, czuje sie jak śmieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
samotna
(Ocena: 5)
2014-01-12 15:47:24

dokladnie jestem w tej samej sytuacji...synek prawie 4 lata fasolka w brzuchu 6 tydzien i odkad sie dowiedzialam ..jest koszmarnie..zle maz nie akceptuje mysli o 2 dziecku..wkoncu nie planowane..on przeciez nie chcial..a ja cierpie w samotnosci moja mama tez nie akceptuje tej sytuacji ..a wsparcie mam tyko w kolezance ktora jest bardzo daleko...dobrze ze mam mojego kacperka i fasolke inaczej ciezko bylo by mi zyc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama
(Ocena: 5)
2014-02-19 19:12:26

ja mam 6 latka praiwe 7 lat i fasolkę oczywiście jestem sama i jest ciężko i przykro

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
D.U.
(Ocena: 5)
2015-07-26 00:00:10

Witam w klubie kochane :) ja mam 27lat moja corcia w listopadzie bedzie miala 3lata no i aktualnie drugi bobas w polowie wrzesnia bedzie. Niby mam faceta ale go nie mam. Jestem "pania domu" wszystko na mojej glowie. A on tylko do pracy i piwko. Do pracy i piwko. Do pracy i znajomi. Niby jestesmy rodzina ale tak na prawde mieszkamy w oddzielnych pokojach. Nie pomaga mi w domu ani przy dziecku ani w tej ciazy. Boli mnie to jeszcze bardziej bo widze co wyczynia po pracy :( nie mam za bardzo wlasnych dochodow, wiec nie mam jak uciekac od debila.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
G.P.
(Ocena: 5)
2013-02-09 17:51:56

re: Samotna w ciąży: Jak przetrwać ten trudny czas bez pomocy mężczyzny?

A gdzie w Krakowie poznać samotną kobietę w ciąży i pokochać dziecko jak własne? Jeśli mieszkasz w Krakowie i zostawił Cię facet odezwij się mój nr:537442812. Jestem 38l kawalerem b

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
a.
(Ocena: 5)
2012-12-26 14:13:51

Mnie ojciec dziecka zostawil w 4 miesiacu ciazy,bo nie umielismy sie dogadac.Wyciagnelam reke na zgode,pojechalismy na usg,widzielismy nasz corke.Chcialam. nim byc,a on zalozyl profil na portalu randkowym,zwiazal sie z kims,zdradzal,oszukiwal i caly czas mowil ze bedziemy to dziecko razem wychowywac...po porodzie caly moj dystans do niego szlag trafil,zaczal sie zblizac,okazywac czulosc i troske,a z.plecmi znow sie spotkal z tamta kobieta.wszytko wybaczalam,raz chcial.z.nami byc,raz nie.Jak bylo dobrze to chcial,jak zaczynalam chciec jasnosci sytuacji,zeby sie okreslil to juz bylo niefajnie.Prawie zamieszkalismy razem i dostalam kopa.Ledwo sie pozbieralam,odcielam sie na jakis czas i znow sie pojawil,na poczatku tylko do dziecka przyjezdzal,ale szybko zaczal sie zblizac...glupia bylam bo znow mu pozwolilam.wejsc w nasze zycie i sytuacja sie powtorzyla....uslyszalam ze bylam.zbyt niecierpliwa. czekalam prawie cala ciaze i rok zycia dziecka. Teraz jestem sama z Mala,a on ma juz inna.Nie umiem sobie wybaczyc ze bylam taka glupia i.naiwna...przeciez juz to ze mnie zostawil i zdradzal.w ciazy powinno bylo sprawic,ze nie bede chciala miec nic z nim wspolnego. Teraz nie chce,ale rany jakie zadal nie chca sie goic a trzeba miec sile dla.Malej!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-03 21:52:27

Hej jestem w 5 mies ciazy tez zostałam z tym sama od razu gdy dowiedzielismy sie o ciazy.Cięzko jest samemu ale co zrobic najbaardziej boje się porodu i jak dam z tym wszystkim sobie rade sama .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marek
(Ocena: 5)
2012-12-29 15:36:21

chcial bym sie z toba spotkac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz