Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

26 Lutego 2015

Dorosła córka poznała sekret matki. To nie było łatwe doświadczenie...

aborcja

Dyskusja na temat aborcji nigdy nie jest łatwa i przyjemna. Do głosu dochodzi nasz światopogląd, wiedza lub jej brak, skrajne emocje – pewnie dlatego starcia zwolenników i przeciwników przerywania ciąży zawsze kończą się karczemną awanturą. To jednak zazwyczaj rozmowa czysto teoretyczna, oderwana od konkretnych kobiet, ich doświadczeń, motywacji. A co by było, gdyby ktoś bardzo bliski wyznał Ci, że w przeszłości usunął ciążę lub zamordował dziecko (w zależności od interpretacji)?

Coś takiego spotkało autorkę tego eseju. Młoda kobieta na łamach serwisu Ravishly.com opisała swoje doświadczenia w tym względzie. Pewnego dnia, spędzając miłe popołudnie z ukochaną mamą, usłyszała od niej coś szokującego. Okazało się, że ta w wieku 17 lat zdecydowała się na aborcję. Stało się to na 7 lat przed przyjściem na świat naszej bohaterki.

Jak zareagowała? Czy ta informacja zmieniła relacje między matką i córką? Czy mniej ją szanuje? O tym wszystkim dowiecie się od niej samej. Cytujemy obszerne fragmenty tej historii, bo to kwestia wciąż bardzo przemilczana.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (34)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

katla
(Ocena: 5)
2015-10-23 11:11:47

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Moja mam też miała aborcję, ale nic to nie zmieniło między nami. Wiem, że mnie kocha. Ja bym nie dokonała aborcji.Uważam więc, że takie wzniecanie się czyjąś aborcją jest przesadzone, za bardzo się egzaltujecie.Na świecie wciąż ginie wielu ludzi już urodzonych, gdyby każdy przeżywał tak czyjąś śmierć to można by w łeb sobie strzelić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
...
(Ocena: 5)
2015-03-11 20:28:08

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

A co byście sobie myśleli dowiadując się że byliście niechciani? Matka nie potrafiła mnie zaakceptować bardziej opiekował się mną ojciec chociaż mieszkali razem. Gdy miałam niecały roczek to moja mama poddała się aborcji. Często zastanawiam się co by było gdyby aborcje przeprowadziła w pierwszej ciąży kiedy ja byłam w brzuszku...Po 5 latach urodził się mój brat ale on już był jedyny planowany. Teraz ja już od 7 lat nie utrzymuje kontaktu z matką a ona ma trójkę dodatkowych "przypadkowych dzieci". Nigdy nie czułam z nią głębszej więzi. W czasie dorastania musiałam radzić sobie sama. Teraz mam 21 lat mieszkam z narzeczonym i bardzo chcielibyśmy mieć dziecko. Nie wyobrażam sobie sytuacji do której doprowadziła moja matka. Bardzo mi przykro z tego powodu, bo ja uwielbiam dzieci... Mimo mojego młodego wieku sądzę że myślę poważniej niż ona wtedy i doświadczenie tego wszystkiego sprawiło że musiałam szybciej dorosnąć by sobie radzić samemu. Teraz nie mam nikogo oprócz przyszłego męża. Nie jest mi łatwo ale muszę się niestety z tym pogodzić. Ten artykuł jest dobry dla matek które "przypadkiem" zachodzą w ciążę. Zastanówcie się jak krzywdzicie innych tym bardziej że aborcja to jak dla mnie zabójstwo w pewnym sensie kawałka samej siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ksiądz
(Ocena: 5)
2015-03-11 16:18:00

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

A gdybyście się dowiedzieli ze jestescie dziećmi z wpadki albo gwaltu to co ? Byscie sie tez zabili tak jak zabijacie te dzieci ? KAZDY chce żyć. Co za egoizm w tym artykule. Kobieta parzy TYLKOi wylacznie na swój zakichany tylek. Pieprzona egoistka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-28 14:53:09

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Do stosunkowo niedawna (25 lat wstecz) aborcja była legalna. Nawet nie wiecie ile takich historii aborcyjnych mogą mieć wasze ciotki, babcie czy sąsiadki ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-28 00:43:56

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Moja mama 3 albo 4 razy sama nawet nie pamięta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 23:30:52

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Dziwni jesteście - ja nie osądzam ludzi, którzy nie chcą rodzić. Dziwię się bardziej, że niektórzy tak ochoczo wtrącają swój kinol w nieswoje sprawy intymne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 22:35:09

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Sądzę, że bym zrozumiała. Nie wiem czy znacie w swoim otoczeniu osoby, które wychowane były w poczuciu, że były nie chciane i są wpadką. Ja niestety znam, nic fajnego dla takiej osoby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 13:07:15

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

A mnie najbardziej wkurza ludzka obłuda i zakłamanie po prostu współczesna dulszczyzna. Ludzie są przeciwni aborcji ze względów medycznych, a sami chcieli by mieć wyłącznie zdrowe dzieci, są przeciwko eutanazji, a sami nie chcieli by cierpieć przed śmiercią. Łatwo przychodzi nam godzić się na cierpienie i mówić, że ono jest piękne i uszlachetnia jednak pod warunkiem, że to cierpienie dotyczy wyłącznie innych. Poza tym ludziom łatwo przychodzi zmieniać zdanie w zależności od sytuacji. Gdy była sprawa dziecka z bezmózgowiem pacjentki Chazana, które było poczęte metodą in vitro, to wszyscy mówili, że in vitro jest złe. Natomiast, gdy w mediach występowała młoda kobieta, która jest pierwszym dzieckiem w Polsce poczętym metodą in vitro, ładna, szczęśliwa i zupełnie zdrowa, to wtedy wszyscy mówili, że in vitro jest dobre. Podobnie było, gdy surogatka urodziła bliźniaki i biologiczni rodzice nie chcieli wziąć jednego z dzieci z Zespołem Downa, to wszyscy wyzywali ich od potworów i zwyrodnialców, którzy porzucili własne dziecko. Natomiast bez przerwy ludzie twierdzą, że jeśli kobieta nie chce wychowywać swojego dziecka, to powinna je oddać do adopcji lub zostawić w szpitalu i chętnie pomagają domom dziecka, wioskom dziecięcym, rodzinom zastępczym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 18:23:06

Sorry, ale wg ciebie, jak ktoś traktuje dziecko jak towar, kupuje/zamawia je sobie u surogatki a jak się okaże że jest "wadliwe" to je porzuca, jest w porządku? To chyba masz coś z mózgiem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 18:24:20

Zresztą oddanie do adopcji poleca się ludziom którzy wpadli a nie takim co świadomie decydują się na dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 22:10:58

To w takim razie adopcja dziecka też jest traktowaniem dziecka jako towaru, bo ludzie chcący adoptować dziecko chcą wybrać sobie jego płeć i wiek i najchętniej wzięli by niemowlę lub co najwyżej kilkuletnie dziecko, chętniej dziewczynkę niż chłopca, poza tym dziecko powinno być zdrowe i grzeczne. Natomiast dzieci starsze lub chore mają o wiele mniejsze szanse na adopcje. Poza tym zdarza się też tak, że po adopcji ludzie sobie nie radzą z wychowaniem tego dziecka i oddają go z powrotem do Domu Dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-27 06:20:08

Niekoniecznie, oni są obcymi ludźmi, dziecko ich nie zna i nawet nie bedzie wiedziało że nie zostało wybrane. Ale celowo powoływać na świat dziecko, a potem nie chcieć bo jest chore? Błagam, to nie jest rzecz, tylko CZŁOWIEK. Nawet z psem się tak nie robi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-28 14:45:43

W wywiadzie z prof. Dębskim pewna strasznie konserwatywna para starała się o dziecko. Z biegiem ciąży okazało się, że ma zespół Downa. Owa para chętnie rozliczała sumienia innych ludzi, potępiali aborcję w każdym przypadku, byli kompletnie bezkompromisowi w stosunku do innych ludzi. Wiecie co sami zrobili, gdy lekarz postawił diagnozę temu płodowi? Zdecydowali się na aborcję. Pytani dyskretnie dlaczego to zrobili, przecież mają takie poglądy itp. odpowiedzieli: "to była wyjątkowa sytuacja". Daleko mi do oceniania zachowania innych, lecz zauważyłam, że gdy ktoś ma strasznie "zabetonowane" poglądy, to czasem życie wymusza pewne "modyfikacje". Po prostu czasem się nie da. Najlepiej swój wścibski nochal jak najdalej trzymać od życia i decyzji innych ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 12:41:31

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Kto z was pomaga kobiecie , dziewczynie gdy urodzi dziecko będąc w zlej sytuacji ? I nie mówię to o strefie finansowej , ale o zwykłym np. zaopiekowaniu się dzieckiem gdy kobieta idzie na rozmowę o pracę , albo dziewczyna na ważny egzamin ? Nastolatki są słabe psychicznie , a do tego jeszcze dochodzi depresja poporodowa , z której trudno się wydostać . Ludzie krytykują , że nawet dziewczyna , która została zgwałcona nie powinna mieć wyboru (taką tezę miał mój były , a jak mówiłam czy sam by chciał wychowywać takie dziecko powiedział , że można przecież oddać do adopcji). Kit z tym , że podczas ciąży ona nie znosi samej siebie , swojego ciała . Z nienawiści i bezsilności chce popełnić samobójstwo .Ludzie i tak powiedzą - rodź , bo tak jest dobrze , tak jest właściwie , chyba nie chcesz mieć morderstwa niewinnego dziecka na sumieniu .Wiem , że nie każda sprawa jest tak ciężka , ale nawet jeżeli to zwykła wpadka czemu ludzie mają oceniać ? Sami tylko obgadują innych , siedzą przed TV , a fakt , że u sąsiadów słychać głośne krzyki ignorują , natomiast kiedy uprawiają seks to na policję chcą dzwonić . Ten świat jest pełny hipokryzji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Air
(Ocena: 5)
2015-02-26 12:57:58

W zyciu nie przeczytałam lepszego komentarza na tym dennym portalu. Popieram. Dobrze ze ten idiota z ktorym bylas jest juz przeszloscia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 18:15:27

Bardzo dobry, mądry komentarz! Tak jak ktoś niżej napisał - każdy ma prawo decydować o sobie, bo nie oszukujmy się, w większości przypadków kobieta rozważająca aborcję lub jej dokonująca, i tak zostanie sama z problemem. Możecie hejtować, ale ja też uważam, że dziecko to głównie problem (przynajmniej przez kilka lat).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 20:12:00

Wielokrotnie dzwoniłam na policję słysząc awanturę u sąsiadów, jak pojawiał się patrol, sąsiedzi udawali, że nic się nie dzieje. Trudno. Wolałam wyjść na idiotkę, niż zaryzykować, że jedno drugie przez okno wyrzuci. Uprawiam trochę za głośny seks i raz sąsiad przyszedł mnie opieprzyć. Kiedy ktoś mnie pyta o pomoc w pilnowaniu dzieci, zawsze pomagam mimo tego, że za dziećmi nie przepadam i sama nie chcę ich mieć. Nie jestem katoliczką, ani na codzień, ani od święta. To mi daje prawo do wypowiedzenia się? Uważam, że aborcja jest zła i egoistyczna. Nigdy bym tego nie zrobiła. Dużo bardziej nienawidziłabym siebie ze świadomością, że zabiłam, niż, że noszę w sobie niechciane dziecko. Nie mówię o sytuacji z gwałtem, bo to ekstremalna rzecz i nie wiem jak wtedy działałaby moja psychika. Mówię o parach, którym gumka pęka. W mojej opinii powinni zaakceptować fakt posiadania dziecka i wychować je najlepiej jak umieją. To byłoby dojrzałe ponoszenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Mam opinię na ten temat, mam do niej prawo. Nie będę powtarzała tego, co już pisałam niżej. Chodzi o to tylko, żebyście nie traktowały każdego zdania anty - aborcja, jako manifestu katolicyzmu i hejtu. Róbcie co chcecie, ale skoro wymagacie od innych, żeby dawali Wam wolność wyboru, to nie powinnyście ograniczać im wolności słowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 22:33:56

Zgadzam się z wami. Dodatkowo, co ten chłopak miał w głowie ,,oddać do adopcji', a przepraszam ciąża to noszenie takiego plecaczka, który możemy zdjąć w każdej chwili? Jestem pewna, że 80 % panów głoszących takie coś zostawiłoby kobietę z problemem samą (no bo przecież ludzie zaczęliby zadawać pytania odnośnie ciąży) a już na pewno nie wychowałby takiego dziecka. Kobieta dodatkowo oddając do adopcji, też spotkałaby się z wiadrem pomyj.. że jak to własne dziecko oddać. Hipokryzja, na hipokryzji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-02-26 12:34:51

re: Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Matka to matka jaka by nie była jej przeszłość. Może bym była na nią trochę zła na początku, ale nie mnie ją oceniać bo nie byłam świadkiem tego co się działo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz