Przedporodowe rozterki - 5 dylematów ostatnich tygodni ciąży (Powinnaś wiedzieć!)

07 Grudnia 2011

W ostatnich dniach ciąży w głowie kobiety pojawia się mnóstwo pytań i wątpliwości.

ciąża

Ostatnie dni ciąży to dla przyszłej mamy bardzo nerwowy okres. Targają nią przeróżne emocje. Z jednej strony kobieta odczuwa wielką radość i zadowolenie z rychłego spotkania z maleństwem, jednocześnie przeszywa ją olbrzymi strach przed porodem i tym, co po nim nastąpi.

Im bliżej rozwiązania, tym wątpliwości jest więcej. Podjęte wcześniej decyzje wydają się nie mieć sensu. Przyszła mama zaczyna na nowo rozważać cały przebieg porodu, co chwila zmienia swoje zdanie.

To, co dzieje się w głowie ciężarnej to prawdziwy galimatias!

A może jednak cesarka?

Rodzić naturalnie czy raczej zdecydować się na cesarkę? – to dylemat chyba każdej przyszłej mamy. Wiele kobiet nawet kilka dni przed rozwiązaniem nie potrafi podjąć decyzji. Dylematy związane ze sposobem rodzenia szczególnie mocno uwidaczniają się podczas ostatnich tygodni ciąży. Przekonała się o tym Wiktoria, która dopiero w szpitalu zdecydowała się na poród naturalny. Zupełnie nie wiedziałam, co mam robić. Z jednej strony bardzo chciałam urodzić sama. Strasznie jednak bałam się bólu, wydawało mi się, że nie dam rady. Nawet lekarz namawiał mnie na cesarkę. Domyślam się, że po prostu zależało mu na kasie. Uległam jego namowom. Aż do końca ciąży żyłam w przekonaniu, że będę miała cesarskie cięcie. W ostatniej chwili zmieniłam jednak zdanie. Wstąpiły we mnie jakieś siły, nie wiem, co to było. Postanowiłam podjąć to wyzwanie i urodzić naturalnie. Nie żałuję swojej decyzji! - wyznaje z dumą. Czasem jednak bywa zupełnie odwrotnie. Kobiety, które całą ciążę były przekonane, że urodzą same, w ostatniej chwili decydują się na cesarkę. Taka decyzja pozwala im nieco się odstresować, opanować lęk przed tym, co nieuniknione.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-03 17:45:11

tak, pewnie. sugerujecie, ze facet to tylko do seksu, ot co taki wielki esteta, a ja sobie nie wyobrazam tego zeby mialo by go nie byc przy mnie w takiej chwili, w koncu dziecko jest wspolne a nie tylko kobiety ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-01 15:26:55

2MCRt0 bqaxdpsgzahg

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-30 11:36:59

You're the greastet! JMHO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-23 13:26:41

Polecam ! ! ! www.youtube.com/watch?v=gTf9anwzFz4&feature=youtu.be

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-10 22:40:52

Poza tym, ona również jest kobietą i bardzo dobrze, wie na czym polega poród. Jest w stanie przewidzieć nasze reakcje, odpowiednio pocieszyć, podtrzymać na duchu. z tym sie nie zgodze przeziez on tez mnie znal najlepiej bo ostatnie lata on widywal mnie cala i opiekowal sie mna. a co do porodu to gdyby tylko mogl to sam by wszystko zrobil tak mi mowi a ja tak chce moze jak zdazy to skonczy poloznictwo :) hehe bylo by super.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-09 15:35:17

Mój mąż chce być, żeby, cytuję, "nie zostawić mnie samej w łapach tych rzeźników":) Ma zakaz zaglądania między nogi, tnie pępowinę, wita się z małym a potem wyjazd z sali, jak łożysko zacznie wychodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 14:57:42

w zyciu nie pozwole na to aby moj maz był przy porodzie. Nie chce aby widział mnie w takim stanie, bo co jak co ale to wygląda strasznie i nie zbyt apetycznie. potem podczas kazdego stosunku bedzie sobie "to wyobrażał"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 18:32:19

zobaczymy jak bedziesz w ciazy, zagubiona wystraszona z skorczami jadac na porodowke czy tez bedziesz myslec o sexie z mezem czy o tym ze potrzebujesz kogos kochajacego i wspierajacego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 20:31:54

tez tak myslalam, ur w lipcu i zaluje ze bylam wtedy sama. Facet powinien wiedziec jak sie meczymy i wspierac bo uwierz nie jest to latwe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 21:57:17

Mój ze mną był w czasie porodu.Wcale poźniej o tym nie myślał w czasie każdego stosunku.Czasami mu sie przypomina jak się z córką bawi i go to wzrusza .Poza tym był bardzo pomocny .Masował plecki ,wspieral duchowo ,dopingował ,wołał położne ,dawał wodę do picia itp.W sumie jakby chciał iść twój facet na porodówkę z tobą czemu miałabyś mu tego zabronić?Ma takie samo prawo do bycia przy cudzie narodzin jak i ty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 11:56:28

hehe moj maz mial byc przy porodzie, w sumie sam mnie o to prosil abym sie zgodzila, namawial mnie przez cala ciaze az pod koniecc sie zgodzilam i mial byc ze mna, ale jak bylam juz na porodowce czekalam az rozwarcie pojdzie tyle ile trzeba on stal wystraszony i nic nie odzywal sie az w koncu przyszla pielegniarka zbadala mnie i mowi "o juz 8 cm zaraz bedziesz rodzic tylko zawolam lekarzy" a on na to "dobra kochanie ja juz ide, zadzwon jak bedzie po wszystkim" heheh sie wystraszyl w sumie sie nie dziwie mialam tak ostr skurcze ze sciskalam mu rece o ho

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 11:41:04

moja szwagierka poprosiła naszą... TEŚCIOWĄ o obecność przy porodzie...:/ żałuje do dziś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 16:20:00

Twoja szwagierka poprosiła Waszą (czyją?) teściową? czyli?...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-07 11:26:19

ja podobnie jak Wiktoria całą ciąże myślalam ze bede miala cesarke, a później kazali mi w szpitalu rodzic naturalnie, to byl niezły hardcore

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz