Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

04 Grudnia 2014

Lęk przed porodem sprawia, że wiele kobiet odsuwa decyzję o zajściu w ciążę.

ciąża

Strach przed porodem odczuwają zarówno kobiety, które jeszcze nie są matkami, jak i te, które spodziewają się dziecka. Nie przekonuje ich argument, że medycyna zrobiła ogromny postęp, a współczesne porody w krajach rozwiniętych nie są tymi, na jakie skazane były nasze prababki czy nawet babki. W przypadku niektórych kobiet lęk przed porodem jest jednak tak duży, że nie decydują się one na dziecko.

Poród to koszmar

„Panicznie boję się porodu. Mam 29 lat, dwa lata temu wyszłam za mąż. Mój mąż chciałby, żebyśmy mieli dziecko. Ja jeszcze nie jestem zdecydowana. Najbardziej powstrzymuje mnie strach przed porodem. Na samą myśl o nim jestem przerażona! Boję się bólu, nacinania i zszywania, a potem połogu. Poród to koszmar – wiem to z relacji sióstr i przyjaciółek. Nie ma chyba gorszej rzeczy dla kobiety. Słyszałam, że porody są straszne i szczerze mówiąc, oddalam tę decyzję, jak tylko mogę. Boję się, że nieprędko zmienię zdanie” – opowiada Marta.

Podobny problemem ma wiele internautek. „Jestem strasznie wrażliwa na ból i jak poczytałam sobie topiki o porodzie, to oblewał mnie zimny pot. Szybciej umrę niż urodzę naturalnie. Na szczęście dzięki dużej krótkowzroczności prawdopodobnie będę mieć cesarkę. Nie wyobrażam sobie, żeby podczas porodu (…) kupa osób oglądała mnie nago, o nacinaniu i szyciu pochwy nawet nie wspomnę – nie przeżyję tego ani fizycznie ani psychicznie. Kolejną moją obawą jest to, że ciąża kompletnie zrujnuje moje ciało, które i tak pozostawia wiele do życzenia”.

Istnieją jeszcze inne obawy młodych kobiet – m.in. niechęć do karmienia piersią, obawa o to, jak będzie potem układało się życie intymne z partnerem, strach przed porzuceniem kariery i przed zmianami po urodzeniu dziecku, a także lęk o właściwy przebieg porodu i konsekwencje zdrowotne (zarówno u matki, jak i dziecka).

Bardzo się boję

Lęk przed porodem odczuwa też wiele ciężarnych kobiet. „Minął mi 38 tydzień ciąży i panicznie boję się porodu! Boję się tego bólu, wiem, że gdy zobaczę synka, wszystko minie, ale jednak strach jest. Boję się, kiedy zacznie się wszystko, gdzie będę, z kim będę, ten ból mnie przeraża. Ja jestem w ogóle nieodporna na ból, u mnie w mieście jest tylko jeden szpital, w którym można rodzić, i nie słynie z najlepszych opinii kobiet, które w nim rodziły, a wątpię, żebym z bólami była w stanie dojechać 30 km do innego… Bardzo się boję” – to wpis jednej z internautek.

Strony

Komentarze (16)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 20:53:28

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

"...jak to powiedziala moja kuzynka jak weszlo to musi wyjsc .jak przecisnac arbuza przez cytryne ..." to zalezy od poloznej ,lekarzy jacy sa czy wredni czy sympatyczni .ja moje porody wspominam dobrze jeden byl 2008 r gdzie brakowlo mi powietrza i dali mi tlen zeby dzidzius sie nie udusil .pierwszy porod nie wiesz jak to wyglada co masz sie spodziewac itp .jedynie teskorcze daja popalic polozna duzo pomaga .drogi porod 5 l pozniej i wspominam tez dobrze duza pomoc opieka .i szybszy od pierwszego porodu .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 20:15:37

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

Jestem właśnie w ciąży, to dopiero końcówka pierwszego trymestru, ale strach przed porodem, bólem a szczególnie nacinaniem trochę mnie paraliżuje. Naczytałam się, naoglądałam i nasłuchałam okropnych opinii o porodach i to był błąd najlepiej nic nie czytać i nie nastawiać się od początku negatywnie. Staram się teraz myśleć pozytywnie przecież wszystko może być dobrze bez komplikacji nie ma co na zapas się martwić, porody są różne, ale wiadomo kobieca wyobraźnia działa.......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Malwina
(Ocena: 5)
2014-12-04 20:59:17

Witam :) ja obecnie jestem mamą dwóch wspaniałych synków, drugiego urodziłam zaledwie 4 miesiace temu :) powiem Tobie szczerze, nie było lekko ale wierz mi właśnie w czasie drugiej ciąży byłam mądrzejsza, w wolnych chwilach śledziłam program porody, dużo czytałam i bardzo mi to pomogło w trakcie mojego porodu... wiedziałam jak mogłam sobie choć troszkę ulżyć gdy przychodził skurcz, jak się zachować, choć wiem że kazda z nas jest inna jak i każdy poród jest inny warto doświadczyć tego wszystkiego bo to jak przychodzi na świat twoje maleństwo i bierzesz je w ramiona jako pierwsza ... tulisz... bezcenna chwila :) dobra rada słuchać rad położnej i będzie dobrze !!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angela
(Ocena: 5)
2014-12-04 19:58:47

Angela

Ja bałam się porodu jak byłam już przy końcówce ciąży. To były bardziej obawy o zdrowie dziecka niż o mój ból. Miałam planowane cesarskie cięcie przez położenie pośladkowe dzidziusia. Jak sie okazało podczas porodu przyczyną było to że córeczka była okręcona 2x pępowiną wokół szyjki i nie miała jak się ułożyć do porodu naturalnego a bardzo chciałam rodzić naturalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 19:46:16

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

Też panicznie się bałam, ale rodziłam ze znieczuleniem i uważam, że mój poród był fantastyczny. Jestem pewna, że bez znieczulenia nie dałabym rady urodzić skurcze były tak silne, że traciłam świadomość

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 18:39:58

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

faceci to jednak mają dobrze...zrobią dziecko i zadowoleni a ty się męcz!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 12:07:10

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

Napisz komentarz...wciskanie kobietom,,,ze po porodzie naturalnym beda ciasniejsze niz dziewice to jakis debilizm....raz rozjechane miesnie nawet przy cwiczeniach nie dojda juz do siebie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monikaaaaaaaa
(Ocena: 5)
2014-12-04 18:47:52

No tu się z Tobą nie zgodzę. Jestem niespełna 5 miesięcy po porodzie naturalnym i seks jest o niebo przyjemniejszy niż przed ciążą. Właściwie dopiero teraz odkryłam, czym jest prawdziwy orgazm. Mąż też jest zadowolony. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 19:21:30

To prawdopodobnie dlatego że byłaś szyta, więc samo wejście jest ciasniejsze, natomiast wnętrze zazwyczaj i tak pozostaje rozciągnięte. Masz szczescie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 11:02:32

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

Bardzo pomaga cwiczenie miesni kegle przez co nie mialam naciecia oraz szkola rodzenia gdzie cwiczylam oddech. To bardzo waze zeny sie nie drzez zacjowac spokoj i oddychac. To bylo moje wybawienie. Ale ogolnie nie bylo zle pewnie dlatego ze bardzo dbalam o siebie w ciazy. 5 posilkow dziennie joga dla ciezarnych na poczatku.bardzo milo wszystko wspominam :) no i kupilam sobie tez zel do porodu to tez pewnie pomoglo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-12-04 10:54:27

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

mam 4 miesięczna córeczkę ;-)i również bałam się porodu, zdecydowałam się na cesarkę. Mój lekarz powiedział, po co masz się męczyć i się bać, wykonamy cesarkę, pół godziny i po bólu. No i tak było, o 11 się zaczęło, córcia urodziła się o 11.10 a ja o 11.30 byłam po wszystkim. A z mężem jak najbardziej mi się układa. Myślę, że nawet jest lepiej ;-). Każdego dnia mówi mi że pięknie wygladam, choć zostało mi trochę kg na brzuchu, ale jak mu nie przeszkadza to mi tym bardziej ;-). A w córeczkę jest zapatrzony jak w obrazek ;-).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 19:22:33

*_* co to za lekarz? nie wierze że któryś jest aż tak wyrozumiały i ludzki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-04 10:47:21

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

ja mialam tokofobie w ciazy doslzam do momentu ze wolalam isc na aborcje (pozna) niz rodzic, zyje w kraju gdzie aborcja jest legalna do poznych tygodni. W koncu po rozmowie z psychiatra skierowano mnie na cesarke. Bardzo sie uspokoilam. Cesarka byla naprawde moim i dziecka wybawieniem. Dojscie do siebie po nie bylo az takie straszne. Nie bede znow w ciazy bo strasznie sie boje tego paralizujacego strachu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 5)
2014-12-04 08:34:42

re: Paraliżujący lęk przed porodem. Jak go pokonać?

nie przekonalo mnie to do porodow. brakowalo mi w artykule rozwiniecia tematu pozniejszego zycia seksualnego z facetem, jak nie zgubic tej iskry oraz tego, jak dbac o cialo w czasie ciazy, zeby miec mozliwosc szybkiego powrotu do formy. i jeszcze jedno-nie uwazam, ze naturalnie jestesmy przystosowane do rodzenia, skoro czasami niezbedny jest zabieg naciecia krocza, aby uniknac jego pekniecia w strone odbytu, co moze rodzic ( :D ) powiklania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-12-04 19:44:48

Kobiety naturalnie rodziły w kucki, klęczki lub na stojąco, wtedy prawie nigdy krocze nie pęka. To lekarze wsadzili nas na łóżka i zaczęli nacinać krocza, wmawiając nam, że "tak trzeba".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Goha
(Ocena: 5)
2014-12-16 15:20:49

No tak Anno, ale ile matek i dzieci nie przeżywało dawniej. Kobiety oczywiście powinny mieć wybór, ale trzeba się trochę zdać na lekarzy i ich wiedzę. A z innej beczki, jestem w 40 tygodniu i też się boję i rozumiem obawy innych kobiet, ale niektóre komentarze są wręcz histeryczne. Co nasze matki miały powiedzieć te 20 czy 30 lat temu?! Im lepszą mamy opiekę, tym więcej histeryzujemy ;-) Powinno być chyba odwrotnie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz