EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

05 Marca 2016

Karolina w tajemnicy przed mężem zabezpiecza się przed ciążą. Czeka na lepszy moment.

bezpłodność

Oficjalnie mamy wybór. Nikt nie może zmusić nas do macierzyństwa i już dawno minęły czasy, kiedy posiadanie potomstwa było obowiązkiem kobiety. Nie oznacza to jednak, że minęła presja w tej kwestii. Wciąż oczekuje się od nas, by jednak przedłużyć gatunek. Jeśli nie z własnej woli i potrzeby, to dla reszty rodziny. Wychodząc za mąż niemal z automatu wyrażasz taką chęć. Musisz zrobić to szybko, bo ludzie zaczną gadać.

Doskonale rozumie to Karolina, która od 1,5 roku jest mężatką. Pytania o to, kiedy zostanie mamą powtarzają się praktycznie od dnia ślubu. Naciskają jej rodzice, teściowie, jak i wybranek serca. Według nich nie ma już żadnych przeszkód – oboje pracują, są małżeństwem, mogą liczyć na wsparcie najbliższych. Zgadza się wszystko poza jednym. Ona nie jest gotowa do tej roli i boi się do tego przyznać.

Dlatego znalazła inny sposób i od wielu miesięcy twierdzi, że stara się o dziecko, choć tak naprawdę robi wszystko, by się nie pojawiło.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (35)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-07 14:35:36

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Pigułki antykoncepcyjne i wkładka domaciczna na raz? :O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 19:29:00

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Szczerze w ogóle nie dziwię się autorce listu. Sama mam małego synka, ma 5 miesięcy i juz wiem, że nie chce mieć więcej dzieci. Horror. Po prostu horror. Koniec wolności, życia towarzyskiego, chwili wytchnienia. Kocham synka, jednak mówię od razu całej rodzinie, że jedno mi wystarczy. Oczywiście wielkie oburzenie, ludzie są żałośni i smieszni :) sama jestem jedynaczka i nie uważam, że stała mi się krzywda. Jednak wszyscy pytają: jak to?! Chcesz żeby był nieszczęśliwy?! Egoistka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mika
(Ocena: 5)
2016-03-05 17:34:21

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Moja kuzynka urodzila 2 dzieci jedno po drugim zaraz po slubie. I kiedys mnie zapytala czemu ja nie mam jeszcze dzieci i czy jestem jak te onne egoistki co stawiaja na kariere. Wiec wtedy zapytalam dlaczego ona, skoro tak bardzo kocha dzieci nie zaadoptowala chociaz jednego, ale jak ta egoistka urodzila dwojke i nie pomogla tym biednym dzieciom bez rodzicoq. Obrazila sie i sie do mnie nie odzywa, a ja mam spokoj :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 16:05:57

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Jedno warte drugiego. Ona jest tchórzem i go okłamuje, a on ma gdzieś zdanie żony, a liczy się bardziej opinia rodzinki. Przekręt na pewno kiedyś się rypnie, a kobieta straci wszystko, bo ja będąc facetem bym od takiej żony prawdopodobnie odeszła. Dlatego ja w swoim związku byłam szczera, odkąd podjęłam decyzję o tym, że dziecka nigdy nie będzie. Partner to zaakceptował i wiemy na czym stoimy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 17:24:03

My rowniez takie decyzje przedyskutowalismy na dlugo przed slubem. Jestesmy 4 lata po slubie, oboje po 30 ale dzieci jeszcze nie chcemy moze za rok czy 2. Na szczescie rodziny jakos sie z tym pogodzily, bo oboje w kolko powtarzalismy ze jeszzce nie teraz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-06 01:02:23

Żona przeciez z nim rozmawiała ale jak widać jest egoistą i ma gdzieś jej zdanie. Zasłuzył na coś takiego, ja sie jej nie dziwie, ale osobiście nie wytrzymałabym z gościem. Ma widzimisie a ona jest "bez uczuć", tak rozmawia dorosły człowiek??? Jakby miał poświęcić pracę i sam rodzić dzieci to by sie opamietał. Rodzina to słaby argument...jest w związku z nią a nie z tesciowa/swoja mama zeby mieszac ich do tego. Rodzina rodziną, to zwiazek dwojga ludzi i trzeba sie wzajemnie szanowac.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 15:25:08

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Doskonale rozumiem autorkę. Ja mam jedno dziecko - ma 3 latka. Praktycznie odkąd synek skończył roczek, mój mąż naciska na drugie. Dla mnie temat wykluczony - ciaża i pierwszy rok życia dziecka to był dla mnie horror. Wszystkie noce zarwane, pobudki co 20 minut, później wrzask przez 2 godziny. Nigdy więcej!!! W tajemnicy przed mężem poddałam się zabiegowi sterylizacji (oszukałam że jadę do innego miasta żeby naprawiać zęby). Także mam problem z głowy, ale oczywiście mężowi też mówię, że się staramy. Jasne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
No, no...
(Ocena: 5)
2016-03-05 15:57:30

Przynajmniej masz (prawie)regularny seks

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-06 01:05:17

hahahha no tak wszystko spadło na Ciebie,wcale sie nie dziwie....ale współczuję męża;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-06 18:33:04

tylko, że niestety ale to jest powod do rozwodu z orzeczeniem twojej winy ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 14:51:46

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

mezowy bym powiedziala ze nie chce miec jeszcze dzieci, nie mialby wyboru musialby sie z tym pogodzic. Za to rodzina bym sie nie przejmowala, za kazdym razem bym mowila 'moja sprawa'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 13:53:31

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Dlatego o takich rzeczach sie rozmawia przed slubem. Ani ja ani moj maz nie chcemy miec dzieci i wszystkim mowimy wprost bez kombinowania. Nie obchodzi nas co powie rodzina bo to nie oni beda to dziecko chowac. Nie rozumiem tej presji i naciskania rodziny to jest takie nieeleganckie wsciubiac nos w nieswoje sprawy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2016-03-05 13:45:03

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Ja wyszłam za mąż jak miałam 23 lata (mój mąż też). Przez pierwsze 2-3 lata mieliśmy względny spokój z pytaniami o dziecko, bo musieliśmy skończyć studia i znaleźć pracę. Jednak po 3 latach zaczęło się naciskanie na wnuka przez rodziców i teściów. Co niedzielę przy obiedzie było: a nie macie nam czegoś do powiedzenia? NIE! No ale rok temu, po 7 latach małżeństwa w końcu pojawiło się dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 12:57:20

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Nie rozumiem takiego przekonywania do macierzyństwa na siłę. Jeśli ktoś nie chce mieć dzieci to mieć ich nie będzie. Sama nie planuję w najbliższej przyszłości dziecka. Od ciotki kiedyś usłyszałam, że jestem egoistką bo wolę się uczyć, spełniać marzenia a nie pakować w pieluchy. Była oburzona, jak powiedziałam, że lubię swoje życie, bo mam pieniądze na swoje potrzeby, nie muszę liczyć każdego grosza, trochę świata zwiedziłam. Poza tym zanim urodzę dziecko chcę coś osiągnąć. W życiu trzeba być niezależnym bo różnie to bywa. Dziś facet jest, jutro może go nie być. Kobieta musi mieć pracę i własne pieniądze bo kiedyś może obudzić się z ręką w nocniku... Dlatego nikt mnie nie przekona, że macierzyństwo jest najważniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-03-05 12:49:38

re: EXCLUSIVE: Udaję bezpłodną

Wspolczuje Ci, ze w taki sposob postrzegasz swojego meza. Bo przeciez on powinien byc dla Ciebie najwazniejsza osoba, ktorej ufasz bezgranicznie.Nie wiem zu na jego miejscu chcialabym miec taka zaklamana zone.. Ja jestem obecnie juz prawie dwa lata po slubie i moj maz tez pragnal dziecka od razu. Duzo rozmawialismy nabten temat i ustalilismy, ze dajemy sobie czas. On mnie bardzo kocha i zrozumial, ze ja potrzebuje jeszcze troche beztroski, bycia tylko we dwoje. Ze nie jestem gotowa na taka odpowiedzialnosc za malego czlowieka. Dopiero, co skonczylam studia i chcialam pracowac, podrozowac, miec go tylko dla siebie. Moi rodzice nigdy nie naciskali w tym temacie. Podkreslali, ze to my mamy byc gotowi na ten krok. Co innego tesciowie, a szczegolnie tesciowa. Moj maz staral sie jejblumaczyc, ze decyzja o posiadaniu dziecka nalezy wylacznie do nas, a slub wzielismy z milosci do siebie i potrzeby bycia razem, deklaracji naszych uczuc, a nie z milosci do dzieci, ktore przeciez rownie dobrze mozna miec bez slubu. Najzabawniejsze jest, to iz po oswiadczynach, ktore mialy miejsce rok przed slubem, powiedziala, ze on jest jeszcze za mlody na slub.. Ale po roku na dzieci juz nie? Nie wazne, najwazniejsze, ze to MY caly czas bylismy jednoglosni i to MY podjelismy decyzje, ze jestemy razem gotowi na malutkiego czlowieka. Nie byla to dla mnie najlatwiejsza decyzja, ale teraz gdy za kilka miesiecy pojawi sie na swiecie nasza mala coreczka, uwazam, ze postapilismy slusznie. Razem doroslismy do rodzicielstwa. Wyszalelismy sie, zobaczylismy troche swiata, a teraz przed nami nowa, wspolna trzyosobowa przygoda ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-03-05 17:29:06

MOja mam o dzieciach gadala mi odkad skonczylam 20 lat, nawet zanim znalazlam chlopaka bylo co chwile ze powinnam myslec o zalozeniu rodziny. Jak pierwszy raz spotkala sie z mama mojego chlopaka to zaczela jej narzekac ze mu nie mamy jeszcze dzieci oboje tuz przed 30. Nawet nie chce sobie mysle co sobie pomyslala jego mama. W koncu jej powiedzialam ze zdecydowalismy ze dzieci miec nie bedziemy i kropka. Chcemy je miec w przyszlosci ale potzrebujemy jeszcze kilka lat. ale przynajmniej moja mama sie zamknela w tej kwestii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz