Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

06 Czerwca 2014

Przyjaciółka urodziła dziecko? Jest spora szansa na to, że też zostaniesz mamą.

ciąża

Kiedy jest najlepszy moment na dziecko? Teoretycznie, wszystko zależy od naszego nastawienia i możliwości. Musimy być pewne, że mamy u boku partnera na całe życie i nie bać się o przyszłość. Składa się na to wiele elementów. Nie bez znaczenia jest nasz status finansowy, stabilna praca, zaradny mężczyzna, własne mieszkanie, wsparcie rodziny i tak dalej. Jeśli ciąża nie jest efektem wpadki, ale przemyślaną decyzją, wtedy pojawia się przekonanie, że jesteśmy paniami swojego losu. Naszym życiem nie rządzi ani przypadek, ani presja otoczenia.

Nie do końca tak jest. Nawet jeśli decyzja o powiększeniu rodziny jest efektem długich rozmyślań i nikt z zewnątrz nam tego nie sugerował, ogromną rolę odgrywają nasi znajomi. Możemy zarzekać się, że ich wpływ na nasze życie jest ograniczony, ale właśnie udowodniono... coś zupełnie innego. Długoletni przyjaciele, których znamy jeszcze z czasów szkoły średniej są dla nas wzorem do naśladowania. Bardzo często podświadomie powielamy ich wybory, nie podejrzewając nawet, że mają z tym cokolwiek wspólnego.

Naukowcy z włoskiego Uniwersytetu Bocconi ujawnili efekty swoich wieloletnich badań. Wnioski mogą wydawać się zaskakujące, ale odkryto, że ciąża... może być zaraźliwa.

Strony

Komentarze (32)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-07-13 15:31:24

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

Napisz komentarz...Sprzedam zestaw z Women On Web, zestaw sklada sie z 1 tab Mifepristonu + 8 tab Misoprostolu Zestaw sprzedam za 390zł, mozliwa jest wysylka kurierska lub poczta polska lub odbior osobisty! Moj numer to 697564trzy10.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-07-26 02:48:34

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

czy zaraźliwa czy nie to warto dbać o siebie podczas ciąży na maxa :) mi pomaga lekarz, ostatnio powiedział że powinnam brać pregnofer dha bo zawiera kwasy dha i wpływa pozytywnie na rozwój mózgu i oczu niemowląt i płodu. a to w sumie najważniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 15:43:22

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

A 27 latka to nie stara panna?aaaaa...wybacz singielka no tak....A potem in vitro bo baba w ciaze zajsc nie potrafi bo sie zbliza do 30stki albo jest po 30stce i coraz ciezej...i dramat i zgrzytanie zebami...z reguly takie tez maja wieksza szanse zostac starymi pannami poniewaz kiedy ma sie 30 lat to raczej trzeba celowac w stabilizacje, a co jesli sie jej nigdzie nie znajduje?szuka sie do 50siatki :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 20:22:03

hahaha ja jebie;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zadowolona
(Ocena: 5)
2014-06-07 11:35:18

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

mam 22 lata ,niektóre moje koleżanki mają już dziecko ( jedna ma nawet 2 ) i mimo tego nie zamierzam mieć na razie dziecka . bardzo lubię dzieci ale nie zazdroszczę im , że mają pociechy. na mnie przyjdzie jeszcze pora za pare lat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 09:39:07

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

Ja nie rozumiem dlaczego baby mają tak, że każda by chciała decydować za drugą (kłótnia niżej) Jedna chce dziecko, ślub w wieku takim inna w takim i co komu do tego !? Chyba najważniejsze jest swoje własne szczęście, a nie wmawianie komuś obcemu kiedy ma być szczęśliwy i co go uszczęśliwi -,-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 03:35:30

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

ja uważam ,że największy wpływ na nas ma nasza rodzina. Podświadomie powielamy często schematy naszych rodziców. Np. w rodzinie w ,której rodzice robili karierę i później założyli rodzinę raczej rzadko dziecko będzie chciało brać ślub i zakładać rodzinę w wieku 20lat. Ci, u których w rodzinie młodo zostawało się rodzicami raczej nie będą czekać. No i jeszcze tak zwane sytuacje losowe. Ja sama zawsze powtarzałam ,że podobnie jak moja matka wyjdę za mąż dopiero po 30tce. W wieku 23 lat zaliczyłam małżeństwo trwające aż 4 miesiące. Jak o tym pomyślę teraz ,to jaka byłam głupia. Kolejnym razem to już porządnie się zastanowiłam czy dojrzałam do takich decyzji. Pamiętajcie nigdy nie ulegajcie niczyjej presji, bo tylko wy wiecie co jest dla was najlepsze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 16:00:10

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

moze cos w tym jest...mam juz kilka kolezanek ktore maja dzieci, a,ze ja dzieci nieznosze to kontakty z tymi dziewczyni mi sie pourywaly...nie,ze zrobilam to swiadomie, nie chcialam sluchac niczego na temat macierzynstwa i stad ten brak kontakru

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-06-06 10:57:53

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

g**no prawda, po prostu będąc w tym samym wieku mniej więcej w podobnym czasie osiągamy stabilizację, nie jest przecież tak że mając 17 lat moja koleżanka zajdzie w ciąże to ja też i koleżanka koleżanki też sie skusi, ale jak już mamy po 27 lat to zaczynamy czuć że to dobry moment, mniej więcej wtedy mamy skończone studia, mamy pracę, partnera, mieszkanie. Taka jest kolej rzeczy po prostu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 13:56:55

27 lat...masakra..czemu tak pozno ludzie sie decydują? ja mam 23 lata skończone studia, stała praca, mieszanie i niedługo biorę ślub i nie wiem co ludźmi kieruje żeby ustatkować się dpiero przed samą 30...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 14:09:44

poprostu nie chca sie tak szybko zegnac z zyciem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anka
(Ocena: 1)
2014-06-06 14:10:53

23 lata masakra...czemu ludzie tak wcześnie się decydują?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 14:12:46

27 to późno? Chyba żartujesz! Ja mam 27 lat i żyje pełnią życia: zwiedzam świat, awansowałam, zapisałam się na różne kursy, imprezuję i szaleję z ukochanym:D Nie w głowie mi pieluchy i dzieciaki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 14:13:26

ledwo dowod odebralas a juz w pieluchy.. to jest dopiero masakra..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 14:25:12

2014-06-06 13:56:55 wez pod uwage ile osob w przedziele wieku 20-25 lat to tzw "pokolenie 1500 brutto" w ich przypadku zakladanie na sile rodziny jest nierozsadne, tacy ludzie nie beda szczesliwi bo miloscia czlowiek dzieci nie wykarmi, a wiec sie tak nie oburzaj,bo TY masz mieszkanie i prace.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 15:48:58

ja mam 26 i ani mi się śni, żeby pakować się w dziecko. Masakra, jestem za młoda, muszę jeszcze pożyć pełnią życia, pobawić się, zobaczyć coś, a nie tylko pieluchy i pieluchy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2014-06-06 16:52:33

A później bedziesz koło 40 i zachce ci sie dziecka, ale niestety bedziesz juz troche za stara, albo nawet jesli uda Ci sie zajsc w ciaze urodzi sie chore... znam osobiscie pare takich przypadkow i niestety kobiety te zaluja, ze nie zdecydowaly sie wczesniej... niestety swoja pelnia zycia biologii nie oszukasz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 17:36:03

Po pierwsze można zamrozić jajeczka. Słyszałaś o tym? Po drugie nikt nie powiedział, że koło czterdziestki można np w wieku 33 lat urodzić pierwsze dziecko. Poza tym znam też osoby, które w młodym wieku urodziły chore dzieci (nie ma reguły). Nie zawsze zachce się dziecka;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 22:16:38

ktos pisal ze ma 27 lat podrozuje i awansuje, jestem autorką komentarza z 13:56 i mam 23 lata tez awansowalam, tez z narzeczonym podrózuje, więc faktycznie jestes o niebo lepsza. Z tym ze ja nadal bede podrozowac, ale z mężem, wiec jaki to problem? zdecydujemy się na dziecko to bedziemy podrozowac z dzieckiem. Dziewczyny ogarnijcie sie, naprawde chcecie po 30 wychodzic za maz? czy poprostu facet nie chce wam się oświadczyc? bo mi sie wydaje,że to drugie ale zadna z was się nie przyzna:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 23:06:17

Do Anonim 17:36, tak oczywiscie, ze wiem, bo akurat jestem na kieruku medycznym, tylko nie kazdego na to stac, na dodatek po 30 spada plodnosc, jak i rowniez wzrasta odsetek nieprawidlowych komorek jajowych... po za tym wiekszosc kobiet w pewnym momencie zycia ma potrzebe posiadania potomstwa tylko u niektorych pojawia sie troche za pozno...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 02:35:39

podróżować z dzieckiem? chyba do Egiptu:D wiesz co to są wyprawy w najdziksze zakątki świata? Facet chciał mi się oświadczyć, ale nie stać go było na mój wymarzony pierścionek, więc poczekam niech uzbiera;D Ślub w wieku 23 lat? To jakaś patologia chyba. Mam mnóstwo znajomych: lekarze, prawnicy, biznesmeni i tylko jedna para brała ślub w wieku 24 lat. To był mega szok!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 08:09:58

jesli ty od oświadczyn wolałas "wymarzony" pierscionek to gratuluje, bo widzę,że dla cb nie są istotne oświadczyny tylko pierscionek. a Czym się rozni podrozowanie do egiptu od najdalszych? to i to jest podroz, a czy tu czy tu to zalezy od upodobania i gustu czlowieka. W tych Twoich najdalszych zakątkach to ja juz kochana byłam, wiec teraz wystarczą mi tez blizsze podroze typu Hiszpania. No ja mam 23 lata stalą stabilną pracę na dobrym stanowisku. Własne mieszkanie, wiec wybacz ze mi się powodzi w tak mlodym wieku i mogę brać slub. ehh wiem,że przemawia przez cb zazdrosc, ale skoro nawet zareczona nie jestes tylko zyjesz w byle jakim związku to o czym my mowimy.. (byle jaki bo po teskcie o kasie widzę jaką materialistką jestes)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 11:41:05

hahaha:D bardzo Ci zazdroszczę, naprawdę. Widzisz gdybym chciała byłabym już dawno zaręczona, nie podobał mi się pierścionek, więc odrzuciłam. Ja żyje w byle jakim związku? Nie wiem na jakiej podstawie tak oceniasz. Mój związek nie jest byle jaki dlatego pierścionek też ma być taki jaki sobie wybiorę (jestem perfekcjonistką);) Co do mieszkania też ma swoje dostałam od rodziców, ale co to zmienia, nie rozumiem? Byłaś w najdalszych zakątkach (we wszystkich)? Życia by Ci nie starczyło;D. Tu nie chodzi o wiek, bo ja w wieku 23 lat szalałam i imprezowałam i w głowie mi śluby nie były:) Dopiero jak poznałam mojego ukochanego to "powoli" zmieniam podejście. Nie mierz wszystkich swoją miarą:).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 12:15:27

Hihihi, ale głupia kłótnia :D Dziekuję dziewczyny, uśmiałam się. Mam 25 lat i jestem po ślubie. Widzę, że obie myślicie w kategoriach skrajności. Zgadzam się z młodszą z Was, że czekanie na zaręczyny "żeby był wymarzony pierścionek" dużo mówi o człowieku i związku. Niestety nic dobrego. Zgadzam się też ze starszą z Was, że mając dziecko podróżuje się inaczej, moim zdaniem trudniej i mniej fascynująco. Jakoś sobie nie wyobrażam zabrać dziecka na wyprawę wysokogórską albo na jakąś ekspedycję na biegun północny. Nie zostawiłabym dziecka dziadkom, kiedy sama chodziłabym po jaskiniach górskich albo poznawała lasy tropikalne. To jest obarczone zbyt dużym ryzykiem, a nikt nie chciałby zrobić z dziecka sieroty. Mając 23 lata Ci się powodzi, gratuluję, ale nie sądzę żebyś miała już za sobą takie podróże, jakie ja mam za sobą i jakie jeszcze planuję. Jasne, dla jednych jest opalanie się na plaży w Hiszpanii, dla innych coś bardziej przygodowego i nie ma sensu narzucać swojego zdania, ale nikt mi nie wmówi, że podróże z dzieckiem są takie proste. Chyba tylko na wczasy, a dla mnie więcej niż 3 dni leżenia na plaży to nuda do kwadratu... Nie chcę mieć dzieci przed 30, jeśli zaraz po trzydziestce nie poczuję potrzeby zostania matką, to nie zdecyduję się na dziecko wcale, bo zgadzam się z tym, że im później, tym większe ryzyko. Ja czułabym, że zmarnowałam życie, gdybym mając 23 lata już była matką, z drugiej strony, byłabym też nieszczęśliwa, mając więcej niż 25 lat i nie będąc żoną. Widzicie, jest coś między 23 letnią żoną, matką i kurą domową, a starą panną, której tylko kasa w głowie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 13:45:31

A jak komuś się podoba bycie młodą żoną matką i kurą domową ? Nie może ? zabronisz ? ; o albo jak ktoś chce mieć duuużo kasy ? też zabronisz, bo Ty jesteś najlepsza bo pomiędzy ? dziwne rozumowanie.. Głupie .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 14:24:02

Jeżeli Ty nazywasz 27 latkę starą panną to mogę tylko współczuć:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 19:51:04

A pewnie, że nie zabronię, ale kłócenie się co jest ogólnie "lepsze" jest głupie i to mnie śmieszy. Nie ma czegoś takiego jak dobra droga dla wszystkich i wciskanie na siłę swojego zdania tu nic nie pomoże :) A panie powyżej wyraźnie zapomniały, że jest coś poza dwoma skrajnymi opcjami. Na koniec tak, 27 lat to już stara panna. Nie mówię tego ze złośliwości, tylko z definicji, która wyzwolonej kobiety obrażać nie powinna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 20:27:50

zacytuj tą definicję podając źródło. 27 latka to MŁODA kobieta mająca całe życie przed sobą (czy wam się to podoba czy nie). Widzę,że w Polsce nadal ciemnogród co mnie nie dziwi. Obecnie mieszkam tymczasowo we Włoszech i tutaj(normalny kraj) kobieta 35- letnia to (uwaga!) młoda kobieta. I takie kobiety wychodzą za mąż i rodzą pierwsze dziecko. A w Polsce 27 latka to stara panna:D Sikam ze śmiechu:D A 26 latka to też stara panna?:D W sumie ile trzeba mieć lat by zasłużyć na to określenia?;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 22:05:32

Do Anonim 2:35:39. Dziewczyno, Ty się lepiej na dzieci nie decyduj, bo sądząc po Twoich wypowiedziach, to masz sieczkę w głowie, zamiast powagi. Jeśli dla Ciebie branie ślubu w młodym wieku jest patologią i wychwalasz się jakich to masz znajomych, to mogę spokojnie stwierdzić, że zapewne jesteś pustą laleczką, utrzymanką bogatych rodziców. Wymarzony pierścionek? Współczuję facetowi, bo nie zależy Ci na związku z nim, a na świecidełku. Wakacje z dzieckiem nie są problemem, ale co może wiedzieć lalka, której wszystko podaje się na tacy. Żeby nie było - pracuję od 16 roku życia, pomimo, że mam bogatych rodziców. Ślub wzięłam mając lat 21, dziecko urodziłam dwa lata później. Obecnie mam 34 lata, dwoje wspaniałych odchowanych dzieci. Dom, karierę, męża i coroczne wczasy. W Twojej pustej główce pewnie jestem patologią. Życzę każdemu takiej patologii, każdy na taką zasługuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-07 23:23:22

Określenie "stara panna" odnosi się do niezamężnych kobiet powyżej 25 lat, że nie są ogólnie rzecz biorąc "stare", to inna sprawa. To tylko określenie. Jeśli wolisz "singielka", to proszę bardzo, dla mnie to drugie ma dużo bardziej pejoratywny wydźwięk. Pamiętam te ramy z jakichś zajęć z antropologii kultury, ale nie mam już żadnych swoich notatek. Jak namierzę źródło, to tu wrócę, chociaż dałabym sobie rękę uciąć, że to nie była polska książka. Nie ma to nic wspólnego z ciemnogrodem, nikt nie mówi, że po 25 roku życia kończy się młodość. Jak pisałam, to tylko określenie. Poza tym, anonimie z 13.25, gdzie ja napisałam, że jestem najlepsza, bo pomiędzy? Ja tylko napisałam, że śmieszy mnie wciskanie komuś swojego "jedynie słusznego" zdania. Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi i chociaż mamy podobne zdanie, to Ty jakoś dziwnie szukasz zaczepki. dodam jeszcze, że absolutnie nie zabraniam nikomu chcieć mieć dużo kasy, ale mam wyrobioną opinię na tamat kobiet, dla których podczas zaręczyn liczy się głównie pierścionek. Nie zabronisz mi myśleć o nich źle :) A co do kur domowych, to szczerze - zazdroszczę, chciałabym mieć takie marzenia i takie potrzeby. Niestety mam taki charakter, że takie życie w ogóle mnie nie pociąga i niestety żeby być szczęśliwa, wiecznie muszę starać się ogarniać swoje pasje, co do najłatwiejszych nie należy. Żałuję, że nie satysfakcjonuje mnie proste życie rodzinne, ani myślę mówić źle o kobietach, które lubią być kurami domowymi. Te dziewczyny, które na mnie najechały powinny wrócić do mojej wypowiedzi, przeanalizować ją jeszcze raz i zobaczyć, że nie wywyższałam się i tak dalej, po prostu przypomniałam, że jest kilka opcji wyboru drogi życiowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 10:07:53

re: Ciąża naprawdę jest ZARAŹLIWA! Wystarczy jedna ciężarna koleżanka...

Pierdoły...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-06 10:35:18

fakty - widze to u moich znajomych od lat

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz