Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

29 Października 2015

Wśród Polek zapanowała moda na poród przez cesarskie cięcie. Lekarze biją na alarm: to nieetyczne i medycznie nieuzasadnione.

cesarskie cięcie

W Polsce ponad jedna trzecia kobiet rodzi dzieci przez cesarskie cięcie – wynika ze statystyk. Wystarczy przejrzeć fora dyskusyjne, żeby przekonać się, jak wiele kobiet się na to decyduje. „Moja koleżanka bała się porodu, więc zapłaciła i za miesiąc będzie rodzić przez cesarskie cięcie”; „Przyznam się, że miałam cesarskie cięcie na życzenie. Nie chciałam rodzić naturalnie. Ja cc wspominam bardzo dobrze. Po dwóch godzinach poszłam już do łazienki”; „Rodziłam przez cc i mam nadzieję, że również drugie dziecko będzie mi dane w ten sposób urodzić”.

Cesarskie cięcie to zabieg chirurgiczny przeprowadzany w znieczuleniu, który polega na rozcięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu dziecka. Zazwyczaj wykonuje się go, gdy poród siłami natury jest niemożliwy. Teoretycznie. W praktyce jednak od paru lat obserwuje się zwrot ku cesarskim cięciom wykonywanych bez wskazań medycznych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby odsetek ciąż rozwiązanych przez cesarskie cięcie nie przekraczał 15 proc. A my tę granicę przekroczyliśmy w 1994 roku. Dla porównania, w 2011 roku aż 35 proc. dzieci urodziło się w ten sposób.

Lekarze mówią już o epidemii cesarskich cięć. Według danych Instytutu Matki i Dziecka w ciągu ostatnich dziewięciu lat liczba cesarek podwoiła się.

Bo boją się bólu

Dlaczego kobiety decydują się na cesarkę bez wskazań medycznych? Głównie dlatego, że boją się naturalnego porodu i nie chcą mierzyć się z bólem. Jedna z internautek pisze na forum: „Osobiście nie mam zapędów na bycie matką Polką, dlatego świadomie i zdecydowanie wybieram wariant rodzenia przez cc. Poród nie jest dla mnie heroicznym wyzwaniem, o którym należy opowiadać wszystkim na około, co gorsza, porównując się z innym kobietami i licytując, której przeżycie było bardziej mistycznie i więcej z siebie musiała dać”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (104)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ania
(Ocena: 5)
2015-12-15 18:27:05

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Ja niestety nie miałam wyboru i lekarz postawił mnie przed faktem cc . Było mi bardzo smutno ze nie mogłam rodzic SN , jeszcze wtedy nie wiedział do końca co mnie czeka... po porodzie pierwszy tydzień był tragiczny straszny ból, łzy łzy ból i jeszcze to strasznie uczucie chcesz zająć się dzieckiem a tu nie możesz wszystko cie boli umierasz z bólu. Naprawdę nie jest to przesadzone i jak czasem przeczytam czy usłyszę ze cc to wygoda i nic nie boli to w życiu w to nie uwieże...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
meg
(Ocena: 5)
2015-10-31 08:38:24

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Powodem na który zdecydowałam się o cc na życzenie nie jest ból przy naturalnym porodzie, tylko ewentualność wystąpienia sytuacji, kiedy dojdzie do komplikacji przy porodzie naturalnym, dziecko przy tym może ucierpieć najbardziej, a przy porodzie będzie jakiś lekarz, nastawiony na naturę i mimo wskazaŃ do cc będzie naciskał i dążył abym urodziła naturalnie. Ile jest przypadków, że kobieta ma zapisane przez swojego lekarza wskazanie do cc a w szpitalu ją wyśmiewają i mówią że nie ma o tym mowy i ma próbować naturalnie? Znieczulenie darmowe na życzenie?... właśnie mnie położna ze szkoły rodzenia uświadomiła, że w moim dużym mieście w największym szpitalu położniczym mogę o tym pomarzyć- nawet nie ma tyle anestazjologów w całym szpitalu ile musiałyby być na każdej sali do porodów podczas porodu. Jak się takie rzeczy słyszy to winą za cesarki na życzenie obwiniam państwo, postępowanie lekarzy i ich podejście do pocjentki. Kobiety które stać na zapłatę za cc po prostu się zabezpieczają przed bólem i komplikacjami. Jakoś przy cc nie ma uszkodzeń dziecka, a przy porodach naturalnych są.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nina
(Ocena: 5)
2015-10-30 15:43:40

SN

Ja rodziłam SN prawie dwa dni... i teraz jestem w drugiej ciąży i też chcę rodzić naturalnie. Mimo strachu i czasem też paniki, bo zbliża się wielkimi krokami. Ale jest to naturalna kolej rzeczy... CC na żądanie jest najgłupszą rzeczą pod słońcem. Kobieta nie ma świadomości tak naprawdę, bo wydaje się ładnie pięknie - wyciągną , zaszyją, nie będzie bolało... ale to nieprawda. BĘDZIE bolało bardziej już PO. Nie będziesz miała naciętego krocza, ale szrame na cały brzuch. Wszystkie matki będą się cieszyć dziećmi a ty będziesz uziemiona na łóżku w pierwszym okresie, a potem przy każdym ruchu będzie bolało. Kolejna rzecz - CC wcale nie jest dobra dla dziecka tak do końca - nie przechodzi ono przez kanał rodny, nie zbiera maminych bakterii które zmobilizują jej układ odpornościowy do pracy, nie odczuwa że to już poród, bo żadne skórcze dziecka nie męcza i nie ma dostarczanych hormonów porodowych, wychodzi na ten świat wydarte i w stresie.... Kobiety rodziły naturalnie od zarania dziejów. Cesarkę wymyślono po to by ratować matkę i/lub dziecko gdy nastąpią komplikacje. Proste. I tak - jest to powód do dumy, bo sie wydaje wlasnymi siłami dziecko na ten świat, a to samo w sobie jest piękne. Nawet jeśli jest bolesną kilkunastogodzinną katorgą - o niej się zapomina zaraz po tym jak Ci dziecko podadzą na pierś. Nie wierzę w takie teksty , że po dwóch godzinach wstała i sobie poszła. Nie znam ani jednej kobeity która by biegała po CC. Każdą koleżankę po CC pionizowali po 12 godzinach od cięcia, i to powoli delikatnie. A potem i macica i brzuch muszą Ci się zrosnąć. To jest ingerencja chirurgiczna w ciało, operacja. Więc jako sposób na ratowanie - TAK, na żądanie - NIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-31 01:08:03

Ile kobiet, tyle porodów. Moja koleżanka 4h po cesarce już powoli wstawała na nogi, brzuch ją mocno bolał tylko przez pierwszy dzień, przez kolejne 3 pobolewał. A po tygodniu czuła się już praktycznie normalnie. Po pół roku blizna jest praktycznie niewidoczna, moja blizna na kolanie się bardziej rzuca w oczy niż jej po cesarce ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-31 01:10:04

A największe problemy jakie miała to te związane z połogiem, z brzuchem było cacy. Operacja jak operacja. Jak się operuje kolano, udo, rękę, cokolwiek to też przecież boli po i jakiś czas sę wraca do normalności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-31 09:16:15

skoro kobiety od zaarania dziejów rodziły dzieci naturalnie, to czemu korzystasz z telewizora itd.? ludzie od zaarania dziejów z niego nie korzystali!! ja wstałam po 5 h! jeśli wolisz żeby twoje dziecko było niedotlenione lub z porazeniem mózgowym to proszę bardzo bo przy cc takich komplikacji nie będziesz miała. PS nawet nie wesz jakim stresem dla dziecka sa skurcze ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia
(Ocena: 5)
2015-10-31 16:47:11

Równiez miałam cc i mam bliznę na lini majetek, prawie niewidoczną, a doszłam do siebie w 3 dni, więc nie jest z tym tak jak piszesz. Fakt, na początku dostaje sie kroplówkę ze środkiem przeciwbólowym, ale po naturalnym porodzie ból też jest. Każda kobieta, którą znam i rodziła naturalnie twierdziła, że zazdrości mi że mogę normalnie usiąść. Moje cc robione było ze wskazań medycznych, a nie przez zachciankę, miałam odklejone łożysko,m które odkleiło się przy zmuszaniu mnie wręcz do rodzenia naturalnie. Wody odeszły mi około 16.00 ,a cesarkę zrobili mi o 2.35 w nocy... Gdyby nie ich łaskawa decyzja prawdopodobnie mój synek udusiłby się, a ja bym się wykrwawiła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2015-11-05 16:25:33

A ja rodziłam naturalnie, a połóg zniosłam gorzej, niż niejedna kobieta po CC. Wypadała mi macica, byłam ledwo żywa z bólu, przez pierwszy miesiąc nie byłam w stanie nawet chodzić po mieszkaniu, a dopiero po 2 miesiącach zaczęłam wychodzić z dzieckiem na spacery. Jestem teraz na zawsze okaleczona jako kobieta. Gdybym wiedziała, że takie będą konsekwencje mojego porodu, to chyba jednak zastanawiałabym się nad cesarką...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria
(Ocena: 5)
2015-10-30 14:52:29

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Ja tam wolę mieć blizny po szwach schowane w majtkach niż widoczne na brzuchu. Po porodzie sn szybko dochodzi się do siebie, po cesarce niby też można, ale skąd gwarancja że akurat ja też będę miała to szczęście żeby po kilku godzinach wstać z łóżka... A więc jak dla mnie tylko sn, no chyba że są jakieś komplikacje. Dałam radę urodzić dziecko sn i nie umrzeć z bólu, choć zawsze myślałam, że mam niski próg bólu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-30 15:27:56

A skąd gwarancja że po sn szybko się do siebie dojdzie? Tak naprawdę ile kobiet, tyle porodów. Moja mama jest po 2 naturalnych i wszystko u niej ok, jak mnie rodziła to był to dość szybko poród, bolesny ale do wytrzymania, z kolei z moim bratem miała takie bóle krzyżowe, że prawie po ścianach chodziła. Jej siostrze wypadła macica, pękła mimo, że była nacięta i do dzisiaj ma bóle ( mimo, że rodziła 10 lat temu ), ogólnie poród był dla niej koszmarem i panicznie bała się ponownie zajść w ciąże i do dzisiaj zdania nie zmieniła. Koleżanka po cesarce wstała po kilku godzinach, brzuch ją pobolewał, ale mówiła, że nie było tragedii, po tygodniu już ją kompletnie nic nie bolało a blizna wyglądała naprawdę ok, teraz po pół roku widać tylko cienką na 1mm kreseczkę i to tylko w jasnym świetle. Ogólnie z naturalnymi było różnie, część moich koleżanek miało dość łatwe porody, max kilka godzin i ból nie był jakiś niesamowite, część z kolei wspomina to jako najgorsze przeżycie w życiu, niesamowicie bolesne, niektóre mają powikłania po.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-31 09:18:47

ja mam bliznę po cc pod linia majtek cienką jak niteczka, wiec jak ktoś ma wyobrażenie wielkiej szramy to niech się opamięta xD ja jestem zadowolona z cc, bo tygodniu nie pamiętam ze miałam poród:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jystyna
(Ocena: 5)
2015-10-29 22:59:10

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Ja pierwsze dziecko urodzilam sn cieszylam sie z tego bardzo chodz bol byl nie do opisania... przy drugim porodzie tez chcialam silami natury i nawet rozwarcie na 7 i skurcze byly ale niestety komplikacje i skonczylo sie cc. Cala droge na sale operacyjna plakalam ze chce sama, ze nie chce cc ale niestety. Takze wiem co oznacza i jeden i drugi porud teraz gdybym miala wybierac, wybrala bym porud naturalny. Szybciej dochodzi sie do siebie i czuc to cos :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwi
(Ocena: 2)
2015-10-29 23:21:17

Ja na Twoim miejscu wybrałabym słownik ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-30 09:03:58

a z czego tu sie cieszyć?? nie rozumiem, dlateczego kobiety, które rodzą naturalnie i umęczą się przy tym niemimłosiernie są z siebie dumne. czy jak boli Cię głowa też nie korzystasz z rozwoju medycyny i nie bierzesz nic przeciwbólowego? może przeżywasz jakieś mistyczne chwilę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nina
(Ocena: 5)
2015-10-30 15:38:23

Anonim Ty masz chyba jakieś kompleksy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-31 01:15:38

Nino, to chyba raczej Ty masz kompleksy i dziwne podejście, jeżeli największym powodem do dumy jest dla Ciebie to, że w mękach urodziłaś dziecko. Po to są różne opcje, aby każda kobieta miała możliwość wybrania najlepszej dla siebie. Kobiety ktore krzyczą, że prawdziwa matka to ta która urodziła naturalnie są jakieś chore psychicznie. Dla jednych poród nie jest jakimś ogromnym wyzwaniem, a dla innych tak. Powiedz, że poród naturalny jest najlepszy mojej ciotce, której na siłę "wyciskali" dziecko, zamiast w odpowiednim momencie zrobić cesarke i ma syna z niedotlenieniem, który jako dorosły człowiek jest na etapie 2 letniego dziecka, ba, chyba nawet jeszcze niżej bo większość 2 latków potrafi powiedzieć i zrobić przy sobie więcej niż on.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Matk@ Polk@
(Ocena: 5)
2015-10-29 21:03:04

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Rodziłam 2 razy przez cc ból po porodzie niesamowity. Bruch bolał 2 tyg. Przez 10 dni mąż robił mi zasttrzyki w brzuch, do 3 miesięcy nie mogłam nic nosić, a do 6 w ogóle ćwiczyć brzucha. Mimo to nie chciałabym rodzić naturalnie!! Czemu? A więc pierwszy poród rozpoczął się 10 dni po terminie, zielone wody płodowe, złe wyniki badań, skurcze co 3 min przy rozwarciu 1 cm. Mimo to leżałam 5 godz w bólu bez ruchu. Powiecie co to za ból na początku porodu prawdziwy rozpoczyna się przy rozwarciu na 7 cm, ale niestety na ten etap porodu moje skurcze były zbyt mocne więc podawano mi kroplówkę @by je trochę złagodzić. Skończyło sie tym że syn nie wytrzymywał i w pewnym momencie zaczęło spadać mu tętno, na dodatek jakaś przemiła pani położna powiedział mi że moje dziecko właśnie umiera. Dzięki Bogu żyje ma się dobrze i jest zdrowe, ale trauma pozostała. I ja się pytam jaka ja przy drugim dziecku miałam iść do szpitala rodzić naturalnie pk czymś takim? Oczywiście chciałam być twarda i urodzić naturalnie, ale chciałam dostać znieczulenie gdy się okazało że z tym może być problem uznałam, że przy takim stanie naszej służby zdrowia nie narażę siebie imojego dziecka na ten horror. I poród wspominam bardzo miło dzidziusia mogłam od razu zobaczyć a po paru godz. Już karmiłam go piersią. To było tak cudowne, że przeżyłabym to jaszcze raz. Pamiętam jeszcze jeden obrazek jak przed porodem leżałam podłaczona do kroplówki na sali przy porodówce by)ło wtedy 2 położne i 4 rodzące jedna biegała od rodzącej do rodzącej wracając do koleżanki i zdając relacje jakie to rozwrzeszczane te młode matkimitp. A druga musiała wypełniać dokumenty. Więc ja się nie dziwię kobietom, że chcą rodzić po ludzku i sobie to oszczędzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Morna
(Ocena: 3)
2015-10-29 21:01:26

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Teraz możey sobie wybierać... a pomyśleć że jeszcze parę wieków temu cesarka to był wielce ryzykowny zabieg, stosowany włściwie tylko by wyciągnąć dziecko z brzucha zmarłej... tak przynajmniej czytałam na: ciekawostkihistoryczne.pl/2014/10/26/historyczna-szkola-rodzenia-osobliwe-porady-sprzed-czterystu-lat/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
(Ocena: 5)
2015-10-29 20:46:22

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Szczerze powiem miałam nadzieję na poród naturalny,bliżej końca same kopniaki i rozciąganie się dziecka sprawia ogromny ból jak i ćwiczenia macicy do porodu także zaczynam się cieszyć , że dziecko okazało się duże i jednak będzie cc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dzasta
(Ocena: 5)
2015-10-29 20:05:47

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Ja mam niski próg wytrzymałości na ból ale dałam rade urodzić naturalnie,rodziłam 12 godzin ale gdy maluszek wyskoczył i go zobaczyłam to od razu zapomniałam o całym bólu a bolało nie miłosiernie,i warto było sie tyle męczyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-10-29 19:42:27

re: Cesarka na życzenie: Rozsądek czy pójście na łatwiznę?

Urodziłam córkę sn z powikłaniami. Na szczęście jest zdrowa i nie doszło do niedotlenienia. Bolało strasznie po ponad 20 godzinach nie miałam siły przeć i użyli kleszczy. Nacięcie krocza i ból później straszny. Kilka miesięcy dochodziłam do siebie. Teraz jestem w drugiej ciąży i jestem zdecydowana na cc. Gdybym miała pewność że będzie tak samo bolało albo nawet bardziej ale że dziecko będzie zdrowe urodziłabym naturalnie. Ale nie będę ryzykować. Wolę zapłacić i nie narażać dziecka. I to jest moim zdaniem główny powód że kobiety wolą cesarki, nie ból matki tylko ryzyko powikłań dla dziecka podczas naturalnego porodu bo w polskich szpitalach czekają z cesarkami do ostatniej chwili i bardzo często jest już za późno. I jeszcze jedno ja bólu porodowego nigdy nie zapomnę a już minęło 6 lat. Jak wszystko szybko łatwo krytykować i się mądrzyć gorzej rodzić przez trzy zmiany położnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz