Poród w domu. Tak czy nie?

17 Stycznia 2013

Kobieta ma prawo wybrać miejsce, gdzie urodzi dziecko. Czy jednak poród w domu jest bezpieczny?

test ciażowy

W Polsce 99 proc. dzieci przychodzi na świat w szpitalu. Ale już za granicą, np. w Wielkiej Brytanii czy Holandii poród w domu jest znacznie bardziej popularny. Choć taka forma rozwiązania była powszechna w przeszłości, obecnie uważa się ją za rzadką. Warto jednak mieć świadomość, że poród we własnym domu według polskiego prawa jest legalny – a zgodnie z badaniami naukowców również bezpieczny. Fakt, że kobieta ma prawo wyboru miejsca do porodu, stwierdza rozporządzenie ministra zdrowia o tzw. standardzie okołoporodowym z 7 kwietnia 2011 roku.

Poród odbierze położna

„Jeśli myślisz o porodzie w domu, powinnaś zastanowić się nad kilkoma sprawami. Po pierwsze, twój lekarz musi stwierdzić, że to dla ciebie bezpieczne. Przy drugim dziecku tego rodzaju decyzja będzie łatwiejsza, jeśli za pierwszym razem urodziłaś w sposób naturalny. Musiałabyś też znaleźć pracownika opieki medycznej, który będzie gotowy do odebrania porodu w domu. Takie porody zazwyczaj odbierają położne, ale także niektórzy lekarze” – pisze Penny Preston, dr nauk medycznych, która koncentruje się na tematyce ciąży oraz zdrowia dziecka, w książce „Druga ciąża”.

Ustawa z dnia 5 lipca 1996 roku o zawodach pielęgniarki i położnej stwierdza, że położna jest osobą wystarczająco kompetentną do samodzielnego sprawowania opieki nad kobietą w ciąży fizjologicznej, do przyjmowania porodu siłami natury wraz z nacięciem i zszyciem krocza oraz do opieki nad matką i noworodkiem w okresie poporodowym. Zapis prawa mówi również, że położna może samodzielnie udzielać w określonym zakresie świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych – także poza szpitalem.

Strony

Komentarze (27)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

as
(Ocena: 5)
2013-04-28 22:12:19

re: Poród w domu. Tak czy nie?

ja nie mogę tych głupot słuchać po prostu. Poród w domu i bezpieczeństwo? Jakie bezpieczeństwo? jaki komfort? Brak porzadnej opieki medycznej i natychmiastowej reakcji gdyby cos poszło nie tak - to narażanie życia swojego i dziecka. Ponadto strona higieny - przecież wszystko będzie uwalane i wybrudzone ktoś musi pomagać przecież? A kto zbada dziecko po porodzie ? Położna? To jest chore, ja tam bezpiecznie i komfortowo czuję sie w szpitalu. pierwsze dziecko rodziąłm w szpitalu , obok rodzial druga dziewczyna i przerwach między skurczami dodawałyśmy sobie otuchy :) Cały czas krążyli lekarze i położne, miałam poczucie bezpieczeństwa i komfortu. PORÓD W DOMU TO GŁUPOTA.NIE POLECAM

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ka
(Ocena: 5)
2013-01-22 14:05:06

ja urodziłam się w domu.. za późno pogotowie przyjechało i nie bylo już czasu zeby jechac do szpitala :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gość
(Ocena: 5)
2013-01-18 20:47:48

ja rodziłam w domu nie uważam ze naraziłam zdrowia swojego ani swojej pociechy. Tyle ze odbyło sie to w Holandii tam rodzi tak 80% kobiet, opieka medyczna jest już w ty tak dswiadczona i wypecjalizowana ze nie miałam ku temu żadnych wątpliwości :) do dzis wspominam poożną która przez tydzień przychodziła do domu do mnie po prodzie oi pomagała mi przy dziecku i tłumaczyła cierpliwie jak sie nim zająć :) Poród w domu dał mi wiele swobody, nie miałam dyskomfortu zę ktos obcy zaglada mi przez nogi ;p swoja pania doktor prowadzącą i położną znałam tyak długo ze wręcz sie zaprzyjaźniłyśmy :) dla mnie super polecam każdej kobiecie której ciaża przebiega bez ŻADNYCH problemów, bo ten warunek gwarantuje udany poród w domu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 21:08:13

Gratuluje :) gleboko wierze, ze kiedys bdzie tak w Polsce, ze bedzie wiecej takic poloznych i wiecej tak swiadomych kobiet :) hmm, i panow rowniez ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-22 12:42:27

80%? skad te statystyki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-18 17:20:51

nigdy! nie naraziłabym swojego dziecka, dla mojej wygody

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 21:10:08

bardziej jest narazone w szpitalu na zaklucajace procesy medyczne, niedoskonale wytyczne, nie wspomne juz o szpitalnej florze bakteryjne, halasie, mocnym oswietleniu itd itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e
(Ocena: 5)
2013-01-18 11:05:57

ja w sumie załuje, ze nie rodziłam w domu, czytałam sporo wrazen z porodu domowego i wiekszosc bardzo chwaliła takie rozwiazanie. niestety ja za pozno o tym pomyslałam i juz położnej bym nie znalazła, zreszta wtedy nie byłam pewna. moge powiedziec, ze połowe porodu miałam w domu, bo cała faze skurczy, a do szpitala pojechałam z 8cm rozwarcia i po poł h córa juz była na swiecie. inaczej sobie planowałam np. pozycje podczas rodzenia, polozne jak wykapaly corke, to potem miala traume - o takie rzeczy w domu mozna bardziej zadbac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-17 19:55:20

łe rodzenie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-17 18:32:21

Witam ja urodzilam syna przez cesarskie ciecie bo nie moglam naturalnie nie mialam swojej poloznej mysle ze wziecie sobie poloznej to starata pieniedzy pomagaja pielegniarki po porodzie a do domu przychodzi polozna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jello
(Ocena: 5)
2013-01-18 10:42:21

Pacjentkami po porodzie czyli "położnicami" zajmują się położne a nie pielęgniarki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 21:11:56

tylko nie zawsze przyjdzie polozna, ktora sie brdziej wczuje w swoja prace, tylko odbebni swoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 21:13:14

wiec moze warto zadbac o to, by byl to ktos kompetenty. Nie mowie nawet o prywatnej poloznej, ale nawet swojej z osrodka zdrowia, by to byla ta wybrana, a nie przypadkowa, o ktorej nic nie wiesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-17 17:10:14

jak ja sie boje porodu. cos okropnego. sama mysl mnie przeraza i mam lzy w oczach. bardzo pragne dziecka, ale nie wyobrazam sobie tego bolu . jak mam okres to umieram a co dopiero porod. jak myslicie warto wziąć swoja polozna?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-01-17 20:08:14

Słyszałam od pewnej kobiety, która też miała bolesne miesiączki, że podczas porodu "Bolało trochę bardziej niż przy miesiączce", więc nie martw się, dużo gorzej być nie może ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-18 09:15:37

może, wszystko zależy od ułożenia dziecka. jednak w większości ból jest całkiem wytrzymały ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 21:25:20

nie wszystko zalezy od ulozenia dziecka, zalezy od wielu czynnikow. ze bol jest oropny i go nie zniesiesz nakrecaja media, zeby nie urazic branzy medycznej, ktora nie jest gorsza w tym-wez cesarke na rzyczenie calkiem ladnie nam zaplacisz, a na pewno nie bedzie cie bolec-smieszne. Kobieta po cesarce dlugo wraca do siebie i nie jest to na prawde rozowe.To, ze masz bolesne miesiaczki nie oznacza, ze bedziesz miala batrdo bolesny porod. Natura nas tak stworzyla, zeby jednak gatunek przetrwal, wiec to nie jest boo nie do zniesienia. W wiekszosci zalezy on od wielu czynnikow, zminimalizuj je do calkowitego minimum, rzede wszystkim lek (lek powoduje stres-wydzielenie adrenaliny, ktora w duzej ilosci hamuje poste porodu)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-17 15:06:40

Nie chciałabym rodzić w domu, poród to chyba nie jest mile wspominane wydarzenie przez większość kobiet. Nie chciałabym żeby mój własny dom kojarzył mi się z tom okropnością. Szpital to neutralne miejsce było minęło i do tego się nie wraca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 20:53:50

Jezeli bedziesz miala porod traumatyczny to bedziesz do niego zawsze wracala. Cala rzecz polega na tym, by sprawic, aby porod byl najpiekniejszym doswiadczeniem maciezynstwa, a dom kojarzyl sie z poczuciem bezpieczenstwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-17 12:24:36

Ja miałam wszystkie podane tutaj warunki spełnione do porodu domowego, słyszałam od lekarza, że będę miała pewnie łatwy poród. Jednak w trakcie porodu musiałam mieć nagle cesarskie cięcie, gdyż synkowi nagle spadł bardzo nisko puls. W szpitalu po dwóch minutach leżałam na stole operacyjnym - włos się jeży mi na głowie, co by było, gdybym zdecydowała się na poród domowy. Jednak, gdybym miała rodzić ponownie, zdecyduję się na własną położną - historie o wrednych jędzach w szpitalu to jednak nie plotki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-18 09:13:30

pewnie że nie, ja rodziłam tyle czasu że załapałam sie na dwie położne, bo zmiana sie kończyła. jedna gorsza od drugiej. jedna przychodziła do mnie co godzine w nocy i krzyczała po mnie że chodze po pokoju zamiast spać[a tak mnie wszystko bolało że najlepiej mi było jak chodziłam] a druga cały poród sie po mnie darła że sie dre i że to mnie tak nie boli i że mam przestać udawać. Po czym praktykantka która była na sali [najmilsza dziewczyna na całym oddziale gdyby nie ona to bym pozwała położną która odbierała poród] przestawiła takie coś z urządzenia któe miała wskazywać siłe skurczu, bo cały czas było między 18 a 21 [wiem bo gapiłam sie na to jak głupia] a jak ona to przestawiła to nagle skoczyło na 88 a potem na 94, położna tak spanikowała że szok, zaraz dostałam buscopan domięśniowo ale nic to nie dało bo za 5/10 minut miałam już skurcze parte. szkoda że ta jędza co sie tak po mnie darła nie raczyła mnie przeprosić ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2013-01-18 20:56:36

dobra polozna wczesniej rozpoznaje problem. nie jest tak,ze dziecku bez jakies przyczyny fizjologicznie spada puls, wczesniej jest przyczyna, ktora dobra polozna rozpoznaje i interweniuje. W tak razie na najlepsza niestety nie trafilas, dlatego z serca zycze, by przy kolejne ciazy byla do kompetentna i doswiadczona pani :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-19 01:21:23

a przypadkiem nie podano Ci w trakcie oksytocyny? Gdybyś rodziła w domu nikt nie wpadł by na taki pomysł. Mój maluch po oksytocynie zareagował spadkiem tętna i skończyło się kleszczami. A akcja przebiegała rewelacyjnie, tylko rutyniarz lekarz musiał swoje wtrącić i gdyby nie oksa miałabym normalny poród, a ta kto... cóż było strachu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz