Co może spotkać Cię na porodówce? Kilka niespodzianek z piekła rodem...

04 Lipca 2012

Mimowolne wypróżnianie, wstydliwa depilacja, pękające brodawki – to tylko nieliczne traumatyczne doświadczenia, na które musisz być gotowa.

Po porodzie

Poród nie jest przeżyciem ani łatwym, ani przyjemnym. Wiedzą o tym kobiety, które mają go już za sobą. Niektóre z nich wspominają pobyt w szpitalu tak traumatycznie, że nie chcą decydować się na kolejne dzieci. Czego zatem doświadczyły na porodówce?

Do szpitala w mokrych spodniach

Zazwyczaj bywa tak, że odejście wód płodowych następuje podczas drugiej fazy porodu, czyli wtedy, gdy ciężarna znajduje się już w szpitalu. Czasem jednak zdarza się (dotyczy to 10 proc. ciąż), że ta pierwsza, najbardziej widoczna oznaka zbliżającego się rozwiązania zupełnie zaskoczy przyszłą mamę.

Taka właśnie sytuacja przydarzyła się 30-letniej EwelinieAż do ostatnich tygodni ciąży czułam się świetnie. Nie widziałam więc żadnego problemu w tym, aby trzy dni przed terminem porodu udać się do centrum handlowego na zakupy. Chciałam po prostu dokupić jeszcze kilka rzeczy dla dzidziusia. Buszując beztrosko wśród sklepowych regałów, nagle poczułam w podbrzuszu silny skurcz, po kilku minutach znów powtórzyła się ta sama dolegliwość. Chwilę później zauważyłam, że coś cieknie mi między nogami. Na moich jeansach pojawiła się olbrzymia, mokra plama. Nie zważając na nic, szybko udałam się z mężem do pobliskiego szpitala. Wiedziałam, że nie wyglądam zbyt rewelacyjnie, jednak zbytnio się tym nie przejmowałam. Najgorzej było jednak na Izbie Przyjęć. Czułam na sobie wzrok ludzi siedzących w poczekalni. Wszyscy patrzyli tylko na moją mokrą pupę...

Strony

Komentarze (110)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

przyszła mama
(Ocena: 5)
2015-08-19 14:33:05

re: Co może spotkać Cię na porodówce? Kilka niespodzianek z piekła rodem...

Drogie mamy a co myślicie o nacinaniu? Moim zdaniem nie zawsze jest to potrzebne, no chyba że zagraża maleństwu. Mi do porodu pozostało jeszcze 4 miesiące, ale jak pomyśle o nacinaniu to mi już słabo. Czy słyszałyście o czymś takim jak balonik aniball? Ostatnio zaciekawił mnie ten temat czy któraś z was stosowała? aniball.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-09 14:39:33

Mam 28 lat i nigdy nie chcę mieć dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-21 15:52:36

jasne gdybys nie chciała tobyś tego nie czytała,tez tak gadałam a podswiadomie myślałam inaczej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-08 21:40:10

a ja tam nie chce lewatywy,zesram sie to trudno.ludzkie,niech zbieraja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-11 17:38:03

:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-12 11:39:54

nie wiem dlaczego kobiety mają taką awersje do lewatywy. Ja tak naprawdę nawet nie czułam jak mi ją robili O.o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 22:58:10

W moim przypadku organizm sam się oczyścił przed porodem i Tobie życzę tego samego. Lewatywa jest dobrym rozwiązaniem jeśli nie chcesz aby pierwszą czynnością Twojego świeżo narodzonego bobasa był pocałunek z kupą mamusi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-08 19:11:26

ale piszecie straszydła.... jasne ze to MOŻE się przydarzyć, ale artykuł demonizuje poród i doznania kobiety. Zresztą dla matki oczekującej swojego dziecka jest to nieistotne i nikt na porodówce nie robi z tego faktu dramatu. Życzę zdrowych maluszków !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 20:09:13

ha ale któraś z wcześniejszych kobiet jest mądra... cytuje" do naciecia krocza dają ci znieczulenie" chyba nie wiem jak ty to sobie wyobrażasz... Naciecie krocza robi sie w szczytowym momęcie skurczu czyli : gdy bol jest najsilniejszy , bo wtedy nawet nie czujesz ze ci coś rozcinaja całe gadanie o uciskaniu nerwu przez lekarzy jest tylko mydleniem oczu ... Wiem studiuje ratownictwo medyczne...a tak poza tym jeśli ktoś kocha swojego partnera i chce mieć namacalny dowód miłości w postaci dziecka to przejdzie przez wszystko ( mam na myśli poród) żeby mieć maluszka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 11:14:08

kobiety bardzo wyolbrzymiają i demonizują poród. Ja miałam ciężki poród a mimo to nie mam ani traumy (chce w przysłym roku zajść w kolejną ciąże) ani nie uważam że ból był nie do zniesienia czy że nacięcie krocza jest czymś złym. Miałam zabieg nacięcia krocza robiony bez skurczu (za mocno parłam i gdyby położna czekała na skurz mogłaby skaleczyć główkę) i jakoś przeżyłam :) dodatkowo jeszcze muszę powiedzieć że gdyby mnie nie nacięli to moje obrażenia byłyby znacznie bardziej dotkliwe a sama rana po nacieciu goiła sie lepiej niż moje naturalne pęknięcia. Co do kału czy oddawania moczu, ja miałam lewatywe (nie wspominam tego źle) a golenie miejsc intymnych dobywa sie tylko w okolicach wejścia do pochwy, czyli tam gdzie potencjalnie mogą pojawic sie pęknięcia (przynajmniej w moim szpitalu). Rodziłam bez znieczulenia, wody odeszły mi w domu (2 dni sie sączyły zanim chlusnęły całkiem). Co do samej opieki okołoporodowej, ja nie mam złych doświadczeń, moja położna była "ludzka" choć nie mówię że cały czas głaskała mnie po główce - ale to że krzyknęła na mnie pomagało mi wrócić do równowagi psychicznej (poród to skrajnosći, straszna burza hormonów) no i był ze mną mąż który bardzo mi pomagał - trzymał len pod nosem, cucił gdy odlatywałam, masował krzyż i pomagał utrzymać sie na piłce :) po moich doświadczeniach doszłam do wniosku że kobiety sie nad sobą użalają i przesadzają z opowiesciami z piekła rodem. Poród to rzecz najnaturalniejsza w świecie i tak trzeba do tego podchodzić!! pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 23:52:46

niedobrze mi jak to czytam, lubię swoje ciało - jak dziecko to tylko adopcja lub matka zastępcza. Boję się nie tylko porodu, ale także ciąży :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-25 13:18:48

wlasnie, przeciez mozna miec dzieci z adopcji :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 22:59:04

Dzisiaj byłam na porodówce (publicznej) w odwiedzinach... nigdy więcej tam nie wracam, a jeśli już zajdę w ciążę to tylko poród na prywatnej, ponieważ po 5 minutach wizyty lekarze się już na mnie wydzierali, chociaż nic nie zrobiłam tylko rozmawiałam znajomą którą odwiedziłam. Słyszałam, że było dużo porodów tego dnia i byli nerwowi, ale bez przesady, aby wyżywać się na odwiedzającym i to jeszcze w godzinach przyjęć..;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-08 19:14:02

nie piszesz tak naprawdę dlaczego Ci się dostało - może Twoje zachowanie wykraczało poza przyjęte normy?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 16:51:33

odkąd pamiętam nie chce mieć dzieci bo po prostu boje sie porodu, zwłaszcza tego bólu :( ale po tym artykule to już kompletnie dziecko odpada. :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 16:56:26

mis ie odechciewa..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 07:35:36

A ja piernicze ten interes skazywac sie na nianczenie malego potwora to raz a dwa jeszcze dochodzi ten caly cyrk z porodem ...za bardzo sie kocham ZEBY SOBIE TO ROBIC ...I TO JESZCZE SWIADOMIE SKAZYWAC SIE NA TAKI KOSZMAR ...SORRY ALE WOLE BYC JUZ SAMA NIZ PLACIC TAKA CENE ZA TO ZEBY MIALO MI CO PO NOCACH DRZEC SIE NAD UCHEM....DOWIDZENIA!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 20:38:54

hahah brawo popieram Cię w miliardach % też nie bede taka głupia i powtarzam to od lat!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 01:10:33

podrośniesz, wyjdziesz z gimnazjum, to ci minie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 08:33:11

ja wyszłam z cielęcego wieku już dawno i jakoś do bycia inkubatorem mi się nie spieszy. Pozdrawiam, szczęśliwa 39latka;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 12:10:08

39 lat?? to ty już lepiej nie miej dzieci, bo jak je będziesz odbierać z przedszkola, to inne dzieci będą się z nich śmiały, że ich mama to babcia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-06 13:09:15

czytaj uważnie, nie spieszy mi się, właściwie to wykluczam opcję zajścia w ciążę. jestem tylko zaprzeczeniem teorii, wg której tylko nastolatki z gimnazjum nie chcą mieć dzieci :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-17 00:12:04

Pożałujesz tych słów za 30 lat, kiedy to będziesz czekać na to aż ktokolwiek odwiedzi cię, albo gdy będziesz liczyć na pomoc, bo starość przyszła ;) Wiecznie nie będziesz "szczęśliwą 39-latką"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz