CIĄŻA: Ile wydasz, zanim urodzisz?

20 Grudnia 2012

Badania, wizyty u lekarza, tabletki... Koszty rosną razem z brzuszkiem!

Ciąża

Jakiś czas staraliście się o dziecko i wreszcie się udało… Świetnie! Gdy zobaczyłaś dwie kreski na teście ciążowym nie mogłaś opanować radości… Cudownie! Już nie możesz doczekać się, kiedy zobaczysz swoje maleństwo… Urocze! Koszty, które teraz poniesiesz będą ogromne… No i tutaj przestaje być już tak różowo, bo dziewięć miesięcy z brzuszkiem równa się góra nieprzewidzianych wydatków!

Zanim dojdzie do zapłodnienia

Kobieta świadomie planująca potomstwo już przed ciążą wykonuje szereg badań, umawia się na wizytę u ginekologa (często prywatnie, bo wtedy zazwyczaj wzrasta jakość usługi). Kupuje również odpowiednie suplementy diety, takie jak kwas foliowy czy witaminy. Świetnie jeżeli od razu uda się jej zajść w ciążę. Gdy jednak próby przedłużają się w nieskończoność, znów trzeba iść do lekarza, niekiedy przyjąć odpowiednie leki (a te już nie są tak tanie jak witaminy) lub, co gorsza, skorzystać z niebotycznie drogich metod sztucznego zapłodnienia. Wiele kobiet używa również tzw. testów owulacyjnych (koszt opakowania, które starcza na miesiąc to około 30 zł).

Wszystko zaczyna się od testu ciążowego

Większość przyszłych mam, płacąc w aptece za test ciążowy (ok. 10-15zł) zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że to tylko początek olbrzymiej sumki, która uzbiera się przez całe dziewięć miesięcy. Z jakimi wydatkami musi liczyć się ciężarna?

 

Strony

Komentarze (97)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Gosh
(Ocena: 5)
2013-02-14 10:53:05

re: CIĄŻA: Ile wydasz, zanim urodzisz?

Eh kobitki, zobaczcie w jakich warunkach rodziły np nasze mamy. W sklepach nie było nic, brało się to, co się akurat nawinęło, byle wystarczyło. Nie było wizyt prywatnych (a może były, ale kto z nich korzystał?) prywatnych badań, tylu różnych suplementów diety co teraz i co? Rodziło się więcej dzieci niż obecnie, było mniej problemów z zajściem w ciążę - teraz to niedługo może stać się chorobą cywilizacyjną. Prawda jest taka, że same się w tym wszystkim napędzamy mówiąc jedna drugiej, że jak nie będziemy chodzić prywatnie do lekarza, to naszemu dziecku coś się stanie. Jeżeli przypadek jest nagły, to wiadomo, że nie czeka się w kolejce, ale jeżeli to jest rutynowa wizyta, to po co płacić za coś, co Ci się należy? Prawda jest taka, że jeżeli jakaś mama wyraźnie chce prywatnej opieki i ją na to stać, to przecież droga wolna. Ale jeżeli pracuje, to i tak co miesiąc "płaci" za prawo do opieki zdrowotnej, a jeżeli tak - to czemu z niej nie korzystać? W ogromnej większości (nie liczę sytuacji naprawdę wyjątkowych) mamy dokładają sobie wydatków na własne życzenie a nie z konieczności. Ot cała prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Patti
(Ocena: 5)
2013-01-10 22:04:22

ja to już nawet nie liczę ile razem z mężem wydaliśmy, a jestem dopiero w 6 miesiącu. Lekarze, badania, suplementy diety. Ja za każda wizytę u lekarza płace 100zł każde badanie to dodatkowy koszt, suplementy diety jakie biorę to LadeeVit czyli miesięczny koszt to około 40zł, 200/300 zł miesięcznie jak nic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
juliett
(Ocena: 5)
2012-12-31 16:31:47

mieszkam w Uk,gdzie o koszty zwiazane z ciaza i dzieckiem nie musze sie specjalnie martwic. Rzad daje kazdej kobiecie w ciazy pieniadze na wozek,lozeczko itp, dodatkowo mozna nabyc bony na pampersy i mleko dla niemowlat. Leki i leczenie tez mam za darmo. Pozostaje mi kupienie ubranek,butelki itp,ktore w Anglii nie sa drogie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania.ladeevit
(Ocena: 5)
2013-02-09 17:49:29

W PL kobieta ciężarna nie dostaje tego wszystkiego, ale ma ona i jej dziecko przynajmniej zagwarantowaną opiekę medyczną. Nie wszystkie kobiety z tego korzystają (np. z darmowego leczenia stomatologicznego), niektóre nawet nie chodzą do ginekologa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
20 tydzień ciąży
(Ocena: 5)
2012-12-23 03:07:21

chodzę prywatnie, na początku co 3 tygodnie teraz co miesiąc i płacę 60 zł za wizytę obejmuje ona badanie usg oraz badanie ginekologiczno położnicze oraz wszystkie czynności związane z prowadzeniem ciąży wywiad, recepta, waga, ciśnienie itp. Badanie prenatalne usg też miałam (jest to zwykłe usg 2d tylko dużo dłuższe gdyż jest szczegółowe koszt 60 zł z badaniem gin.-poł.) Badania na początku ciąży wyniosły mnie niecałe 200 zł (mocz, morfologia, grupa krwi, przeciwciała anty rh, przeciwciała na różyczkę oraz na toksoplazmozę x 2, żółtaczka i jeszcze parę innych), poród rodzinny rzeczywiście w niektórych publicznych szpitalach też kosztuje ale w wielu jest za darmo i standard też już się podniósł. Na nfz nie chodzę na wizyty bo to męczące - najpierw wizyta, jeszcze ten wzrok innych kobiet bo trzeba przepuścić kobietę w ciąży (przynajmniej u mnie w placówce na nfz tak jest) to jeszcze nie zrobią usg na miejscu ani cytologi tylko trzeba dostać skierowanie i zapisać się znów na inny dzień czyli wizyty i badania pochłaniają dwa razy więcej czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-10 23:53:02

Dziewczyno gdzie Ty chodzisz do lekarza ja we wsi zapadłej płacę 150zł na USG plus wizyta, jeszcze lekarz nic mi nie mówi;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
33 tydzień
(Ocena: 5)
2013-04-10 16:08:32

Może właśnie dlatego, że mieszkasz w "zapdłej wsi" płacisz tak dużo, bo lekarz nie ma konkurencji. W średniej wielkości miast ceny są takie jak podaje Anonim. Ja płacę za wizytę 60 zł i mam w tym wszystko, chyba że usg trwa dużo dłużej to wtedy 100 zł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anialadeevit
(Ocena: 5)
2013-05-26 01:21:19

Lekarz ma obowiązek Ci udzielić informacji i to przystępnym i zrozumiałym dla Ciebie językiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 11:30:24

Jestem w 8 miesiacu ciazy i na dziecko do tej pory wydaliśmy z mężem całe nic. Wydaliśmy pieniądze na 2 albo 3 testy ciążowe i na kwas foliowy. Ubranka( całą szafę) dostaliśmy od znajomych i rodziny, Wózek, łóżeczko, fotelik, przewijak też. Lekarz i badania są za darmo, wystarczy się zarejestrować w szpitalu w poradni dla mam. Przewidujemy, że najwięcej pieniędzy wydamy na pieluchy. Nie widzę potrzeby, żeby chodzić prywatnie do lekarza i płacić takie wysokie sumy! Ale skoro są osoby, któe na to stać to bardzo proszę, tylko nei rozumiem po co narzekają potem. Ubranka dla dzieci też mozna kupić nieuzywane w niskich cenach. Wszystko się da, trzeba tylok odrobiny operatywności i zaradności życiowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 23:16:14

moj moz zarabia okolo 3,5 tys miesiecznie z tym ze czesto jakies premie dostaje, to nie jest duzo, ale jakos nam starcza na wszytsko, ja nie pracuje, uwazamy ze nie musze skoro starcza nam kasy, teraz staramy sie o dzidziusia , zobaczymy kiedy sie uda bo wiem ze to nie jest tak HOP siup i dzidzia jest :) ciekawi mnie jak sobie poradzimy czy odczujemy duzy ubytek kasy :) w razie czego bede musiala cos znalezc ale nie wydaje mi sie, moze poprostu nie jestesmy zbyt wymagajacy , ale z tej pensji potrafilismy urzadzic mieszkanie, wcale nie tanio, i wyjezdzac raz w roku za granice, jakas hiszpania, majorka itd .. nawet ostatnio tak rozmawialismy ze stac nas na dwa wyjazdy w roku, no nie wiem,,, moze zle mysle, ale wydaje mi sie ze taka pensja jest baaardzo wystarczajaca, , choc niektorzy uwazaja ze nie, i dziwia sie czemu nie pracuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 23:26:33

To gdzie wy mieszkacie, że wam starcza?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-20 23:29:29

ja też się dziwie, czemu nie pracujesz. Po prostu ci sie nie chce? To chyba oczywiste, że dobrze jest miec więcej pieniedzy w tych czasach. I nie, taka pensja nie jest wystarczająca. Może dla ludzi, którzy mieszkają w dwójke, ale zaczniesz narzekać jak przyjdzie dziecko na świat :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 11:28:27

mieszkamy w domku. no nie wiem, starcza i na niczym nie oszczedzamy, ja robie co miesiac jakies zakupy i kupuje nowe ciuchy , on tez, odkladamy z 500 zl, zawsze sie uda ;] a jak dostanie premie to odkldamy cala premie jakies 3 tys albo 4 tys. mojej znajomej maz zarabial 1600 i mieli jedno dziecko, i tez zyli, od wyplaty do wyplaty ale dawali rade, no czasem im cos tescie pomogli ale nie bylo tak zle, bo zdecydowali sie na drugie ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-21 14:06:36

a co by było gdyby mąż znalazł sobie kogos innego? zostałąbys sama bez pracy i bez persperktyw, bo nikt nie zatrudni kogoś , kto nigdy nie ptacował. Płcz i zgrzytanie zębami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 17:50:06

spokojnie jestem mloda, mam 22 lata wiec jak cos znajde prace, ale watpie zeby mial mnie zostawic, wszytskie weekendy jest ze mna, w tygodniu pracuje na zmiany a pracuje w miejscy gdzie sa sami kolesie, to gdzie mialby sobie znalezC? pozatym on tez nie jest za tym zebm ja pracowala ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lisa
(Ocena: 5)
2012-12-21 18:06:18

może jak się ma swój domek to koszty utrzymania są mniejsze, my mieszkamy w bloku, oboje pracujemy, spłacamy kredyt na mieszkanie, robimy regularnie opłaty, dziecko chodzi do przedszkola drugie jest w drodze i nie mamy za ciekawie, trochę boje się co będzie jak drugie dziecko się urodzi, wszystko tak drożeje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 20:37:16

to czemu on pracuje, a ty nie? dupci się ruszyć nie chce? nie wstyd ci chodzić do fryzjera czy kupować sobie majtki z jego pieniędzy? chociaz na te swoje podstawowe rzeczy kobieta powinna sama zarobić, faceci lubią zaradne kobiety, a nie wygodne, które tylko wołają "daj"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 21:18:25

no nie zgodze sie z toba, np moj facet nie chce zebym pracowala, nawet kiedys myslalam o tym zeby isc do pracy ale on nie chce , nie wiem, moze dlatego ze wpracy to sa i koledzy itd, woli miec mnie w domu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 21:30:17

jak facet trzyma kobietę w domu "bo koledzy w pracy" to to juz nie jest zdrowy związek, wspólczuję... teraz moze się ejszcze cieszysz, ze nie musisz zapie.rdzielac w robocie, ale za 10 lat Ci się znudzi i będziesz chciała wyjśc do ludzi i coś mi się wydaje, ze Twoj mąż tego nie przełknie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-21 22:16:16

dokłądnie, bardzo zdrowy związek.. tak, ty u góry masz 22 lata. Ajak zostawi cie za 10 a ty nie bedziesz miała żadnego dośwaidczenia w pracy to gdzie sobie załatwisz tę prace? na kasie w biedronce?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mikoo
(Ocena: 5)
2012-12-21 22:37:04

ale czemu mialby ją zostawic? nie przesadzacie? brak wiary w miłość i małżeństwo, dziewvzyna jest mloda i zkaochana, nie musi pracowac i fajnie, ma kochanego meza,skoro nie kaze jej zasuwac do pracy i dokladac sie do budżetu, ale z was zazdrośnice ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-21 23:22:28

nikt nie jest zazdrośnicą, jestem realistką. WSZYSTKO trzeba brac pod uwagę a nie to, że ohhh jaka jestem zakochana. Całe życie nie pracuje, mąż zapie.prza a później rozwód, niekoniecznie dlatego, że on ją rzucił. I co? Zostaje z alimentami. Tyle. I co dalej? Gdzie ją przyjmą do pracy skoro przez tyle lat siedziała w domu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 09:32:45

nie jestem zazdrośnicą. po moich studiach będę zarabiać grosze, podczas gdy mój chłopak spokojnie 10 tys na rękę. czym więc będzie moja wypłata w stosunku do niego? nawet jej nie zauwazymy, więc po co mam pracować cały miesiąc? a no po to, żeby jak bedę chciała kupić mu prezent na gwiazdkę czy sprawić sobie nowe majtki na du.pę, to zeby nie wołać" kochanie, daj mi pieniążki"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 12:03:29

to chyba cos nie halo, nie macie wspolnych pieniedzy? tylko musisz wołać ..... my mamy wspolne konto i kupuje co i kiedy chce ... dziwne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sonia
(Ocena: 5)
2012-12-22 12:44:29

no oczywiscie , ze macie wspólne konto, bo pewnie on pracuje, i nie macie wyjscia. wybacz, ale jesli mój mąz zarabia 7 tys a ja głupi tysiąc to przynajmniej mam go dla siebie. Nie biore pieniędzy od niego, gdy chce sobie kupić bluzkę cyz perfumy. Bo nie, to nie wspólne pieniądze, to JEGO pieniadza bo on zarobił na nie. tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 18:19:08

my też będziemy mieć wspólne konto i nikt nikomu nie będzie podliczał, ale z szacunku do niego i jego pracy nie mogłabym jego zarobionych pieniędzy ot tak wkłądać sobie w buty za 350 zł czy chodzić do kosmetyczki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sonia
(Ocena: 5)
2012-12-22 20:46:47

dokładnie o tym mówie! To już jest kwestia umowy - ale niech kobieta zarobi chcoiaż 700 zł na miesiąc dla siebie a nie wmawia innym , że po co ma pracowac skoro nie musi! Może nie musi, ale w życiu nie poszłabym na coś takiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 20:52:24

ale jeżeli facet mowi Ci wyrazie ze NIE CHCE ZEBYS SZŁA DO PRACY, woli zebys nie pracowala,zeby mial cie w domu, obiadek, posprzatane itd nie zabrania isc ale woli jak bedziesz w domu, widocznie taki uklad mu bardziej pasuje, woli zarobic na swoja kobiete, ale miec ja zawsze przy sobie, np gdybym ja szla do pracy, to jeden tydzien widywalibysmy sie tylko w nocy, no to soryy,,,, , to skoro starcza nam kasy czemu mam isc na sile do pracy, skoro jemu to pasuje, nie chce zeby jego zona pracowala,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 21:17:27

i co z tego , że facet tak mówi? Mam go słuchac, bo jest moim mężem? A co jeśli pozniej znajdzie sobie inna, co jeśli się bedziecie chcieli rozwieść? Będziesz go błagała o zostanie, bo było ci tak bardzo dobrze, a tu trzeba szukać pracy, masz z nia problem bo w wieku powiedzmy 36 lat nie masz ŻĄDNEGO doświadczenia? Nie chodzi o to, czy starcza czy nie. Nawet jakbym miała zarabiać 1000 zł wolałabym zarobić i mieć na swoje wydatki bez mówienia "kochanie daj mi na puder" albo brania pieniędzy , JEGO pieniędzy, które ON zarobił ze wspólnego konta. Tu chodzi po prosotu o samowystarczalność i trochę honoru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 21:36:34

no nie wiem, tu nie chodzi o honor, ani gdybanie co bedzie za iles tam lat, tylko o dobro dla was obydwu, jesli twoj facet chce zebys pracowala - ok , ale skoro moj mnie prosi zebym zostala w domu to mam sie upierac i kłócić bo ja chce do pracy ... ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 21:44:23

a masz go słuchać, bo on chce od ciebie obiadki i miec wysprzątane mieszkanie? Właśnie, chodzi o dobro. Twoje również. Musisz sobie to uzmysłowić, nikomu źle nie życzę, ale trzeba brać pod uwagę każdą ewentualność. W razie rozwodu zostajesz z alimentami , bez pracy i bez żadnej wizji na pracę. Dla mnie w grę wchodzi również honor. Nie jestem tylko sprzątającą matką i żoną, jestem też kobietą chcącą się rozwijąć, niekoniecznie tylko w kuchni..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 21:41:07

ja mam dwójke dzieci (rok i 3lata) przed urodzenie pierwszego wydałam dużo więcej pieniedzy, jeśli chodzi o ciązę, to podobnie, wizyty prywatne u lekarza raz w miesiącu 100zł, witaminy na miesiąc 40-50zł, badania miesięcznie ok 30zł, kilka ubrań, niekoniecznie cała nowa garderoba, dopiero w 6 miesiącu kupiłam spodnie ciązowe, , płaszcz, kilka sweterków, najdroższe było wyposażenie pokoju dziecięcego, meble ok 7ts zł, wózek (gondola + spacerówka + fotelik samochodowy z isofixem i kilka akcesoriów - 4tys zł) ubranka i drobne akcesoria dla dziecka ok 5 tys zł, pomomo tego ze dzieci są różnej płci, przy drugim dziecku ominelo mnie dużo zakupów - wózek (dokupilismy tylko składaną spacerówkę za 1200zł) wszysstkie zabawki (fisher price i tym podobne), huśtwaka, wanienka, przewijak, krzesełko do karmienia- zostały po pierwszym dziecku, więc prawie nic nie kupowalismy, trzeba było skompletowac całą garderobę, co prawa niektóre ubranka dostałąm od rodziny ale body czy spioszki wolalam kupic nowe - bo przecież to się zuzywa. a po porodach, miesięczny koszt utrzymania dwójki maluchów (które jeszcze nie chodza do przedszkola) to ok 1500 zł, bez ubranek i zabawek, to są dodatkowe koszty, ale nic nie zastapi radości jaką dają dzieci :) uwielbiam patrzeć jak się razem bawią!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2012-12-20 21:46:41

ależ jesteś.. pusta? Nie wiem czy to dobre okreslenie. Ohhh zabawski z fisher price, ubranka i akcesoria 5 tys złotych...Prywatne wizyty. Naprawde jesteś matką 2 dzieci i musisz się chwalić takimi rzeczami na papilocie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 00:19:19

To nie jest chwalenie, tylko przedstawienie realnych faktów. Nie uważam ze to dużo żeby się tym chwalić. Są to podstawowe potrzeby przy dzieciach. Jakby mnie było stać wydawałabym więcej, wtedy miałabym się czym chwalić. A Tobie żal dupę ściska? Jak to dla Ciebie jakieś nadzwyczajne rzeczy i uważasz ze to chwalenie? Jeśli takie podstawowe rzeczy są poza twoim zasięgiem to radzę ruszyć skupisko i iść do pracy a nie czepiać się ludzi na forum! I tak wyobraź sobie że jestem matką! Dbam o swoje dzieci i o to żeby im niczego nie brakowało . A napisałam tu po to aby ludzie którzy nie mają dzieci wiedzieli orientacyjnie jakie czekają ich wydatki!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Emilia
(Ocena: 5)
2012-12-21 00:48:32

Moja córka ma 2 lata i ja za wózek dałam 1200 (gondola + spacerówka) fotelik z isofixem to chyba ok 700 zł (nie wiem, bo ja nie mam isofixu w samochodzie). Spacerówka kosztowała mnie 500 zł (w sumie za darmo, bo sprzedałam stary wózek jak kupiłam spacerówkę). Ubranka dostałam po kilku dzieciach. Dużo kupiłam i dużo dostałam. Prawda jest taka, że w pierwszych miesiącach życia nie dawałam rady wszystkiego ubierać, lub zapominałam, że coś takiego mam. Miesięcznie na dziecko w pierwszym roku to koszt ok. 500 zł/mc. Może trochę więcej jak się podaje dziecku same słoiczki :] Ja nie jestem matką polką, więc moje dziecko jadło ze słoiczków, jednak od razu podawałam jej jedzenie słoiczkowe i przygotowane przeze mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-21 14:08:48

nie , żal mi dupy nie ściska.. ale nie wierzę, że jesteś dorosłą osobą i chciało ci się pisać takie rzeczy na papilocie. Napisałaś po to, żeby ludzie wiedzieli jakie są wydatki? Ohhh no tak. Prawie ci uwoierzyłam :D Pracuję, niczego nam nie brakuje skarbie. Nie tryskaj tak już jadem tylko dlatego, ze ktoś miał czelnośc cie skrytykować, bo to potwierdza moją tezę, jaką jesteś osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 22:37:16

mało mnie obchodzi w co wierzysz, udzielając się na forum może napisz coś na temat artykułu zamiast czepiać się ludzi i wyzywać od pustych, tak Cie boli, że ktoś chodzi prywatnie do lekarza? co w tym dziwnego i nadzwyczajnego? jesteś strasznie zawistną osobą, zamiast czepiać się innych zrób coś, żeby polepszyć swoja sytuację, jeśli chciałabym się czymś pochwalić to nie rozumiem dlaczego miałabym to robić anonimowo na papilocie? rzeczy które, wymieniałam to to podstawowe potrzeby podczas ciąży i po porodzie, dla Ciebie widocznie wygórowane, skoro tak Cię to oburzyło! ja na wszystko zapracowałam sama z mężem, nikt mi nie dał nic za darmo i nikomu też nie zazdroszczę, jeśli komuś powodzi się lepiej to nie wyzywam go od pustych dlatego że mi wspomina że kupuje nowe auto, albo mówi ile zapłacił za to czy tamto, każdy ma to na co sobie zapracował. Nawet nie wiesz jak bardzo twoja opinia jest mi obojętna, dla ciebie mogę być nawet pięcioletnim ufoludkiem jeśli ma ci to poprawić samopoczucie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
(Ocena: 5)
2012-12-21 23:25:00

nie znasz znaczenia słowa zawistna... dlatego nie podejmuję dalszej konwersacji, adios :) Ps. dla mnie również twoja opinia jest caaałkiem obojętna. Dajesz komenatarz? Nie spodziewaj się samych POZYTYWÓW. Ale jesli jeszcze tego nie wiessz... to ucz się :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 17:29:50

Ja w odróżnieniu od Ciebie mam bardziej interesujące zajęcia niż czepianie się ludzi na forach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 17:51:16

No zapewne, chwalenie się swoją sytuacją na forach jest na pewno znacznie bardziej interesujące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 20:34:56

Po pierwsze - chciałabym się mieć czym chwalić, po drugie - wbij sobie do głowy, że to nie było chwalenie się! Twoje życie musi być żałosny skoro czytasz te wszystkie komentarze i na nie odpowiadasz, z tego co pisałaś wcześniej to masz w tym doświadczenie. I jeszcze jedno, nie spodziewałam się jakichkolwiek komentarzy pod swoim komentarzem, Ty, ekspertka już dzielisz wszystkie na pozytywne i negatywne, pewnie jest setka osób z którymi masz podobna wymianę zdań, może powinnaś poszukać sobie koleżanek?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-22 20:48:44

koleżanek mam od groma :) Twoje życie musi być równie żałosne, skoro OCENIASZ ludzi po jednym czy dwóch komentarzach, nie sądzisz? Ja odpisuje, a ty nie robisz tego samego? Nie, nie jest setka osób, z którymi mam wymianę zdań. Komentuje tylko te, które sa żenujące :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 19:45:05

cos nie halo w tym artykule. jestem w 7 m-cu ciazy, ginekologa mam prywatnego ale wizyty to 50 zl, usg takze 50 zl, leki to zalezy kto jakie musi zażywać to fakt. Badania, ktore musialam zrobic prywatnie tez nie wyszly 500zl! nie liczac comiesiecznej morfologii i moczu ( koszt 20-30zl) to wyszly badania rowne 146 zl zeby nie sklamac. najdrozszy wydatek dla mnie to wozek i lozeczko, niestety ani kolezanki ani nikt w rodzinie przez ostatnie lata nie rodzil dzieci. ubranka to jest koszt jak ktos nie wylapuje okazji. nawet w realu na sali kupi sie piekne skromne body czy tam spioszki za 10-20 zl a tego duzo nie jest na poczatek potrzebne bo dziecko rosnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 23:17:43

Najwyraźnie nie mieszkasz w Warszawie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 23:50:18

Warszawa jest ostatnim miastem w Polsce, w którym chciałabym mieszkać... Trzeba by być masochistą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 00:52:57

W pierwszych miesiącach, gdy dziecko praktycznie co miesiąc zmienia garderobę :D można kupować tańsze ubranka, ale prawda jest taka, że niszczą się one szybciej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-21 13:01:28

a po co Ci ubranka na dluzej skoro co miesiac kupujesz nowe? sadze ze nawet 2 dziecko przezylyby. BTW jestem z Krakowa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-20 19:07:09

Artykuł jak każdy inny, może być prawdziwy albo i nie. Ja jestem w 8 miesiącu i koszty ciąży to witaminy oraz kilka ubrań, ale niekoniecznie typowo ciążowych tylko większych, żeby po ciąży też pasowały. Jak się trochę poczyta i popyta znajomych to można chodzić do lekarza państwowego (u mnie lepszy niż ten, który przyjmował na dodatkowe prywatne ubezpieczenie). Co wizytę robi też USG. A po co komu 3d gdzie junior wyglądałby jak kosmita?? Lekarz na NFZ więc i badania też. Wszystkie nawet te bardzo szczegółowe. Inna sprawa to rzeczy dla malucha. Ale jak się ma rodzinę i koleżanki z małymi dziećmi to tez koszty można zminimalizować. Przecież taki noworodek nie musi mieć nowiutki super firmowych rzeczy bo i tak po miesiącu będą za małe. Szkoda pieniędzy. Ale oczywiście jak ktoś chce to może jeszcze przed narodzinami wydać pewnie i z 200 tyś. Tylko po czo??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
20 tydzień ciąży
(Ocena: 5)
2012-12-23 03:10:51

usg 3d czy 4d to nie kaprys żeby zobaczyć w miarę realne rysy dzieciaczka tylko po to aby wychwycić ewentualne wady których na standardowym usg 2d nie widać. P.S od 26 tyg ciąży usg 3d/4d wygląda normalnie i pokrywa się znacznie z wyglądem dziecka po porodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
przyszla mama
(Ocena: 5)
2012-12-20 16:24:46

co za steki bzdur!!! Lekarz i badania sa darmowe, nawet jesli nie masz ubezpieczenia, bo takie jest teraz prawo w Polsce. Porody rodzinne, znieczulenia i szkola rodzenia tez w wiekszosci szpitali jest juz darmowe. Jesli jest sie biedniejszym, mozna skorzystac z uslug gumowego drzewka itp i kupic wozek, ubranka, lozeczko, zabawki uzywane. Owszem rzeczy dzieciece sa drogie, ale jak ktos jest zaradny to jest w stanie ograniczyc te wydatki. Pierwsze usg, sluchanie serca bobo, pierwszy usmiech malucha- u mnie wywoluja lzy szczescia i sa bezcenne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz