Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Mama
  4. >
  5. Ciąża
  6. >
  7. Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

2010-12-01

Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

2010-12-01
  • Strona 1 z 4

Czy zwierzęta mogą stanowić zagrożenie dla rozwijającego się w brzuchu matki płodu? Ile prawdy jest w popularnym micie o chorobach przenoszonych przez domowe zwierzęta?

Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

Czy to prawda, że kobiety w ciąży powinny uważać na kontakt z wszelkimi rodzajami zwierząt domowych? Okazuje się, że opinii na ten temat jest tyle, co przyszłych mam! Ginekolodzy są jednak zgodni i przestrzegają przed wszczynaniem przedwczesnego alarmu. Zarówno dla płodu, jak i rozwijającego się w łonie matki dziecka, o wiele niebezpieczniejsze od bakterii i pasożytów, goszczących w organizmach naszych pupili są te czynniki, które mogą być niebezpieczne dla wszystkich nas.

Strach ma wielkie oczy

Kontakt z psem, kotem, szczurem, królikiem, czy też innym domowym zwierzakiem z reguły nie jest groźny ani dla przyszłej mamy, ani malucha, mającego przyjść na świat. Dużo większą uwagę powinno się poświęcać wszystkim czynnikom, które, na co dzień stanowią zagrożenie dla zdrowia każdego człowieka. Mowa o stresie, złej diecie, zanieczyszczeniach, nałogach i zwykłym przeziębieniu. Posiadanie zwierzęcia, mieszkającego z przyszłą mamą od lat nie może stanowić żadnego niebezpieczeństwa. Nie należy, więc pochopnie oddawać swoich ulubieńców znajomym, bądź co gorsze, do schroniska.

Co ciekawe, pozbywanie się zwierzęcia z domu, w którym ma pojawić się dziecko nie jest najlepszym rozwiązaniem! Jak wynika z badań American Academy of Allergy, Asthma and Immunology, maluchy wychowujące się razem z czworonogiem rzadziej zapadają na alergię, są spokojniejsze i lepiej się rozwijają. Zabawa z psem uczy nie tylko elementarnych zasad kontaktu z inną istotą żyjącą, ale i sprzyja szybszej nauce chodzenia i mówienia, a strach przed zwierzętami samego dziecka jest niemal wykluczony.

  • Strona 1 z 4
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4

Komentarze (30). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. mam i ja (Ocena: 5) 2014-04-28 20:53:24 zgłoś do usunięcia re: Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    trzeba być bez serca żeby oddać zwierzaka którego się ma przez ciążę. Ciąża to nie choroba, a dziecko nie jajko. Posiadanie zwierząt wpływa korzystnie i na mamę i na dzidzię. Ważne aby zadbać o odrobaczenie zwierzaków, szczepienie i tyle. nie ma co panikować. No chyba że ma się psa który atakuje albo jest mega agresywny, ale to decyzje o oddaniu trzeba było podjąć już dawno temu. Poza tym agresja u zwierzaka to także w 99% wina właścicieli i braku dyscypliny.

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Anonim (Ocena: 5) 2013-09-26 17:27:03 zgłoś do usunięcia re: Ciąża a zwierzęta. Czy pies i kot mogą stanowić zagrożenie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wniosek jest jeden, lepiej psa i kota zatrzymac niz go zjesc :P

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Anonim (Ocena: 5) 2011-08-16 18:02:29 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    te zdjęcie z tym pieskiem jest świetne,mam takiego samego tylko brzuszka wciąż brak;(

  6. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  7. Anonim (Ocena: 5) 2011-05-03 12:29:57 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    nie wyrzuce kota bo jest chory a ja jestem w ciąży

  8. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  9. Anonim (Ocena: 5) 2011-05-03 12:21:55 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój kot ma koci katar . obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży czy moge normalnie opiekować się kotem??

  10. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  11. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-11 22:15:46 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wiem ze istnieje sporo zabobonow zwiazanych z ciaza i kotami....ja sama nie wiedzac jeszcze ze jestem w ciazy,przygarnełam kota z ulicy....kiedy okazało sie,po jakis 2 tygodniac,ze jestem w ciazy,to byłam w kociaku tak zakochana,ze bym go nikomu nie oddała...rodzina i znajomi pukali sie w głowy i szeptali za plecami jak widzieli,ze bawie sie z kociakiem,sprzatam mu itp.Zgadzam sie z tym,ze trzeba zachowa higiene przy sprzatniu kuwety,ale nigdy kota bym nie oddała....dodam ze moj synek urodził sie zdrowy a teraz juz ma 2 latka i uwielbia bawic sie z kocurkiem...

  12. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  13. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-07 21:16:34 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Toksoplazmozą nie zaraża się człowiek tylko od kota, ale również od surowego mięsa. Nie widzę powodu, żeby wyrzucać zwierzęta z tego powodu. Poza tym toksoplazmozę w ciąży można leczyć, wystarczy tylko robić badania i wszystko będzie w porządku.

  14. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  15. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-03 1:35:11 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    TOKSOPLAZMOZA choroba która powodują koty.

  16. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  17. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 23:23:10 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    To jest groźne ja 2 razy już poroniłam. Wyszła mi toksoplazmoza i cytomegalia mam dwa psiaki,ale nie jest powiedziane, że to z ich powodu. To jest straszna choroba więc jest się czym martwić powoduje upośledzenie głebokie dziecka. Miałam praktyke teraz w szkole specjalnej była tam dziewczynka, której matka zaraziła się toksoplazmozą w czasie ciąży. Owszem są lekarstwa ale jak planujecie dzidziusia IDŹCIE NA BADANIA !! i leczcie się

  18. klara (Ocena: 5) 2013-06-05 15:05:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Lekarze winni mowic przyszlym matkom ,przeciez oni nie maja doswiadczenia i rozumu .Tylko postepuja jakby komus na zlosc ,a to tylko robia sobie zle jak cos sie stanie ,bo z problemem oni zostaja a inni tylko wspoczuja .Duzo zdrowia i rozmumu przyszlym matkom.Tesciowa

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 21:32:49 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    piekne te zdjecie główne :)

  21. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  22. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 21:31:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    co za durny artykuł!!!!! jak pies może zagrażać dziecku?? to chyba dobrze gdy dziecko od małego wychowuje się przy zwierzętach, po pierwsze staje sie odporniejsze a po drugie od małego ma wpajane że zwierzę to też istota żywa i nalezy ja szanować i opiekować się nią. gdy jest na odwrót to niestety z takich wychuchanych bachorów rosną straszne snoby.

  23. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  24. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 20:32:51 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja słyszałam , że tak bynajmniej na pewno koty jakoś zagrażają moja ciocia właśnie musiała wydac kota jak była w ciązy . pies wcale nie zagraża .

  25. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  26. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 19:16:37 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    "Zarówno dla płodu, jak i rozwijającego się w łonie matki dziecka" - hehehehe to mnie rozwaliło.... płod i rozwijające się w łonie matki dziecko to to samo :/

  27. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  28. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 18:58:23 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    KOZAKI ZA KOLANO Stradivarius. NOWE. czarne, zamszowe. SUPER CENA ..!!!!! alleg*o.pl/kozaki-za-kolano-zamszowe-na-obcasie-r-39-nowe-i1334946090.html

  29. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  30. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 17:26:51 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie chce mi się czytać tego artykułu ale powiem coś ode mnie- koleżanka mojej mamy urodziła jakiś czas temu córkę która zapadła na jakąś dziwną chorobę. Lekarze na początku nie wiedzieli co jej jest. Dziecko zmarło, a ci dopiero po czasie zorientowali się, że te dziecko zostało zarażone w łonie matki jakąś bakterią psa (pies spał u nich w łóżku, dla niego samego choroba nie była groźna, dla normalnych ludzi też nie, ale najwyraźniej dla takiego malutkiego dzieciątka bez wykształconej odporności może być). Nie wiem ile w tym prawdy bo może lekarze chcieli znaleźć jakieś rozwiązanie żeby rodzice dali im spokój, ale wydaje mi się że jednak może to ten pies mógł byc tą przyczyną. Ale nie przesadzajmy też- nie można trzymać dziecka "pod kloszem" i nigdzie nie wychodzić ani z nikim się nie spotykać.. Na wszelki wypadek sprawdzić psa u weterynarza i uważać na siebie, ale nie popadajmy w paranoje. Takie przypadki zdarzają się naprawdę rzadko .

  31. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  32. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:47:20 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A najlepiej to zamknijmy dzieci w szklanych bańkach, żeby były całkowicie zdrowe ;/ Ja się wychowałam na wsi, miałam ciągły kontakt z zwierzętami, nie mam ŻADNEJ alergii, podczas gdy moje rówieśniczki mają po kila. Oczywiście, powinno się zbadać zwierzaki, zaszczepić i w ogóle... Ale znowu nie siejmy paranoi, bo rodzi nam się coraz bardziej słabe pokolenie.

  33. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  34. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:34:17 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    MOja kolezanka jest w ciazy i tez ma toksoplazmoze i sie leczy wiec nie piszcie tu papilocie ze to nie jest grozne bo jest!

  35. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:47:46 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a w którym miejscu napisali że nie jest groźne? przeciesz ja kbyk jest napisane co moze się stać jeśli kobieta zarazi się chorobą i w jakich przypadkach jest możliwe.. dziecko weź przeczytaj, zrozum, a jak sie nie udało to jeszcze raz i dopiero sie wypowiadaj...

  36. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  37. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:25:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    moja kolezanka w czasie ciazy zarazila sie toksoplazmosa i poronila w 3mc. niestety nie leczyla tej choroby i dwie kolejne ciaze tez zakonczyly sie poronieniem.

  38. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:50:35 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    to tylko wynik ich głupoty, nic więcej

  39. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  40. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 13:46:47 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    nabywając czy dostając kota należy zbadać go u weterynarza na toksoplazmozę. Jeśli nie jest zarażony to nie jest groźne dla ciężarnych. Głaszczcie i pieśćcie swoich pupilów. ENJOY!!!

  41. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  42. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 9:43:46 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja mam kota w domu, urodziłam córcie jest ona zdrowa i ma się świetnie i lubi się bawić z kotem. nie widzę niczego złego w tym. w ciąży byłam i kot u mnie był w domu, karmiłam go, ale nie nosiłam na rękach, nie pozwoliłam wylegiwać mu sie na łóżku na którym śpię, ograniczyłam z nim kontakty do minimum...kot może być w domu, gdy kobieta jest w ciąży, ale niech swoje czynności należy ograniczyć tylko do karmienia pupilka...nic więcej...ja dodatkowo myłam ręce, gdy kota pogłaskałam...tak na wszelki wypadek

  43. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 15:06:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    bez przesady! u mnie zawsze byly i psy i koty w domu! moja matka podczas ciazy absolunie nie unikała zwierzat (waszych strasznych chorobotwórczych "alergenow") i efekt jest taki ze ani ja ani moja siostra nie jestesmy na nic uczulone. moja siostra teraz tez ma 2 dzieci i tez nie ma problemu mimo ze w domu jest pies i kot. i normalnie sprzatala kuwete, glaskala i pozwalala lezec kotu na lozku... jedyne co to trzeba zrobic badania na tokso i w razie pozytywnego wyniku podleczyc i tyle...

  44. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  45. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 9:23:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja od dziecka miałam kontakt z psem , kotem i dzisiaj nie mam żadnych alergii a nic z tych rzeczy , myśle że owiele gorzej trzymać dziecko w sterylnym domu , bo po co izolować od czegoś naturalnego jak zwierzęta które przecież towarzyszą ludziom praktycznie od zawsze

  46. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 10:10:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokladnie:D ja tez zawsze mialam kontakt ze zwierzetami...mialam w domu 2 koty i ani ja ani moje 2 siostry nie mamy zadnych alergii

  47. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  48. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 9:10:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a moj pies wykrywa dziecko w brzuchu kobiety nawet jak jeszcze ciazy nie widac.. zazwyzaj po wszystkich biega.. a zwlaszcza jak ktos przyjdzie w gosci.. a malenstwo w brzuszku wyczuwa i automatycznie delikatnie przystawia ucho do brzucha i slucha :)

  49. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 9:25:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    super masz naporawde

  50. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 9:27:35 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a świstak siedzi i zawija...

  51. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  52. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-01 8:32:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój Boże nie straszcie ludzi tak bardzo tymi zwierzętami ;q. Kolega mojego ojca tak się przestraszył co mu lekarz nagadał, że oddał nam swojego kota :x. No bez przesady. Znam osoby z małymi dziećmi, od urodzenia przebywającymi ze zwierzętami i nic im nie jest oraz rozwijają się bardzo dobrze.

  53. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz