OKSYTOCYNA a ciąża i PORÓD: Na trudne pytania odpowiada ginekolog-położnik

02 Maja 2012

Czy poród bardziej boli z kroplówką oksytocyny? W jakich sytuacjach organizm wydziela ten hormon?

Ciąża

Gdy na teście ciążowym pojawiają się dwie kreski, wielu kobietom towarzyszy ogromne podekscytowanie, radość, ale i niepokój. W miarę jak rośnie brzuszek szukamy coraz więcej informacji o rozwoju maleństwa, o porodzie, o karmieniu piersią. Jednym z pojęć jakie wtedy zaczynają istnieć w słowniku przyszłej mamy jest oksytocyna - hormon kojarzący nam się przede wszystkim z porodem.

Na kilka pytań o rolę oksytocyny w trakcie rozwiąznia odpowiada Przemysław Binkiewicz, ginekolog-położnik z dziewiętnastoletnią praktyką, od sześciu lat ordynator szpitala w Pyskowicach na Śląsku.

W trakcie porodu... 

W czasie porodu oksytocyna jest naturalnie wydzielana przez organizm. Bywa jednak, że personel medyczny musi zastosować kroplówkę z oksytocyną, aby wspomóc poród. Czy oksytocyna naturalnie wydzielana przez organizm różni się od syntetycznej?

Przemysław Binkiewicz: Jest to ten sam hormon tak naprawdę. Jeżeli kobieta jest przygotowana do porodu, to osiąga w którymś momencie wrażliwość na oksytocynę – receptory, które mają za zadanie wychwycić ten hormon, zaczynają być na nie wrażliwe. Stąd takie skojarzenie, że poród można wywołać oksytocyną, jednakże jest to możliwe wtedy, kiedy kobieta osiągnie odpowiedni stopień wrażliwości na ten hormon. Podawanie oksytocyny wcześniej nie przynosi spodziewanego efektu.

Strony

Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

owieczka
(Ocena: 5)
2013-04-28 09:15:50

re: OKSYTOCYNA a ciąża i PORÓD: Na trudne pytania odpowiada ginekolog-położnik

Jako, że u mnie oksytocynę podano dla przyspieszenia prawidłowo przebiegającego porodu (czyli całkiem niepotrzebnie!) mam porównanie. Puki miałam moje naturalne skurcze, choć były bardzo bolesne to były jeszcze jako tako znośne, po podaniu tej pieprzonej oksytocyny skurcze stały się masakryczne. To był ból nie do opisania, ból przy którym się już myśli i jest wszystko obojętne, ból od którego nie było odpoczynku, bo przerwy między skurczami były tak krótkie, że nie odczuwalne. Z bólu nie miałam siły nawet mówić. Na koniec jeszcze tętno płodu zaczęło spadać, jestem pewna, że to od tej pieprzonej oksytocyny. Dziewczyny nie dajcie sobie bez powodu podpiąć tej cholernej kroplówki. U mnie całe szczęście wszystko skończyło się dobrze ale jedno wiem na pewno. Nigdy więcej porodu w Polskim dziadoskim szpitalu, gdzie z prawidłowo przebiegającego porodu zrobią patologie, a z patologi niejednokrotnie tragedie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-28 09:42:29

Ja miałam indukcje porodu w 42 t.c. i pierwszego dnia oksytocyna nie zrobiła na moim organizmie żadnego wrażenia, natomiast kolejnego dnia pani dr zdecydowała się upuścić mechanicznie wody płodowe i dopiero wtedy się zaczęło. Poród nie był bolesny, pod koniec miałam znieczulenie zewnątrz oponowe i mam nadzieję że przy drugim dziecku pójdzie tak samo sprawnie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-04 20:41:33

Zastanawia mnie, czy Papilot uzyskał zgodę autora użytego w artykule zdjęcia oraz osób, które są na nim... Może warto spytać u źródła...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-04 10:46:13

ja przy porodzie nie miałam podawanej oksytocyny ale jakąś tabletkę przyspieszającą rozwieranie szyjki macicy, ale koniec końców nawet tabletka ta nie zdążyła się rozpuścić:) poród trwał 3 godz i urodziłam zdrowego, dużego chłopca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 20:33:57

nigdy dzieci, o nie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 10:01:26

Ja też miałam poród wywoływany oksytocyną. W sumie cały poród od pierwszych delikatnych skurczy trwał 5 i pół godziny. U mnie poszło wszystko dobrze i nie mam żadnych traumatycznych wspomnień, pewnie, że poród boli ale bez przesady. Trzymajcie się ciężarówki i nie bójcie się bo nie ma czego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 08:54:14

najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiadomo kto jaki poród bedzie miał- i jak zareaguje na bój i czas (długość) porodu- ja niebyłam za dzielna ;/ chodz myslałam że jestem wytrzymała... no i miałam tą kroplówke ale dzięki niej moja Hania urodziła sie szybciej i jest zdrowa- to jest najważniejsze:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 07:02:40

ja też miałam wywoływany. Poród 5h z czego 3 godz. znośnych bóli. Ciężarówki! Nie słuchajcie tylko tych strasznych historii i nie bójcie się! To na prawde nie takie straszne jak gadają!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 01:25:58

miałam poród wywoływany tym hormonem.straszny nie do opisania ból trwający 13h Poród zakończony kleszczami ,kto to przezył to wie o czym mowa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1