MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

18 Sierpnia 2015

Nigdy nie zmuszaj do tego swojego partnera. On ma racjonalne powody, dlaczego nie chce oglądać porodu z bliska.

ojciec przy porodzie

Wbrew pozorom, większość facetów nie ma nic przeciwko temu, aby życie rodzinne toczyło się w bardziej partnerski sposób. Zdajemy sobie sprawę, że dawny podział ról nie pasuje do współczesności i jest zwyczajnie niesprawiedliwy. Układ typu: mężczyzna pracuje, kobieta zajmuje się dzieckiem, domem i mężczyzną - jest archaiczny. Co nie oznacza, że od tego momentu wszystkim powinniśmy dzielić się po równo. Poza poczuciem sprawiedliwości należy wziąć pod uwagę także zdrowy rozsądek.

Gdyby to od Was zależało, pewnie wolałybyście, abyśmy to my zachodzili w ciążę i rodzili. A skoro jest to niemożliwe, musimy nadrabiać w inny sposób. Chociażby poprzez obecność przy porodzie. Sprawa jest na tyle poważna, że dzisiaj nie mamy już praktycznie wyboru. Jesteśmy do tego zmuszani, bo wmawia nam się, że w przeciwnym razie nie kochamy ani kobiety, ani dziecka, które wydała na świat. To nie tak działa!

Sam podjąłem decyzję, że kiedy przyjdzie w życiu taki moment, na pewno nie pojawię się na sali porodowej. Mam do tego prawo i kilka argumentów, które i Was powinny przekonać...

 

Strony

Komentarze (91)
ocena
3.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

mamawciazy
(Ocena: 1)
2016-09-09 11:27:39

Artykuł napisany przez mięczaka i totalnego egoistę!!!!! Za przeproszeniem włożyć umiałeś ale przy wyjmowaniu to już nie chcesz być.... bo jest to dla ciebie niewygodne, niekomfortowe, pewnie w tym momencie wolisz z kolegami opijać "swój sukces". My kobiety musimy sobie radzć z coraz większą ilością wyzwań bo żyjemy zz ciotami a nie facetami silnymi!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ona
(Ocena: 5)
2015-10-14 22:32:49

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

Do seksu to chętni, a co z ciążą i porodem? dlaczego mamy zostać z tym same? co to za sprawiedliwość żeby kobieta miała się męczyć sama? przecież sama tego dziecka nie poczęła !!! tak więc panowie, do tanga trzeba dwojga i POWINNIŚCIE być dla nas jedynie wsparciem poprzez swoją obecność i dobre słowo, czy to tak wiele w porównaniu z trudami ciąży i porodu? Kompletnie nie rozumiem tych "argumentów" autora artykułu, które wskazują tylko na jego niedojrzałość i szczerze współczuję jego kobiecie !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta
(Ocena: 1)
2015-09-09 00:16:03

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

Okropny artykuł.... "bo facet nie da rady, bo krew i pot, bo jak na to patrzeć". A kobieta jakoś musi! I to nie patrzeć, ale jeszcze włożyć mnóstwo siły psychicznej i fizycznej. I niech Pan ograniczy się do pisania, że nie da rady, zamiast dodawania iż "kobieta tego nie potrzebuje". Ja potrzebowałam. Mąż podawał wodę, robił okłady, masował plecy, rozluźniał atmosferę żartem, przytulał i mówił, że kocha. To dodawało siły. Najlepsza położna, Mama lub przyjacołka tego nie zastąpią. Bo to jego, nasze dziecko, nie ich

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-09-08 18:12:25

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

Jak żyć, gdy wspominam sobie krzyk, ból kobiety podczas porodu. Jak się kochać, gdy tędy wydostało się nasze dziecko. To oddala ludzi? Największy absurd na świecie. Gdyby kobiety myślały jak owy redaktor, świat kończył by się na urodzeniu dziecka. Debilizm do kwadratu. Owe stwierdzenia wykazują tylko, jak bezczelny i bezduszny potrafi być, ktoś kto pisze takie rzeczy. Jak być blisko kobiety, z której wyciskano nowe życie? Przepraszam, jesteś sprawcą tego życia, a boisz się, że nie będziesz chciał więcej oglądać kobiety, jak zobaczysz, gdy dla was to życie rodzi? Co jak co, ale mi się wydaje, że to autor jest tym nowoczesnym, ignoranckim facetem. Nie mężczyzną. Facetem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
w życiu nei pozwole by facet był obok!
(Ocena: 4)
2015-08-24 19:54:04

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

nigdy by mi nie przysżło do głowy, żeby mój facet/mąż był w tym momencie obecny, jak pękam w kroku, zsywają mnie, dre się i robię kupę pod siebie z bólu! żeby później czuł obrzydzenie, że widział mnie taką pokękaną i krwawiącą!? I nei, nie mam faceta gbura, po prostu nie chce aby patrzył jak otwór wielkosci jajka robi sie wielkości arbuza! i ot cała filozofia. Rodzić będę z mamą, koleżanką, inną kobietą, niech on idzie po kwiaty w tym czasie! A wy wszystkie rodzące przy swoim facecie, później sie dziwicie, ze on nie chce z wami iść do łóżka!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-26 09:22:19

Mój mąż nie miał z tym problemów, z seksem tym bardziej żadnych problemów nie mieliśmy i nie mamy. Także mów za siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Klaudia
(Ocena: 1)
2015-09-10 20:59:55

Mój mąż po 17 godzinnym porodzie, płaczu, krzyku, pękania, nacinania, krwawienia i srania pod siebie już tydzień po wszystkim miał ochotę na seks :) był ze mnie dumny a ja z niego. I był ogromnie szczęśliwy, że w tak ważnej i trudnej dla mnie chwili mógł mnie wspierać. I chwała Bogu, za takiego cudownego męża. Każdej kobiecie rodzącej życzę aby jej partner był z nią na porodówce i ją wspierał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-08-20 14:11:54

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

wywalcie z redakcji tego idiotę, nie dałam rady doczytac do końca. żal mi cię koleś. jestes egoistycznym zadufanym w sobie bubkiem. szczerze współczuje twojej partnerce zyciowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-08-20 01:23:52

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

Boże co za debil. Jak można być tak ograniczonym i samolubnym? Nie chciała bym w domu oglądać takiego idioty... Jeśli Pan myśli,że kobieta nie potrzebuje wsparcia i obecności najbliższej osoby w tak ważnym i bolesnym momencie to się Pan grubo myli. Jak dla mnie artykuł beznadziejny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-08-27 22:08:32

Dokładnie! Nie zmuszałabym faceta do bycia przy porodzie, jeśli powie wprost, że się boi i nie chce. Ale niech mi nie wmawia, że ja tego NIE POTRZEBUJĘ! Mąż podczas porodu podawał mi picie i jedzenie, rzucał dowcipami na rozweselenie, nosił mi torby i wyjmował z nich rzeczy... Był mi POTRZEBNY. Bez niego też dałabym radę, ale jego obecność dużo mi pomogła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-19 21:17:24

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

Czyli facetowi trzeba życie jaknsjbardziej umilić, bo przecież on poród będzie przezywał, kobieta z kolei nie przezywa porodu i jes to dla niej porównywalne do zrobienia kupy. Nikt nie każe ci się patrzeć w krocze, stoi jak ten pies u mej głowy i czekaj. Niech facet w czasie kobieta umiera z bólu idzie się lepiej napić biedaczek kochany miał dwie minuty przyjemności, my pózniej 9 miesięcy przekichane a na koniec Birmy pozostawione same sobie bo przecież ten twardziel biedaczek jeden anoz mu się gorzej zrobi! Ale wspieranie i partnerski związek pan co napisał ten stek bzdur popiera przecież.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2015-09-08 15:53:10

Wyjęła mi to Pani z ust, po przeczytaniu tego artykułu długo ogarniał mnie śmiech. Jezeli facet nie potrafi znieść widoku krwi bo po prostu na jej widok mdleje lub po prostu jest "słaby psychicznie" i nie chce sie pojawic na porodówce to oczywiscie w momencie samego parcia nikt nie kaze mu stac i sie gapić w krok.. moze kobiete wspierac przed. A poza tym ten facet co pisał artykuł to jakis alwaros ktory mysli tylko o sobie i o tym zeby zaliczyc panienke(bo przeciez tylko to sie liczyw myślach owego pana) i uwaza ze ona całe zycie będzie super laską w ciąży bedzie miala tylko malutki brzuszek pozniej przez pare minut "obrzydliwa krew pot i kupa :D" na ktore on nie musi patrzec bo jest zybt delikatny a pozniej wsyztsko wroci do normy. Jak moze mowić ze obrzydza go poród to oznacza ze w momencie ciezkiej choroby w ciagu ktorej moga wydarzyć sie inne "obrzydliwe" rzeczy nie będzie wstanie jej wspierać i odejdzie. Moim zdaniem mozna facetowi odpuścić jeśli kobieta sama tego nie chce ale skoro zyją razem sypiają ze sobą planują wspolne dziecko to razem powinni je tez urodzic.. bo mężczyzna jest w takim momencie najwiekszym wsparciem dla kobiety ktora cierpi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-08-19 21:16:27

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

argumenty w stylu rozbrykanego gimnazjalisty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobieta rozumna
(Ocena: 5)
2015-08-19 17:52:37

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego nie mam zamiaru uczestniczyć w porodzie?

A ja sie zgadzam....partnerstwo to partnerstwo czyli repsektowanie siebie nawzajem. Nie masz ochoty uwazasz ze nie dasz rady....ja to szanuje. Chyba o tym wiekszosc kobiet dzisiaj zapomina...wlasciwie to jest tak ze to kobieta chce dziecka a jak mezczyzna ma obiekcje albo odwazy sie powiedziec ze nie chce to wychodzi na samoluba, piotrusia pana i lenia....Kazdy ma jedno zycie nawet w najbardziej kochajacym zwiazku i trzeba o tym pamietac i szanowac siebie nawzajem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz