Ciąża bez tajemnic: Wielkomiejska moda na „cesarki”

17 Marca 2010

Coraz więcej kobiet decyduje się na cesarkę tylko dlatego, że nie chce rodzić siłami natury. Oficjalnie tego typu praktyki są zakazane, ale zawsze znajdzie się lekarz, który zgodzi się przeprowadzić zabieg…

Ciąża bez tajemnic: Wielkomiejska moda na „cesarki”

Cesarka na życzenie, czyli  tzw. elektywne cięcie cesarskie, to jeden z bardziej kontrowersyjnych tematów związanych z ciążą i porodem. Decyduje się na nie coraz więcej kobiet, szczególnie  robiących karierę mieszkanek wielkich miast, które odczuwają silną potrzebę uporządkowania życia, a co za tym idzie - wpisania porodu w terminarz, tak jak np. ważnego spotkania z klientem.

Wielu lekarzy uważa, że przeprowadzanie tego rodzaju operacji bez specjalnych wskazań, jest nieetyczne i powinno być zabronione. W praktyce jednak dostęp do cesarki na życzenie nie jest specjalnie skomplikowany – ma ją w swojej ofercie większość prywatnych klinik położniczych (niektóre w ogóle nie przyjmują naturalnych porodów), a cena zabiegu także nie jest wygórowana – od około 1600 do 2000 złotych.

Jak czytamy w „M jak mama” (nr 3/2010), zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy cesarek na życzenie dysponują wynikami badań potwierdzających słuszność reprezentowanych przez nich poglądów. Krytycy elektywnych cięć zarzucają wykonującym je lekarzom odhumanizowanie porodu, sojusznicy natomiast podkreślają względy bezpieczeństwa. Poniżej przedstawiamy kilka wybranych zalet i wad cesarki na życzenie. Więcej informacji znajdziecie w marcowym numerze magazyny „M jak mama”.

Pozytywne strony cesarki na życzenie:

Poród będzie szybki i bezbolesny – cięcie elektywne jest dobrym rozwiązaniem w przypadku kobiet obawiających się bólu porodowego, skurczy macicy oraz wycieńczenia organizmu. Przeprowadza się go w znieczuleniu zewnątrzoponowym, które znosi czucie z dolnych partii ciała, przy jednoczesnym zachowaniu świadomości.

Miejsca intymne nie zostaną uszkodzone – drogą rodnym podczas cesarskiego cięcia nie grozi żadne niebezpieczeństwo, ponieważ nie będą  brały w nim udziały, co zmniejsza ryzyko pojawienia się nietrzymania moczu czy trudności z osiągnięciem seksualnej satysfakcji. Dość szybko po operacji można wrócić do współżycia.

Dzień porodu zostanie wyznaczony, więc nic cię nie zaskoczy – cesarskie cięcie elektywne wyklucza element zaskoczenia. Można więc się do niego dobrze przygotować, wykluczając przygody w jadącej do szpitala na oślep taksówce…

Negatywne skutki cesarki na życzenie:

Cięcie niesie za sobą ryzyko śmierci -  Statystki podają że ryzyko śmierci podczas cięcia cesarskiego jest wyższe niż w przypadku porodów naturalnych, ale może mieć to związek z ogólnie gorszym stanem zdrowia kobiet kierowanych na operację. Nie istnieją żadne dane biorące pod uwagę wyłącznie cięcie elektywne.

Dziecko może mieć problemy z układem oddechowym – Dziecko urodzone przez cięcie pozbawione jest możliwości naturalnego przystosowania się do nowych warunków.

Możesz dłużej dochodzić do siebie – Po operacji wstanie z łóżka jest możliwe dopiero po upływie przynajmniej 8 godzin, a czasem niestety nawet kilku dni. Rana jest bolesna, później zostaje niewielka blizna. Kobieta jest osłabiona, więc w opiece nad dzieckiem potrzebuje pomocy.

Gabriela Mostowicz - Zamenhof

Zobacz także:

Ciąża bez tajemnic: Ile można przytyć w ciąży?

Ciąża bez tajemnic: Czy w ciąży można uprawiać sporty?

Strony

Komentarze (131)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

2
(Ocena: 2)
2015-08-02 07:10:15

re: Ciąża bez tajemnic: Wielkomiejska moda na „cesarki”

Mialam cesaeskie ciecie a po zabiegu wspalam juz po 3 godzinach a kilka godzin poznoej juz sama. Chodzilam.po szpitalnym korytarzu. Najgorzy jest moment pierwszego wstania na wlasne nogi tak jak po kazdej operacj. Pozatym zapomniano napisac ze cesarskie ciecie uratowalo rowniez.zycie wielu dzieci jak i matek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-08 11:24:03

Cesarka na życzenie, ale tylko jak się zakombinuje. Niestety znieczulenie też jest tylko dobrą wolą lekarza. Za to szpital możemy wybrać już same. Czytałam na iwoman.pl, że wg rozporządzenia lekarz ma być dla pacjentki miły i uśmiechnięty, ale jeśli nie będzie i tak nigdzie tego nie będziemy mogły zgłosić. Po co więc taki zapis? parodia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-16 14:47:26

ja za parę dni bede miala cesarke i panicznie sie boje ... wolalbym urodzic naturlanie .... cesarka mnie naprawde przeraza swiadomosc ze bede przytomna i bede wszystko slyszec doprowadza mnie do placzu no i tak bardzo chcialam zeby narzeczony byl przy mnie ... :( :( :( .... ja naprawde nie rozumiem jak mozna CHCIEC cesarki dla mnie to chore !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-14 22:14:26

urodziłam 5 dni temu siłami natury bez znieczulenia(mam 22 lata), powiem tak: ból jest wszechogarniający, niemal niemozliwy do zniesienia,nacięcie krocza też jest nieprzyjemne(z szycem w bonusie) ale moment gdy czujesz, jak wypierasz SAMA dziecko na świat, jak przeciska sie główka, potem ramionka i nagle słyszysz krzyk zdrowego dziecka, a do tego satysfakcja, że sama pokonałaś tak trudna drogę jest nie do opisania i nie do zapomnienia w przeciwieństwie do bólu, o którym po kilku dniach prawie nie myślisz. Jest to coś cudownego i odmienia życie kobiety. Jak macie szanse rodzic naturalnie to róbcie to, naprawdę warto, żaden orgazm nie da takiego spełnienia jak wydanie dziecka na świat własnymi siłami!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-12 21:46:26

chciałabym cesarke...mam 20 lat, ale rodzenie siłami natury to chyba nie dla mnie, naoglądałam sie porodów na youtube gdzie krocze kobiet pękało, lub je nacinali, krew sie lała, na samą myśl jest mi słabo, chyba bym tego nie wytrzymała, myśle ,ze gdybym była w ccciąży i miała ciągle w głowie, że za jakiś czas będe rodziła w mękach to ciąża nie była by dla mnie czymś przyjemnym...nie wiem, może podczas ciąży inaczej się myśli, ale na chwilę obeną jestem przerażona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-11 22:23:18

A ja, o ile kiedykolwiek zajdę w ciążę, chcę mieć przeprowadzoną cesarkę. Niby bolesne, niby zostaje po niej szpetna blizna, niby zostałyśmy zbudowane tak, aby samodzielnie rodzić a nie przy pomocy skalpela... Ale mam na względzie bezpieczeństwo swoje i dziecka. Kilka kobiet które znam, miało problemy przy porodzie. A mój Brat, któremu na szyi obwiązała się pępowina, z powodu długotrwałego niedotlenienia mózgu do końca życia będzie upośledzony. Niezdolny do samodzielnego życia... Gdyby Matka wtedy miała przeprowadzone cesarskie cięcie, byłby pięknym, zdrowym chłopcem. Więc i ja się boję. Nie chę zniszczyć sobie macierzyństwa, planów jakie snuje każda kobieta. A przede wszystkim nie chcę zniszczyć ŻYCIA mojemu DZIECKU, odrębnej istocie która bęcie czuła, która będzie CIERPIAŁA. Może i nie jest powiedziane, że MUSI się wydarzyć taka tragedia, jednak strach jest zbyt silny. Doświadczenie życiowe mówi mi żeby nie ryzykować. Ja wyjrzałam na świat dzięki pomocy skalpela. Jestem zdrowa. Rzadko choruję. A mój brat? Siedem lat starszy. A ciągle jest malutkim dzieckiem nad którym trzeba sprawowć pieczę, dbać, pielęgnować bo sam o siebie nie zadba... Ale długi wywód... Ale chodzi mi o to Drogie Kobiety, zwolenniczki naturalnego porodu, abyście przestały krytykować kobiety, które wolą cesarkę. Trochę obiektywizmu, trochę tolerancji. Ale kieruję się też do Pań mówiących TAK cesarce. Mówię do wszystkich. Przestańcie się kłócić, przestańcie krytykować, spierać, skakać do gardeł. Nie ważne jak było urodzone dziecko. Ważne jest to czy będzie kochane, odpowiednio wychowane. Bo droga porodu stała się już indywidualną, osobistą sprawą, wyborem matki. Jeżeli boimy się ryzyka to czemu nie inwestować tych paru tysięcy w zdrowie dziecka oraz nasze? To żadne tchórzostwo... Jeżeli się go nie boimy rodźmy tak, jak zostałyśmy do tego stworzone. Ale nie krytykujmy. Przynajmniej w sposób obraźliwy, naruszający czyjąś godność. Dziękuję za uwagę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-13 12:31:49

Ja miałam 2 cesarki i nie mam szpetnej blizny kochana,teraz robią "szew kosmetyczny"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-03 20:30:28

miałam cesarke nie planowaną i wcale nie narzekam,w czwartą dobę pojechałam do domu i czułam się super,ani problemów ze schylaniem ani żadnych innych,o cesarce przypomina mi jedynie blizna której prawie nie widać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-31 15:12:28

Jeśli kiedyś zdecyduję się na dziecko, to na bank urodzę je przez cesarskie cięcie. Skoro istnieje taka możliwość, to w imię czego katować się porodem naturalnym? Z tego co tu czytałam, niektórym kobietom wydaje się, że to powód do dumy i mają nawkładane do głów różne staroświeckie przekonania, jak "musi boleć" i "tak musi być". Po to mamy rozwój cywilizacyjny, a w tym medycynę, żeby sobie ułatwiać a nie utrudniać. Cesarka nie jest mniejnaturalna, niż te wszystkie bzdury, które kobiety robią ze swoim ciałem, żeby wyglądać ładnie. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-14 22:20:40

i jeszcze do Ciebie kobietko-nie chodzi o to, że musi boleć i tak ma być. Chodzi o pewne doznania, które robia z Ciebie innego czlowieka. Nie chodzi o sama fizjonomię-chodzi o stan umysłu po wydaniu dziecka na świat!i mimo tego, że jak odeszły mi wody to błagałam z bólu o cesarkę, następne dziecko jeśli będzie taka mozliwość tez urodzę sama! a cesarka jest po to żeby ratoać zdrowie lub życie matki i dziecka a nie po to żeby nie czuć bólu. Bo ból to jedno a wyjątkowość moment samodzielnego wydania dziecka na świat to rzecz całkowicie odrębna. Słowem-gra warta świeczki;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 17:29:34

watpie czy są tu masochistki, mnie zadawanie sobie bólu nie kreci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-31 12:25:57

Ja miałam cesarke i nigdy więcej bym jej nie chciała! samo cięcie nie boli, wiadomo, ale później długo dochodzi sie do siebie. Ja przez miesiac ledwo chodziłam :/ po 12 godzinach od cesarki musialam wstac i wtedy ledwo ustalam na nogach myslalam, ze zemdleje, co prawda dzieckiem zajmowalam sie sama, ale bylo ciezko. Pozniej spacery z dzieckiem tez byly straszne, jak tylko chcialam podjechac pod kraweznik to musialam lekko podniesc wozek a wtedy blizna strasznie sie naciagala i to naprawde bolalo. Jestem 11 miesiecy po cesarce i do teraz przy jakims gwałtownym ruchu blizna czasami boli. Takze nie polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 07:59:03

Ja urodziłam 15 marca ze szpitala wruciłam 21 rodziałam naturalnie i już nigdy więcej tego nie powturze to była masakra polecam cesarkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz