Porodowe koszmary: Rozerwanie krocza, omdlewanie z bólu, złośliwe komentarze lekarzy

26 Stycznia 2011

Niektóre kobiety dostają dreszczy na wspomnienie swojego porodu. Przeczytaj, dlaczego!

Porodowe koszmary: Rozerwanie krocza, omdlewanie z bólu, złośliwe komentarze lekarzy

Poród nie jest przeżyciem ani łatwym, ani przyjemnym. Wiedzą o tym kobiety, które już go przeżyły. Niektóre z nich wspominają pobyt w szpitalu tak traumatycznie, że nie chcą decydować się na kolejne dzieci. Czego zatem doświadczyły na sali porodowej?

Niemiły personel

W dużym stopniu na przebieg porodu ma wpływ personel medyczny. To on powinien dbać o komfort psychiczny ciężarnej kobiety oraz zapewnić jej odpowiednie warunki i opiekę podczas rodzenia. Niestety nie zawsze tak jest, o czym przekonała się m.in. Basia, mama 3-letniego obecnie Kacpra. - Przyjechałam do szpitala o godzinie 23, ponieważ miałam plamienia, a było już po wyznaczonym terminie porodu – opowiada kobieta. - Lekarz, który mnie zbadał, zrobił to po prostu brutalnie... przebił mi pęcherz i w karcie napisał, że pękł podczas badania... To było straszne. Przebicie spowodowało opóźnienie całego porodu, bo rozwarcie wcale się nie pogłębiało, a skurcze miałam bardzo bolesne.

Alicja także nie wspomina szpitalnego personelu najlepiej: - Leżałam cała obolała przed porodem. Lekarz zajrzał pod moją koszulę, zawołał pielęgniarkę i się zaśmiał: „Patrz, jak nierówno się wygoliła!” Byłam tak strasznie zmęczona i bezbronna, że nawet nie miałam siły zwrócić im uwagi. Za to upokorzenie mogłabym przecież pozwać ich do sądu!

Magda z kolei lepiej wspomina opiekę medyczną podczas porodu, niż bezpośrednio po nim: - Lekarka zaczęła mnie zszywać bez znieczulenia. Strasznie mnie to bolało i mimowolnie wierciłam się na łóżku, a pani doktor komentowała to ze złością: „Zróbcie coś z nią, bo się rzuca strasznie i nie mogę szyć!!!” albo „nie będę jej szyła, bo się rzuca”. Trwało to w nieskończoność, aż w końcu mój mąż kazał mnie znieczulić. To pomogło i potem było już w porządku.

Mdlenie z bólu

Skurcze porodowe są tak bolesne, że niektóre kobiety mdleją z wycieńczenia. Sytuacja taka przydarzyła się 31-letniej Natalii z Lublina: - Skurcze były bardzo bolesne – opowiada. – Miałam na całym ciele dreszcze, a potem kilkakrotnie traciłam przytomność. Myślałam, że tego nie przeżyję. Poprosiłam położną o znieczulenie, ona zlitowała się nade mną i dała mi jakieś środki, które miały zatrzymać akcję porodową na dwie godziny. W tym czasie miałam choć trochę odpocząć. Po lekach usnęłam jednak tylko na 3 minuty, a potem urodziłam synka.

Również 22-letnia Paulina straciła przytomność w czasie porodu: - Pamiętam, że dostałam dożylnie jakiś narkotyk, po którym zwymiotowałam i „odleciałam” – opowiada dziewczyna i zaraz dodaje: - Ból odczuwałam jednak tak samo, z tą różnicą, że nie miałam siły dalej krzyczeć…

Strony

Komentarze (229)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-10 23:29:15

re: Porodowe koszmary: Rozerwanie krocza, omdlewanie z bólu, złośliwe komentarze lekarzy

Porod to najpiekniejsza chwila e zyciu,bo wiesz ze bol. Porodowy wiiecznie trwac niebedzie i da sie go zniesc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-21 17:18:08

to wspolczucia ja tam nigdy rodzic nie bede i nie chce;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sss
(Ocena: 5)
2013-05-10 13:56:55

ja tak samo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-21 14:18:32

Coś o tym wiem.Jak rodziłam bliźniaki myślałam że chyba nie wytrzymam , pękło mi krocze a lekarz powiedział ''nareszcie''

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-09 03:37:13

Lekarz- idiota :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-15 09:15:43

Mieszkam 5 mies z chłopakiem. Mam 21 lat a on 30. Oboje postanowiliśmy że nie bedziemy mieli dzieci i jest naprawde super:).My boy pracuje w sadzie i zarabia sporo kasy, ja chodze na studia zaoczne i nie pracuje, bo zawsze dostaje tyle kasy ile chce:). Oboje mamy różne zainteresowania: ja interesuje się dietetyka, aktorstwem, zwierzetami, tańcem.... a mój boy kocha wyścigi, boks, chodzi na siłke, gra w piłke.... On pracuje od poniedziałku do piatku także weekendy zawsze spedzamy razem, a nawet w tygodniu kiedy wraca po pracy spedzamy razem wieczory:). Mamy oboje prawko i dwa super auta ja srebrne a on czarne i ma też motor wyścigowy. Mieszkanie mamy własne po remoncie, wymalowane, wszystko nowe. Nosimy markowe ciuchy, chodzimy do kina, na dyskoteki, na imprezy, do drogich restauracji, byliśmy już w Hiszpani i Portugali i mamy zamiar zwiedzić cała Europe, jeżdzimy na ciekawe wycieczki, mamy czas dla znajomych i rodziny.... Np w poprzednią sobote długo spaliśmy, potem miałam godzinne spa w domu cudnie cała wanna w wodzie i pianie i płyn do kąpieli aż się wyleżć nie chciało, no ale w końcu wylazłam i ubrałam sexi ciuszki, zrobiłam makijaż, a mam taką super figurke, że ani mnie się śni rodzić bachora żeby mieć obwisly biust, rozstepy na brzuchu i coś na kształt pizd....Amój boy normalnie miodzio: wysoki, przystojny, brunet, chodzi na siłke i ma tatuaż, ubiera się na luzie i wyglada na 25 lat zamiast na 30:). Potem zjedliśmy śniadanie, pojechaliśmy na zakupy a tyle rzeczy kupiliśmy że szok:), nastepnie pojechaliśmy do włoskiej restauracji na obiad, pojechaliśmy do znajomych i wieczorkiem znów poszliśmy do restauracji i do kina. Na koniec wrócilismy do domu i zrobiliśmy sobie wspólną kąpiel i cudowny udany sex:) i każdy dzień inny i ciekawy. Cudowne beztroskie życie moje ograniczone na studiach na których mi zależy a mojego chłopaka na pracy w sądzie którą zresztą bardzo lubi.... no ok bede szczera i dorzuce do tego płacenie rachunow:)... także się laski zastanawiać jakie wolicie życie takie cudowne jak ja mam ze swoim chłopakiem czy w śmierdzącym ketonie z bachorami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-11 16:14:29

O matko! Dziewczyno skąd Ty się wyrwałaś z jakiejś Głuchej Dolnej?! Twój poziom intelektualny jest poniżej jakiejkolwiek normy. Cieszą Cię tak przyziemne rzeczy?! A nie zastanawiałaś się nigdy nad tym ,że jesteś zwyczajną utrzymanką?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-09 03:40:25

Piękny sen miałaś, potem się obudziłaś i do roboty na kasę do marketu. Śmieszne :)))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-28 13:28:39

oczywiscie wierze, ze to tylko Twoja bujna wyobraznia...ale zanim napiszesz cos podobnego raz jeszcze zastanow sie, czy to nie brzmi dla Ciebie jak sponsoring?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-07 17:45:42

tak, tak, w śmierdzącym gównem mieszkaniu, z ryczącym pod uchem bachorem nie jesteś w stanie nawet sobie wyobrazić, że coś takiego istnieje :) twoim całym światem jest cuchnący bachor, któremu trzeba zmieniać pieluchę co godzinę. nie wysypiasz się, masz czerwone rozstępy na całym ciele, ale przecież JESTEŚ SZCZĘŚLIWA, bo bachor drze ryja 24/7, to szczyt szczęścia jest przecież. a każdy kto tak nie ma, kto cieszy się życiem i robi to na co ma ochotę jest nieszczęśliwym nieudacznikiem, bo nie ma DZIECI (wyznacznik szczęścia) xD zastanówcie się, macice na dwóch nogach, czego chcecie tak naprawdę, bo na razie robicie za żywe inkubatory-facet chce, to wy wypinacie cipy i dajecie się pokryć, rozpłodowe klacze...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-25 17:39:23

Tak powinno wygladac zycie a nie obcieranie gowien zycze szczescia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-13 14:12:18

to straszne gdyby mi pekło krocze to bym nawet niewiedziała jakiej jestem płci.... moja kuzynka po porodzie zaczeła zachowywać się jak chłopak bo stwierdziła że podczas porodu przestała być kobietą skoro ma rozerwana i zle zszyta piz... ja nie mam zamiaru rodzić wstyd z taka lużna piz... do obory wleżc a co dopiero pozwolić się dotylkać chłopakowi... ja bym czula odraze do własnego ciała po rozerwanej piz... przestałabym być kobieta brzydzilabym sie siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-11 16:16:33

nie martw się zawsze można zrobić cesarskie cięcie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-09 03:45:52

lepiej mieć źle zszytą pizd..... niż być być takim półmózgiem żeby sądzić, że ktoś po porodzie może mieć problemy z identyfikacją swojej płci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sss
(Ocena: 5)
2013-05-10 13:41:47

polemizowałabym xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-22 11:46:45

po takich artykułach dziekuje Bogu że jestem bezdzietna z wyboru

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-10 20:43:22

wspułczuje tym kobietą ja urodziłam dwoje dzieci i niespotkałam się na takie chamstwo opieke miałam bardzo dobra i tylko pierwsza corke rodzilam w klinice a druga w normalnym szpitalu. dlatego dziewczyny niepoddawajcie się nie w karzdym szpitalu jest tak strasznie. ale takie polożne i lekarzy powinni zamknąć. a jeszcze jedno porod rodzinny tez wiele pomaga bo mąż może zareagować. ja miałam męża przy sobie i bardzo mi pomugl,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-08 19:34:02

Nigdy dzieci.... nie warto dla takich upokorzeń, takich chwil, gdzie traktują cię jak bydło

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sss
(Ocena: 5)
2013-05-10 13:42:06

100% racji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-29 09:56:50

Jakie anomalia? Jakie tragedie? Artykuł jest tendencyjny. Owszem, opisuje przypadki maltretowania na porodówkach, ale to są pojedyncze przypadki, wyciągane chyba tylko dla szumu medialnego. Dlaczego? Bo ciąża i poród to popularny temat dla wielu młodych. Nie ma o czym napisać? Poród i wredne położne, pijany personel, lekarz-sadysta, etc - doskonały, poczytliwy temat! Do tego odpowiedni, chwytliwy tytuł i już sukces artykułu murowany. Szkoda, że nie ma bardziej obiektywnych tekstów na temat porodów. I bardzo dobrze, że wiele z komentujących dementuje te, powiedziałabym, "nadużycia" artykułu. Sama urodziłam zdrowego, wspaniałego chłopca (masa urodzeniowa 3800 g, ja ważyłam przed ciążą i teraz 52 kg - więc jak na moje ciało, urodziłam duże dziecko). Miałam nacięte krocze, wcale tego nie poczułam. Położna była rzeczowa i cierpliwa, nawet gdy w pewnym momencie przestałam współpracować. Lekarz zszył mnie tak, że dziś właściwie nic nie widać. Na następny dzień przyszedł mnie zapytać, jak się czuję. Wszystko w powiatowym szpitalu, jedynym w okolicy naszego niezbyt wielkiego miasta. Nie ma co oczekiwać po personelu, że urodzi za nas dziecko. Poród to ciężka fizyczna praca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-09 03:48:05

Zgadzam się w 100%, miałam podobne odczucia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-28 19:10:01

powiem wam dziewczyny że jestem położną, i tyle sie na to wszystko napatrzyłam ze osobiście nie chcę dzieci, wolę zaadoptować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz