REPORTAŻ: Ciąża z zaskoczenia, zupełnie nowe życie

18 Maja 2011

Dziecko zaskoczyło je w najmniej odpowiednim momencie życia, ale dało więcej radości niż wysokie szpilki, których nie kupiły, licealne imprezy, których nie zaliczyły i wakacje, na które nie pojechały…

ciąża

Trzy kobiety, trzy nieplanowane ciąże. Beztroska nastolatka, której jedynym problemem był do tej pory dylemat, w co się ubrać do szkoły; zaradna 30-latka z telefonem przy uchu, aktówką pod ręką i ułożonym w głowie planem na kilka najbliższych lat; 44-latka z syndromem opuszczonego gniazda. Co je łączy? Ogromna dawka szczęścia, którą otrzymały w zupełnie niespodziewany sposób!

Córeczka to jedyna pewna rzecz w moim życiu

Magda, drobna brunetka z nogami do nieba, już w liceum przysięgła sobie, że nie będzie mieć dzieci. Widok spracowanej, nieszczęśliwej mamy, która poświęciła całe życie wychowaniu czterech córek skutecznie zniechęcał ją do macierzyństwa.  Poza tym Magda pragnęła w życiu czegoś więcej niż domku z ogródkiem, gromadki pociech i małego fiata. Miała ambicje, wielkie plany na przyszłość – marzyła jej się prywatna kancelaria albo biuro architektoniczne. Gdy zdała maturę, postanowiła jednak wybrać dziennikarstwo w Warszawie. – Chciałam się wyrwać, dusiłam się w małym mieście, gdzie jedynym słusznym wyborem dla młodej dziewczyny był wystawny ślub na oczach ciekawskich sąsiadów. Podczas gdy moje koleżanki postanowiły poszukać pracy w okolicy i pielęgnować szkolne miłości, ja postawiłam wszystko na jedną kartę. Najpierw dostałam się na studia, potem wyjechałam na trzy miesiące do Londynu, żeby zarobić na stancję. – wspomina.

Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Mimo że Magda nie mogła liczyć na dużą pomoc ze strony rodziców, którzy mieli jeszcze na utrzymaniu trzy młodsze siostry, od razu stanęła na nogi i zaczęła nowe życie w wielkim mieście. Rano robiła sumienne notatki na wykładach, wieczorami dorabiała jako kelnerka, a w weekendy imprezowała w modnych warszawskich knajpkach, aby złapać kontakty w dziennikarskim światku. Już na drugim roku dostała bezpłatny staż w redakcji jednego z największych polskich dzienników, później otrzymała propozycję pracy w kobiecym magazynie. Gdy wracała w rodzinne strony, czuła, że coraz mniej łączy ją z dawnymi przyjaciółkami, które rozprawiały tylko o tym kto, z kim i dlaczego. Magda stała u progu kariery, a w jej kalendarzu nie było miejsca ani na miłość, ani na ślub, ani tym bardziej na pieluchy.

- Przyznaję, że nie rozumiałam moich koleżanek z czasów liceum. Gdy z zapartym tchem opowiadały mi o  przygotowaniach do wesela albo o żelach na bolesne ząbkowanie, w głębi duszy modliłam się, żeby skończyły. Mnie to zupełnie nie interesowało. Liczyło się tu i teraz, tym bardziej, że właśnie kończyłam studia i zakładałam własną firmę z kolegą z grupy. Miałam pełne ręce roboty, ale wiedziałam, że jeśli nie opuści mnie szczęście, mam szanse na sukces – opowiada.

Trzy lata później Magda była właścicielką świetnie prosperującej agencji PR, kupiła duże mieszkanie na kredyt, imprezowała do upadłego, chodziła na zakupy do najmodniejszych sklepów. Czuła, że właśnie nadszedł jej czas, gdy poznała Marka, przystojnego adwokata z bloku obok. Młodzi, ambitni, świat leżał u ich stóp… Niczego sobie nie obiecywali, nie chcieli żadnych deklaracji, cieszyli się swoją niezależnością. Jak wielkie było ich zdziwienie, gdy życie napisało dla nich inny scenariusz niż sobie zaplanowali.

Strony

Komentarze (101)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-03 16:22:58

A ja uważam, że dziecko nic nie zabiera, a wręcz przeciwnie daje. Moja przyjaciółka, ma 17 lat ( w kwietniu 18 ) i dwie wspaniałe córeczki ( jedna ma 1,5 roku, a druga 5 miesięcy ) i powiem wam, że jej zazdroszczę, bo jest młodą mamą i dziewczynki nie będa się jej wstydzić, że babcia po nie przyszła do szkoły! Ja sama poroniłam w te wakacje ciąże i bardzo tego żałuje, bo mimo, że mam prawie 20 lat, to pragnęłam tego dziecka, bo to żaden problem tylko szczęście! te które piszą, że nie chcą mieć dzieci, to albo jakieś stare panny, albo brzydule na które facet nie spojrzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-21 22:06:32

Dla mnie takie karierowiczki to ofiary losu cyt. oboje z mężem pracujemy na kierowniczych stanowiskach hehe też mi osiągnięcie i co w wieku 32 lat czy jakoś tak bosze ja w wieku 23 lat już miałam własną firmę i zatrudniałam 17 osób i wieku 26 lat doszłam do wniosku że pomimo że firma prosperuje prężnie to oddam ja rodzicom i zacznę coś nowego tworzyć plany pokrzyżowała mi ciąża ale to nie powstrzymało mnie od robienia na raz wielu rzeczy jedynie opóźniło to wszystko. A wy rozpieszczone ciepłe kluchy mamunia i tatunio nadskakują do dziś myślicie że jesteście tak wspaniale samodzielne no na pewno kto by nie był odpowiadając jedynie za swoją dupę. I co to w ogóle za tekst nawiedzone mamusie moim zdaniem to wy jesteście nawiedzone bo jakoś mi się wydaje nie dowartościowane i nie macie z kim mieć tych dzieci albo wasi fagasi bezpłodni są i tłumaczycie się jakimiś bzdurami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-18 16:37:09

więc mówisz i o sobie moja droga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-24 22:15:36

mam 20 lat i rocznego synka Wiktorka. Dziecko nie było planowane jednak gdy dowiedziałam sie o ciązy przez mysl nie przyszło mi usuniecie, nawet gdybym nie miała wsparcia u chłopaka postanowiłam wychowac dziecko pokochałam je od momentu kiedy dowiedziałam sie że jest tam w moim brzuszku że kocha mnie najmocniej na swiecie i czuje to co mysle jest połową mnie.Naszczescie chłopak (dzisiaj mąz:)) okazał się bardzo opiekunczy i wspólnie wychowujemy Wiktorka i za kilka lat może pojawi się następne dziecko kto wie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-25 16:23:55

ja tam w radość z wpadki nigdy nie uwierze ale potepiam aborcje... i gratuluje meża:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-24 21:35:58

bardzo dobry artykuł! świetnie się czyta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-24 12:45:24

MAMUSIE NA STOS! TLUSZCZAKI GRUBE CIEZAROWY JAK HIPOPOTAMY! A MĘŻOWIE WAS I TAK ZDRADZA:) BRZYDKIE POMIOTY

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-24 15:33:41

zgadzam się te dzieciate jedze aż kipią z zazdrości gdyby mogły to by cię zabiły za to że nie siedzisz w śmierdzącym ketonie jak one.... jak powiesz na pieluche że pielucha śmierdzi to wg mamuń obrażasz ich dzieci jakby pielucha to ich dziecko było.... gówno śmierdzi każde a one niedługo bedą ołtarze budować i modlić się do tych gówien swoich dzieci one sa tak prymitywne że nawet na gówno ich dzieci nie można nic złego napisać bo zara się czują urażone jakby tymi pieluchami były he he.... są bez wstydu nie maja za grosz kultury np wchodze do sklepu z butami a tam lezie ci taka krowa z wózkiem i zastawiła wózek na przejściu że nie mogłam ze sklepu wyjść wszyscy czekaja aż przesunie wóżek w kóńcu jakaś pani się odważyła przesunąć to bachor zaczał ryczeć o mamunia zara na te kobiete naskoczyła że ona dziecku krzywde robi a tylko wózek przesuneła a co mieliśmy czekać aż łaskawa krowa nam miejsca zrobi albo stoje przed kasa w kolejce a przede mną na chama wpycha się mamunia z ok 3 letnim bachorem na rekach i myśli że tak ma być zwróciłam jej uwage a ona się oburzyła i jeszcze odo" a nie widzisz że ja mam dziecko" to co ja musze przepuszczać każdego w kolejce kto ma bachora? co innego w ciąży zaawansowanej wtedy przepuszcze:)... a i moja koleżanka znaczy już nie jest moja koleżanką ona mnie jak była w ciąży wyzywała od różnych nawet uderzyła no ja jej w ciąży nie uderzyłam ale poczekałam 5 mies po porodzie taki wpierdol mamunia dostała ode ,mnie że już się wiecej nie odważyła na mnie nic złego powiedzieć głupie krowy myśla że sa w ciąży to im wszystko wolno a gówno im wolno... a bachory to jest dzisiaj katastrofa to nie sa dzieci to sa bachory w niektórych przypadkach nawet potworki... a ja nie mam zamiaru być w ciązy i rodzić bo nie chce być inkubatorem, rozpłodówką, maciorą i dojna krowa a potem sfrutrowana jedza kipiaca zazdrościa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 07:40:37

jestem autorką testu o bezdzietności z wyboru i tak: na jakiej podstawie twierdzisz,że jestem głupia, co może inteligencja świadczy o tym,że ktoś ma dzieci? a czy ja napisałam,że dzieciata biedna? napisałam tylko jak się ma sytuacja mojej szwagierki no chyba,że ty się tą szwagierką czujesz-szczerze gdyby ciebie nie dotyczyły problemy finansowe byś się tak o to nie pluła....nie napisałam,że wszystkie gwiazdy to matki polki, ale opisałam tylko moją szwagierke-no chyba,że ty uważasz,że moja szwagierka to wszystkie matki.... wiesz dlaczego nie ruszyłam d... żeby pomóc szwagierce,bo wyrażnie się nie lubimy i ona nawet nie chciała tej pomocy,a więc nic na siłe w końcu jej dziecko, a pusta nie jestem,bo pomagam w domu dziecka itd....tipsików nie nosze bo nie lubie,a wygląd jest dla mnie ważny lecz nie najważniejszy....ależ ja nie twierdze,że nikt nie może mieć dzieci kto chce niech ma kto nie ten nie- po twojej odp na moje pytanie widać że to ty masz do mnie pretensje,że nie chce mieć dzieci....dla mnie wolność jest tylko bez dziecka to moje zdanie.... piszesz,że dużo twoich koleżanek wygląda lepiej po ciąży niż ja- a skąd ty wogóle wiesz jak ja wygladam? zacznijmy może od tego.Bo ja akurat wiem jak wyglada moja szwagierka,a ty mnie na oczy nie widziałaś wiec jak mozesz pisać,że twoje koleżanki po ciąży lepiej wygladaja ode mnie....życie mnie nie przerasta sama napisałam że jest cudowne....no tak przecie napisałam o wypadkach losowych jednak bez dzieci cz\łowiek żyje w o wiele mniejszym stresie....mój mąż mnie bardzo kocha i kiedy braliśmy ślub nie miałam nic więc nie pisz bzdur ,że mąż jest ze mną dla kasy skoro wogóle go nie znasz.....dla mnie ta wypowiedz nie jest pusta, kto chce dzieci niech ma ja nie chce i nie jest to powód do nazywania mnie pusta- widać ześ bardzo ograniczona i plujesz jadem.....to że łaskawa pani ma 2 dzieci i pracuje na stanowisku to nie znaczy ,że ja też musze mnie też bawi pani przedszkolna wypowiedz,że skoro pani ma 2 dzieci to dziwi pana fakt ,że ja ich nie mam wogóle....ja wszystkkich obrażam- he he a to zabawne opisałam tylko swoja szwagierke- no chyba ,że jak "obrążam" szwagieke to obrażam całyt świat no no nie wiedziałam,że moja szwagierka ma aż taką moc,żeby jej"obrażanie" przechodziło na wszystkie matki....sorki za pisownie ale starałam się odp na wasze odp na moją wypowiedz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 15:25:07

Wyszłam za mąż(biorąc tylko ślub cywilny) w wieku 25 lat. Teraz obecnie mam 32 lata a mój mąż 35. Jesteśmy bezdzietni z wyboru i szcześliwi. Nie żałujemy swojej decyzji. Oboje pracujemy na kierowniczym stanowisku( ja obecnie jestem na urlopie) więc kiedy pracujemy weekendy mamy wolne więc nie wyobrażam zostawiać pod opieke komuś dziecka a tym bardziej że z pracy nie zrezygnuje, dużo wysiłku mnie kosztowało by dojść do takiego stanowiska, więc chyba logiczne że nie rzuce tej pracy by zostać " kura domową" i mój mąż doskonale mnie rozumie, nie to co niektóre prymitywy co uważaja że miejsce kobiety jest w domu przy garach i pieluchach... A co jeżeli myśle że fajnie byłoby mieć dziecko( przyznaje bez bicia sie że takie myśli też się zdarzaja choć bardzo rzadko) wtedy jade w odwiedziny do kogoś kto ma dzieci i uwierzcie mi po długiej zabawie z dzieckiem, opiekowaniu się nim i wysłuchiwaniu jego wyku i niestosownych zachowań od razu mam dość na własne dziecko( także mo instynkt macierzyński zostaje zaspokojony w przeciągu kilku godzin)... "KTO WAM PODA SZKLANKE WODY NA STAROŚĆ" no cóż dzieci się wychowuje po to by póżniej same ułożyły sobie życie a nie po to by mieć służących na starość, a po za tym skoro do obowiązków moich i mojego męża należy prowadzenie firmy i płacenie rachunków to napewno bedziemy dłużej żyli, dłużej bedziemy zdrowsi i atrakcyjniejsi( oczywiście pomijajac wypadki losowe, które się mogą zdarzyć kazdemu) od tych dzieciatych którzy maja stado obowiązków i zmatrwień( a stres w bardzo dużym stopniu wpływa na zdrowie)- także wy dzieciaci się martwcie lepiej o siebie, bo z waszym trybem życia to predzej wy bedziecie stali w kolejce po pomoc lekarska. A mnie bedzie stać na dom opieki a propo domu opieki pomagałam też w takim domu jest tam cała masa ludzi których dzieci tam oddali na starość i co zatkało?... " BĘDZIECIE SAMOTNI NA STAROŚĆ" - no cóż mnie się nie wydaje żeby osoby które maja jeszcze rodziców, rodzenstwo, kuzynów, kuzynki i cała mase krewnych oraz przyjaciół, znajomych, maja świetne relacje z pracownikami i poznaja nowych ciekawych ludzi byli samotni. No sami sobie mamuśki odpowiedzcie czy takie osoby są samotne..."KTO BEDZIE PŁACIŁ NA NASZE EMERYTURY"- zarobimy na nie sami. A po za tym żle bym się czuła rodzac dzieci po to by robiły za sługusów w ty kraju. Winny jest system jaki panuje w tym kraju. My też możemy wymagać, by nie płacić na żlobki, szkoły i leczenie waszych dzieci. A co jeżeli wasze dzieci pójdą do więzienia albo wpadna w nałóg i bedą na odwyku- wtedy też beda robić na nasze emerytury?. Chcecie żebyśmy płacili podatki od bezdzietności ok ale niech to działa w obie strony i pieniądze bezdzietnych nie beda odprowadzane na np żłobki i przedszkola- no bo po co mamy pracować na wasze dzieci...."GDYBY CIĘ MATKA NIE URODZIŁA NIE BYLOBY CIE TU"- no tak ale moja mama mnie chciała urodzić więc byłam dzieckiem chcianym i nadal jestem chciana choć dorosła:) natomiast moje dziecko byłoby z przymusu społeczeństwa. Jest różnica dziecko chciane a z przymusu? na pewno jest i to ogromna różnica. Co bym po latach powiedziała dziecku" mamusia i tatuś cie nie chcieli ale urodzili bo wszyscy którzy maja dzieci mówili że to nienormalne nie mieć dzieci"- do tego własnie doprowadza zawiść społeczeństwa i nietolerancja..."JEŻELI NIE MASZ DZIECKA NIE JESTEŚ PRAWDZIWĄ KOBIETĄ"- to teraz noiby jaka jestem sztuczna he he.Tak się składa że moja płeć została określona w momencie poczecia a nie od momentu jakiegoś wydarzenia,ale widać nie wszyscy o tym wiedza. Wygładam jak kobieta, interesuje się tym czym kobieta nawet zachowuje( tak właśnie mimo że nie mam dzieci potrafie se zachowywać jak kobieta) więc nie widze powodu żebym nie była prawdziwa kobieta no ale cóż ja na siłe nikomu myślenia nie zmienie... Ale najgorsza jest zazdrość mamusiek np moja szwagierka i szwagier przez tydzien w lato mieszkali u nas z dziećmi w domu- oni na dole my na górze. Oto przykładowy dzień oparty na faktach z ich życia: od samego rana jedno dziecko zaczeło tak wyć że aż na górze było slychać, że nawet w wolną sobote nie mogli dłużej pospać, bo zaraz też zaczeło marudzić drugie dziecko że te pierwsze je obudziło i hałas od samego rana. Potem mamuśka musiała im zmienić smierdzace pieluchy i karmiła je. Potem ubrała dres bo po ciąży już nie założy obcisłej bluzeczki i mini, włosy byle jak związała w kucyk bo przy dziecku nie ma czasu na robienie fryzur a co dopiero makijaż. Ledwo założyła swój dres brała się za sprzatanie nawet porzadnie śniadania zjeść nie miała czasu, bo musiała mieć oczy do okoła głowy żeby dzieciom się coś nie stało złego( wiadomo jak to dzieci nie zawsze maja mądre pomyśly) ja dziękuje cały boży dzień za bachorami łazić. musiała też robić obiad i pożniej cały dzien w dzień w dzień: sprzatanie, gotowanie, łażenie za dzieciakami, karmienie, zmiana pieluch, uciszanie kiedy sa nieznośne, w nocy też trzeba wstawać, problemy z kładzeniem spać dzieci i BRAK czasu dla siebie, na własne zainteresowania, na rozwijanie się, poznawaniu świata itd- czyli podsumuwując zycie do d... A jak wygładał mój dzień i mojego męża( mielismy wtedy wolne jak to w weekendy) spaliśmy długo do 10 mimo że obudził nas wyk dzieci nie mieliśmy obowiązku do nich wstawać. Potem z godzine miałam prywatne SPA w domu stać mnie na to i mam czas na to:) mam świetna atrakcyjną figure( dużo osób mi to mówi) że niejedna nastolatka mogłaby mi pozazdrościć wiec ubrałam super ciuchy, zrobiłam fryzure i makijaż( a szwagierka kipiała zazdrością kiedy mnie widziała a ona ma 30 lat a przy nieznośnych bachorach wygląda na 40 a mi i mężowi mówią że wygladamy na 20-pare:)).Nastepnie zjedliśmy razem śniadanie bez pośpiechu, wspólnie posprzatalismy góre domu( dzielimy się obowiązkami domowymi) i pojechalismy na miasto na nic nie żałowaliśmy kasy: ubrania, sprzęt, ozdoby do domu itd my nie musimy się martwić o ubranka, pampersy, łożeczko, zabawki itd na obiad poszliśmy do najlepszej restauracji, pożniej odwiedziliśmy znajomych i wieczorem poszliśmy wspólnie do kina na konieć we dwoje na kolacje też do restauracji i cała noc tylko dla siebie i tak każdy dzień inny i ciekawy- CUDOWNE BEZTROSKIE ZYCIE OGRANICZONE TYLKO DO PRACY ZAWODOWEJ I PLACENIU RACHUNKOW:). Inni powiedzą egoiści nie sądze bo mimo tej beztroski też pomagamy innym, jesteśmy wolontariuszami ja pomagam w domu dziecka mój mąż lubi pomagać przy kleskach żywiołowych( kiedy była powódż wziął wolne i kazał zastepcy kierować na ten czas firmą by jechać i pomoć tym ludziom- czy któreś z rodziców odważylo by się pomóć obcym ludziom a nie tylko się zajmować własnymi dziećmi?, udzielamy się charytatatywnie. Nie jesteśmy wrednymi ludzmi wrecz przeciwnie ludzie do nas chetnie przyjeżdzaja. Wiemy że życie nie polega tylko na rozmnażaniu się, że można je przeżyć wiele ciekawiej i wcale takie życie nie jest puste: to życie realizowania planów, marzeń, zwiedzaniu świata, pomocy innym itd- czy takie życie jest puste?...Jeżeli chodzi o spoleczeństwo najpierw było cięzko ludzie uważali nas za dziwaków... ale teraz zwisa nam to co mówią o nas inni. Chcemy przeżyć życie jak nam pasuje a nie jak się widzi przykładowej Kowalskiej z warzywniaka, żyjemy bez stresu( no ok zdarza sie jakiś stres ale rzadko), czujemy się WYZWOLENI od systemu tego nietolerancyjnego kraju i życze wszystkim bezdzietnym z wyboru by nie wpadli w pułapke zaspokajaniu potrzeb rodzinki np ciotek czy nawet rodziców a także obcych ludzi a zapomnieli o swoich potrzebach- nic na siłe tak nigdy nie bedziecie szczesliwi ani wy ani wasze dzieci... do złośliwych uwag podchodzić z dystansem, nikomu się nie spowiadać ze swoich wyborów życiowych- życie mamy jedno czy naprawde chcecie by to życie było wasze czy innych ludzi. Njważniejsze żeby na tzw łożu śmierci powiedzieć z zadowoleniem" MOJE ŻYCIE BYŁO PIEKNE I UDANE" JA Z MEŻEM NAPEWNO TAK POWIEMY, zamiast powiedzieć "MOJE ŻYCIE POLEGAŁO NA ZASPOKAJANIU POTRZEB I ZACHCIANEK SPOLECZEŃSTWA" NAPRAWDE CHCECIE ZMARNOWAĆ SWOJE JEDYNE DAROWANE NA TEJ ZIEMI WAM ŻYCIE... PAMIETAJCIE CI WSZYSCY LUDZIE KTÓRZY CHCĄ ŻYĆ ZA WAS ONI ZA WAS NIE UMRĄ... tyle co miałam do napisania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 17:20:33

zgadzam się ! mam podobną sytuację i te same poglądy! :) my też nie chcemy dzieci i to nasz wybór! i niech inni też to uszanują ,bo nie każda ''musi'' być matką. Ja na pewno nie mam zamiaru. dzieci nie wywolują u mnie żadnych emocji -zero! raczej mnie denerwują. niech każdy żyje jak chce, dla mnie ciąza to tragedia i kobieta w ciąży to straszny widok, ale mam prawo mieć własne zdanie. Życze jednak osobom chcącym mieć dzieci dużej pociechy z nich i niech się mają szczęsliwie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 17:22:06

Powiem to tak "mini to nie spódniczka to stan umysłu". Może i ta wypowiedz wygląałaby dobrze, i naprawdę uzasadniałaby Twoje poglądy... Po kilku zdaniach stwierdzam jednak- jesteś GŁUPIA kobieto. Od kiedy dzieciata= biedna? Hm? Czyli wszystkie gwiazdy które mają dzieci to zaniedbane matki polki? Ooo, ciekawe. Współczuje Twojej rodzinie- nie ruszyłaś łaskawie dupy jak Twoja szwagierka potrzebowała, żebyś potrzymała chociaż na chwilę dziecko- aż taka jesteś pusta? Bo co, tipsiki by się poodrywały? Po drugie nie widzisz opcji innej, niż Twój zakichany los. O, wyobraź sobie, że ktoś chce mieć dziecko! Nie zwykłe, nie? Może ktoś woli kochającą rodzinkę, stroić dziecko, już wydawać kasę na ubrania które i tak za 3 miesiące Ci się znudzą? Nie widzisz tego. Trąbisz o tym, aby kobiety były wolne, ale tą wolność widzisz tylko w jedną stronę- bez dziecka. To Cię zdziwie! Większość moich koleżanek wygląda lepiej na pewno niż ty, nosi OBCISŁE rzeczy, jest zadbana, zawsze z makijażem... I ma dwójkę dzieci! Mają dobre prace, domy! Może Ty jesteś taka, że nawet życie Cię przerasta? O nie, moja droga, macierzyństwo nie postarza kobiet. Nawet w pracy możesz mieć stres a nawet powiedziałabym że więcej (bo nie widzisz poza nią życia, a przecież w każdej chwili możesz zbankrutować), więc Twój argument był po prostu śmieszne. A co by się stało, jakbyście właśnie nagle pieniądze stracili? Pewnie maz by Cię zostawił- bo widział Cię tylko przez pryzmat kilku zer na koncie? Aha, jeszcze coś. Zdziwie Cię, ale dzieci dorastają! Tak, szok, nie? One rosną! Przez może pierwsze dwa lata robią w pieluchę. A potem? Są dorosłe, macierzynstwo nie polega na zmienianiu pieluch. To wychowywanie drugiego człowieka. Radzę Ci zastanowić się nad swoim życiem. Nie zmuszam Cię do dziecka. Tylko do przemyślenia, bo przeraziłam się jak czytałam ten pusty list. (pisze to jako 20-letnia kobieta, bez dziecka, planująca je dopiero za 10 lat. Jednak trochę przeżyłam, i załamuje mnie jak widzę takie plastiki.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 17:30:06

ty nade mną ..nie denerwuj się tak ,bo ci żyłka pęknie...i czemu nazywasz ją plastikiem??? nic z powyższej wypowiedzi takiego nie wynikało...idź lepiej przysiądź do nauki...bo widze sesja cię denerwuję...nerwosol sobie zapodaj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 17:43:49

Przeczytaj sobie jej wypowiedz, jak obraża wszystkich to zrozumiesz, czemu ktoś się denerwuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 19:23:28

rozbawiłaś mnie twoją wypowiedzią, obstawiam masz 20 - 25 lat, choć czytają go w połowie miałam przed oczami swoje kolezanki które też jak ognia unikają ciąży, szczerze mówiąc ja was ni rozumiem, rownież jestem na bardzo wysokim stanowisku w międzynarodoej korporacji a to w żaden sposob nie obciąża sprawowania nalezytej opieki nad dziećmi, a mam ich 2, są przedszkola, żlobki, nianie. w sumie nie chce go komentować jakto się mowi jezykiem potocznym pustakow nie komentujemy pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 08:03:18

jestem autorką testu o bezdzietności i tak: na jakiej podstawie uważasz,że jestem głupia? co może inteligencja świadczy o tym,że ktoś ma dzieci? a czy ja napisałam,że dzieciata biedna? napisałam tylko jak se ma sytuacja mojej szwagierki, no chyba,że ty się tą szwagierką czujesz-szczerze gdyby ciebie nie dotyczyły problemy finansowe byś się tak o nie nie pluła....nie napisałam,że wszystkie gwiazdy to matki polki,ale opisałam tylko moją szwagierke- no chyba,że ty uważasz,że moja szwagierka to wszystkie matki...wiesz dlaczego nie ruszyłam d...żeby pomóc szwagierce,bo wyrażnie się nie lubimy i ona nie chciała pomocy,a więc nic na siłe w końcu jej dzieci,a pusta nie jestem bo pomagam w domu dziecka....tipsików nie nosze bo nie lubie,a wygląd jest dla mnie ważny,ale nienajważniejszy....alęż ja nie twierdze,że nikt nie może mieć dzieci kto chce niech ma kto nie chce ten nie ma-po twojej wypowiedzi widać,że to ty masz do mnie pretensje o to,że nie chce mieć dzieci....dla mnie wolność jest tylko bez dziecka to moje zdanie....piszesz,że dużo twoich koleżanek wygłada lepiej po ciąży niż ja-a skąd wiesz jak ja wygladam? zacznijmy może od tego.Bo ja akurat wiem jak wyglada moja szwagierka, a ty mnie na oczy nie widziałaś więc jak możesz pisać,że twoje koleżanki po ciąży lepiej wygladaja ode mnie....życie mnie nie przerasta sama napisałam,że jest cudowne....no napisałam o wypadkach losowych jednak życie bez dzieci jest mniej stresujace.....mój mąż mnie bardzo kocha i kiedy brałam ślub nic nie miałam, więc nie pisz bzdur,że mój mąż jest ze mną dla kasy skoro go nie znasz....dla mnie ta wypowiedz nie jest pusta-kto chce dzieci niech ma ja nie chce- widać żeś ograniczona i plujesz jadem.....2 to że laśkawa pani ma 2 dzieci i pracuje na stanowisku nie znaczy,że ja też musze mieć dzieci.... mnie też bawi pani przedszkolna wypowiedz,że skoro pani ma 2 dzieci to dziwi panią fakt,że ktoś nie ma wogole dzieci....ja wszystkich obrażam? he he a to zabawne opisałam tylko swoja szwagierke- no chyba że jak"obrażam"szwagierke to obrażam cały świat no no nie wiedziałam,że moja szwagierka ma taką moc,że jej"obrażanie" przechodzi na wszystkie matki( tak wogóle to gdzie w mojej wypowiedzi jest obrażanie szwagierki).... sorki za pisownie,ale starałam się odp na wasze odp na moją wypowiedz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 15:13:07

bardzo mądry kom też nie chce dzieci.... ale cie zapluli jadem jeny aż ciarki przechodzą jakie to matki potrafią być wredne i one pomyśleć tylko w takiej nietolerancyjnej atmosferze wychowaja swoje dzieci e już wiem skąd się bierze agresja w szkole no bo dzieci są od małego uczone,że jak np Kasia przyjdzie do szkoły w rożowych spodniach to trzeba ja wyśmiać lub Paweł nie jest katolikiem to znaczy że jakiś "tredowaty".... a czym ona was obraża może was ma jeszcze przeprosić za to ,że nie chce mieć dzieci, za to,że wy macie trudniej w życiu niż ona, może was obraża tym,że ma cudowne beztroskie życie, że ma prace na stanowisku no czym was jeszcze obraża..... zadrosne to wy jesteście taka prawda.... myślicie bardzo prymitywnie nie każdy ma ambicje mieć dzieci, myślicie,że jak jesteście matkami to jakieś"świete krowy" jesteście,że należa wam się pomniki i niewiadomo jakie wzgłedy, że możecie oceniać ludzi i wyzywać od pustych tylko dlatego,że nie ma dzieci? puste jest wasze myślenie bo inteligencja nie świadczy o tym czy ktoś ma dzieci.... zacznijcie się uczyć tolerancji i przy okazji własne dzieci bo wyrosną na takie ograniczone jak wy.... ciekawe tylko co by było gdyby jakieś dziecko wam powiedziało,że nie chcą mieć dzieci i co wtedy też nazwiecie własne dzieci pustymi bo nie chca wam dać wnuków-jesteście żałosne mamunie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 14:52:28

Wielkie ambicje związane z posiadaniem własnego biura architektonicznego, najczęściej kończą się co najwyżej wielkim rozczarowaniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 15:00:20

a skąd wiesz jak się kończa wyrocznia się znalazła i skąd wiesz jakiego biura... ja niechce mieć dzieci i żadna nawiedzona mamunia nie ma prawa mnie oceniać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 13:15:52

dziecko daje szczęście to fakt, ale jak do opieki nad nim dojdzie nauka w szkole, świadomość, że nie ma się go skim zostawić, żeby pojechać na studia choć na 1 dzień , brak pracy i funduszów na utrzymanie, perspektywa nie przyjęcia do żłobka bo przecież nie ma się pracy to się nie kwalifikuje, to owszem czasem sie żałuje, że się " dupy" dało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-19 09:55:26

a ja mam 21 lat, studia, nie mamy ślubu i w październiku urodzi się Nasz synek ;-* najbardziej kochane dziecko na świecie ;-p życie zaskakuje, ale trzeba się mu stawić ;p ja wiem, że co by się nie działo, to moje dziecko jest dla mnie najważniejsze !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz